Reklama

Matura z matematyki. Jak było w tym roku?

Opublikowano:
Autor:

Matura z matematyki. Jak było w tym roku? - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości W czwartek maturzyści przystąpili do egzaminu z matematyki na poziomie podstawowym. Humaniści mogli czuć spore zdenerwowanie, za to osoby sympatyzujące z cyferkami i wykresami czuły się wybornie. To zresztą było widać na samym egzaminie, kiedy tym drugim wystarczyło nawet półtorej godziny z niemal trzech przewidzianych na rozwiązanie wszystkich zadań.

W czwartek maturzyści przystąpili do egzaminu z matematyki na poziomie podstawowym. Humaniści mogli czuć spore zdenerwowanie, za to osoby sympatyzujące z cyferkami i wykresami czuły się wybornie. To zresztą było widać na samym egzaminie, kiedy tym drugim wystarczyło nawet półtorej godziny z niemal trzech przewidzianych na rozwiązanie wszystkich zadań.

Matura z matematyki rozpoczęła się o godzinie 9.00 rano. W budynku III Liceum Ogólnokształcącego zjawiamy się około 10.30. - Przed chwilą wyszła dziewczyna, która pisała. Była zadowolona – informują pracownicy szkoły.

W takim razie czekamy, w holu jeszcze pusto. Przed szkolnym budynkiem stał jeden chłopak. - Chodziłem do klasy z rozszerzoną matematyką. Dla mnie egzamin okazał się łatwy – mówi nam Kacper. Wyszedł po upływie półtorej godziny z sali. - Chyba byłem pierwszy. Jedno zadanie było bardziej skomplikowane, ale z resztą nie miałem problemów. Wczoraj język polski jakoś mi poszedł. Sprawdzałem sobie odpowiedzi i większość z pytań testowych miałem dobrze. Ogólnie źle mi chyba nie poszło. Jeśli już o coś miałbym się obawiać, to o wypracowanie. Jeszcze przede mną egzamin na poziomie rozszerzonym z matematyki, języka angielskiego, dopiero na końcu do zaliczenia będzie informatyka. A dwa miesiące czekania na wyniki? Nie jest tak źle, przynajmniej zaczną się wakacje. Ocen nie znam, więc nie zamierzam się martwić, że nie dostanę się na studia. Dalej wybieram się do Wrocławia na informatykę.

Dopiero po godzinie 11.00 uczniowie zaczynają wychodzić. Kogo się nie spytać, każdy jest albo z klasy o profilu matematycznym albo biologiczno-chemicznym. Kolejny zagadnięty maturzysta od razu oświadcza, że przy ocenie liczy na 100 procent. - Tylko jedno zadanie sprawiło trudność. Wydaje mi się, że sam egzamin był nawet łatwiejszy niż rok wcześniej – cieszy się.

Strach ma wielkie oczy

Identycznie sądziła uczennica klasy matematyczno-geograficznej. - Egzamin nie by zbyt trudny, aczkolwiek nad niektórymi zadaniami trzeba było się dłużej zastanowić – sądziła Magda -. Kiedy wychodziłam, widziałam, że jeszcze się zmagają i jeszcze im sporo zostało do zrobienia. Jestem jedną z nielicznych osób, które wyszły wcześniej. Z sali gimnastycznej wyszłam jako druga osoba. Nasz wychowawca jest matematykiem. Przygotował nas bardzo dobrze i to nawet w trakcie godzin wychowawczych. Było sporo pracy domowej, ale się opłaciło. Na 100 proc. nie liczę. Jednak tak powyżej 90 proc. już tak. Generalnie spodziewałam się, że będę bardziej obawiała się matur. Strach ma wielkie oczy. Jak już się otworzy arkusz, te obawy przemijają.

Według niej matematyka na poziomie podstawowym okazała się trudniejsza. - Ale niech humaniści wypowiedzą się na ten temat, bo ja nie jestem zbyt obiektywna – żartuje. - Dopiero w poniedziałek czeka mnie rozszerzony egzamin z matematyki. Tu przyznaję, że się boję. Jutro od rana do godziny 17.00 maraton, na poziomie rozszerzonym zdaję jeszcze geografię i angielski – a to wszystko, aby w przyszłości studiować geodezję, a jeśli uda się wybrać drugi kierunek, to jeszcze marzy o budownictwie. Przyznaje, że trochę jej smutno. Będzie tęskniła za znajomymi. Aby dobrze poszło na egzaminie dojrzałości, założyła bransoletkę z koniczynką. - Maskotek teoretycznie nie można, ale takiej biżuterii nie zabronią – i pokazuje łańcuszek. - Trzeba wspomagać się na wszelkie możliwe sposoby. Na rozszerzoną matematykę to chyba założę wszystko co możliwe. Była wycieczka do Częstochowy, pomodliliśmy się na kolanach. Liczę, że będzie dobrze. Początek okazał się obiecujący.

Pytamy następnego maturzystę, czy mu dobrze poszło, jakie ma odczucia... Uśmiecha się, jakby był bardzo zadowolony. Pisał w sali. - Nie poszło aż tak źle – śmieje się Kacper. Stara się podchodzić do tego optymistycznie. - Egzamin wydawał mi się prosty, ale przydały się tablice z pomocy naukowych.

Egzamin trwał 170 minut i składał się z dwóch części, zamkniętej i otwartej. Pierwsza obejmowała 25 pytań testowych z czterema sugerowanymi odpowiedziami (przy jednej poprawnej), natomiast w drugiej umieszczono pytania otwarte. Liczą się obliczenia i sam wynik. Uczniowie mogli zdobyć 50 punktów (do zaliczenia wymóg 30 proc.). Pojawiły się między innymi zadania z logarytmów, z rachunku prawdopodobieństwa czy z działań na pierwiastkach. Można było korzystać z linijki, cyrkla, ołówka, prostego kalkulatora i tablic matematycznych. W Internecie już można znaleźć opublikowane testy z dzisiejszej matury.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE