Reklama

Mieszkańcy wściekli. Chodniki zalane, obok jeżdżą tiry

Opublikowano:
Autor:

Mieszkańcy wściekli. Chodniki zalane, obok jeżdżą tiry - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Po każdym deszczu chodniki zamieniają się w wielkie kałuże i błoto, których nie sposób ominąć inaczej niż wchodząc na ruchliwą ulicę - mieszkańcy Imielnicy skarżą się na kłopoty w poruszaniu się Harcerską. Ratusz odpiera: zrobiliśmy, co w naszej mocy, ale mieszkańcy sami doprowadzili do takiego stanu.

Po każdym deszczu chodniki zamieniają się w wielkie kałuże i błoto, których nie sposób ominąć inaczej niż wchodząc na ruchliwą ulicę - mieszkańcy Imielnicy skarżą się na kłopoty w poruszaniu się Harcerską. Ratusz odpiera: zrobiliśmy, co w naszej mocy, ale mieszkańcy sami doprowadzili do takiego stanu.

Na fatalną sytuację z chodnikami wzdłuż ulicy Harcerskiej, zwłaszcza w rejonie skrzyżowania z Wiosenną, przy kościele i sklepie skarżą się nasi czytelnicy mieszkający w Imielnicy. Najgorzej jest po deszczu -  jak relacjonują mieszkańcy - wtedy chodniki wręcz płyną, w niektórych miejscach wcale ich nie ma i trzeba brodzić w błocie albo iść ulicą. A ta bynajmniej nie należy do mało ruchliwych. - Nie ma barierek, nie ma chodników, a obok jeżdżą tiry.

Ratusz rozkłada ręce: sami mieszkańcy doprowadzili ten fragment ulicy do takiego stanu, przede wszystkim parkując wokół kościoła, choć tuż obok wybudowano nowy parking na blisko 100 miejsc, z odpowiednim odwodnieniem, chodnikiem i oświetleniem.

- Niestety, osoby, które przyjeżdżają do kościoła czy na cmentarz w Imielnicy oraz do sklepów przy ul. Harcerskiej wciąż parkują niezgodnie z przepisami na poboczach, rozjeżdżają je i w efekcie błoto, kamienie itp. po deszczu spływają na chodnik - mówi Konrad Kozłowski z biura prasowego Ratusza. - Często ciężkie samochody dostawcze, które obsługują sklepy przyczyniają się do tego, że mieszkańcy muszą je omijać i wchodzić na jezdnie lub omijać błoto, kałuże i połamane płyty chodnikowe zniszczone przez te samochody.

By odzwyczaić kierowców Ratusz nawiązał nawet współpracę z proboszczem imielnickiej parafii, który apelował do wiernych, by zostawiali samochody na parkingu, a nie na poboczu. Na niewiele się to jednak zdało.

Miasto ma więc czyste sumienie - były inwestycje, zmiany organizacji ruchu i oznakowania (martwe pole, słupki), bieżące naprawy chodnika, krawężników i poboczy. Co można zatem zrobić, by poprawić sytuację?

Ratusz radzi:  po pierwsze - kierowcy zatrzymujący się na ul. Harcerskiej muszą zacząć parkować na parkingu i dojść te 150-200 metrów do kościoła, sklepu, cmentarza. Po drugie - zamierza zgłosić służbom, aby bezwzględnie egzekwowały przestrzeganie przepisów.

Po trzecie - mieszkańcy mogą skorzystać z budżetu obywatelskiego.

- Zachęcamy mieszkańców osiedla do złożenia projektu np. budowy nowego chodnika wraz z barierami na ul. Harcerskiej - proponuje Konrad Kozllowski. - Poprzednie edycje BOP pokazały, że zaangażowanie i współdziałanie mieszkańców, nawet na małych osiedlach, jest skuteczne. Dla przykładu na osiedlu Trzepowo w ramach trzeciej edycji BOP mieszkańcy zgłosili chodnik na Krzywej, a w czwartek edycji chodnik na ul. Sierpeckiej.

Co z Harcerską, o przebudowie której mówiło się od lat? To na razie wciąż melodia przyszłości. - Już został zrealizowany pierwszy etap tej inwestycji na osiedlu Borowiczki, w tym roku będzie kontynuacja na odcinku w Borowiczkach, a w kolejnych latach planowane do realizacji są następne etapy inwestycji na ul. Harcerskiej - zapowiada Konrad Kozłowski. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE