Płoccy animalsi podzielili się w swoich mediach społecznościowych wstrząsającą historią.
- Ktoś wyrzucił chomiki jak śmieci… - piszą.
Pozostawiono je w lesie zamknięte w kartonie.
- Na pudełku znajdowała się etykieta. Mamy nadzieję, że osoba odpowiedzialna za ten czyn znajdzie w sobie choć odrobinę odwagi i się przyzna - apeluje OTOZ Animals.
Jak dowiedzieliśmy się od rzeczniczki płockiej policji, sprawa nie została póki co zgłoszona służbom.
Porzucono je w lesie. Na szczęście nadeszła pomoc
Dzięki sprawnej reakcji, gryzonie udało się zabezpieczyć. Niestety nie wszystkie przeżyły.
- Udało się uratować cztery. Małe czarne zostały ocenione na około 4 tygodnie. Jeden samczyk, który znalazł już domek, i dwie czarne samiczki - jedna idzie do świadomego domku, druga zostaje u nas - dodają.
Na swojego człowieka czeka biała, nieco starsza samiczka. Mimo, że jeszcze trochę się boi, członkowie stowarzyszenia zapewniają, że jest bardzo ciekawska i chętnie wchodzi na ręce.
Osoby zainteresowane świadomą adopcją szczegółowe informacje znajdą na facebookowym profilu OTOZ Animals Płock.
Komentarze (0)