Reklama

Ksiądz Oko: Gender to wóz z szambem

Opublikowano:
Autor:

Ksiądz Oko: Gender to wóz z szambem - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Gender jest jak wóz z szambem krążący wokół pięknego ogrodu, w którym bawią się nasze dzieci - takich metafor na określenie programu edukacji seksualnej dla przedszkolaków w swoim stylu używał ks. Dariusz Oko podczas barwnego wykładu na temat zagrożeń ideologii gender.

Gender jest jak wóz z szambem krążący wokół pięknego ogrodu, w którym bawią się nasze dzieci - takich metafor na określenie programu edukacji seksualnej dla przedszkolaków w swoim stylu używał ks. Dariusz Oko podczas barwnego wykładu na temat zagrożeń ideologii gender.

Aż do 22.00 w piątkowy wieczór trwało ożywione spotkanie z ks. Dariuszem Oko zorganizowane przez ks. Krzysztofa Rucińskiego i farę w ramach cyklu spotkań „Laboratorium idei”. Niewielka sala Domu Darmstadt wprost pękała w szwach, płocczanie stali w drzwiach i na korytarzu, by posłuchać na żywo znanego z ekranów telewizyjnych duchownego.

Tematem spotkania było gender, czyli prawdziwy konik księdza Oko. Kapłan - jak to ma w zwyczaju - nie przebierał w słowach i sięgając po często zabawne anegdotki, poruszał mnóstwo wątków i tematów, łącznie z tak ważkimi jak homoseksualizm i pedofilia w Kościele, sytuacja rodzin na Zachodzie, a nawet… sposoby na udane małżeństwo. Opowiadał, czym w klubach gejowskich są tzw. dark roomy, jak główny motor napędowy gender, czyli głównie lesbijki próbują wykorzenić męskość, ale także, dlaczego Bruksela zamiast z gender powinna czerpać ze św. Faustyny.

Totalitarny gender. Wielka rewolucja

Osią było jednak gender. Kapłan przekonywał, że wbrew temu, co chcą wtłoczyć genderyści, jest to ideologia, w dodatku mająca korzenie marksistowskie i łudząco do marksizmu podobna. - Ideolodzy celowo chcą tak zamącić znaczenie tego słowa, by nie było wiadomo, o co chodzi - przekonywał i dodawał: - Zresztą - i mówię to jako filozof, nie jest to specjalnie trudne, bo takiego zakłamania, absurdu jak w ideologii gender próżno szukać w historii myśli ludzkiej! To wyjątkowo mętne rozumowanie, postmodernistyczny bełkot.

Jak dowodził kapłan, genderyści przedstawiają tylko dwa z kilku faktycznych aspektów gender. Mówią, że gender to dążenie do równouprawnienia kobiet oraz że to gałąź nauki, tzw. gender studies, czyli badania nad kulturowymi determinantami płci, rolą kobiet i mężczyzn w społeczeństwie itp. Tak przedstawione gender nie kojarzy się z niczym groźnym.

Czym skorupka za młodu nasiąknie… Brutalna seksualizacja dzieci

Bardziej niebezpieczne jest przekonanie, że płeć nie jest determinowana przez biologię, ale przez kulturę i społeczeństwo. - Ale poza tym są jeszcze ukryte mechanizmy gender - dowodził ks. Oko. - Tak naprawdę celem jest ogólnoświatowa rewolucja kulturowo-obyczajowa i seksualna wprowadzająca totalitaryzm - ani religia, ani filozofia, ani kultura nie mogą stać wyżej niż gender. Głównym narzędziem jest brutalna seksualizacja dzieci.

Ks. Oko pokazywał program edukacji seksualnej rekomendowany przez Światową Organizację  Zdrowia. - Zgodnie z nim, dzieci miałyby się uczyć o masturbacji w przedszkolu, a piątoklasistom nie należałoby zabraniać zbliżeń seksualnych! - wskazywał ksiądz. - To kolejny ukryty element ideologii gender - fanatyczna propaganda osobliwości seksualnych, czyli m.in. pornografii, poliamorii, homoseksualizmu i innych. Wszystkie argumenty, których używa się dla poparcia dla homoseksualizmu, można użyć za kazirodztwem, pedofilią itd.

W gender niejako wpisana jest to pogarda dla innych przekonań. - Wiara, etyka i dzieci - czyli to, co najświętsze, najważniejsze dla człowieka, genderyści depczą - mówił ks. Oko i wspominał swoje niedawne wystąpienie w sejmie, po którym m.in. za porównanie seksu gejowskiego do pracy silnika samochodu, spadła nań fala niewybrednej krytyki. - Nie ma takiego obelżywego łajdactwa, którego by o mnie wtedy nie powiedziano. Ale cóż - na księży można wylać wszystkie pomyje.

Gender wzięło się z Marksa i z Brukseli

Zwłaszcza że u źródeł gender - przekonywał dalej - stoją cele polityczne. - Genderyzm to neomarksizm, to są ewidentne kalki - przekonywał ks. Oko i wymieniał ojców-założycieli ideologii: Johna Money’a, ikonę ideologii gender, przez którego - zarzucał - bliźnięta - obiekt jego eksperymentów dotyczących płci, popełniły samobójstwo, Alfreda Kinsey’a - „pseudoseksuologa”, feministkę Simone de Beauvoir, autorkę „Drugiej płci” i jej kochanka Jeana Paula Sartre’a.

- To, co w matematyce niemożliwe, staje się możliwe w humanistyce, dlatego często niestety zdarza się tak, że pewne teorie nie są wynikiem logicznego rozumowania, ale projekcji osobowości - przekonywał filozof. - U źródeł ateizmu, a to on legł u podstaw ideologii XX w. - nazizmu, komunizmu, genderyzmu, tkwi fundamentalny absurd, powodujący błąd w dalszych rachunkach. Bo jeśli zaczynamy negować najwyższe, zajmujemy się średnim i niższym, co prawie zawsze prowadzi do deprawacji.

Kościół - dowodził ks. Oko ma prawo przestrzegać przed ateizmem i jego pochodnymi, tak jak Żydzi mają prawo przestrzegać przed nazizmem, bo szacuje się, że w XX w. w Europie z powodu ideologii ateistycznych zamordowano ok. 110 tys. księży, a chrześcijaństwo wciąż jest najbardziej prześladowaną religią. - Teraz w Polsce przygotowywana jest nowela ustawy antydyskryminacyjnej. Jakby mnie zamknęli w więzieniu, to pamiętajcie, że lubię pierogi z kapustą i grzybami - żartował.

Skąd w Polsce wzięli się genderyści? Z Brukseli. - Unia nas pod tym względem upokarza, narzuca nam gender w różnych programach, każąc przejmować ideologię tak jak kiedyś z Moskwy tak dziś z Brukseli - mówił, odnosząc się np. do finansowanych z pieniędzy unijnych programów edukacyjnych i apelował: - Za parę euro nie możemy sprzedać naszych dzieci!

Pedofilia, homoherezja, Kościół

Podczas spotkania poruszano również inne tematy, m.in. tzw. homoherezji i pedofilii w Kościele. - Mało jest w Piśmie Świętym spraw tak mocno potępionych jak czyny homoseksualne - wskazywał kapłan. - Dlatego jedną z pierwszych decyzji papieża Benedykta XVI było wydanie w 2005 r. instrukcji zakazującej przyjmowania do seminariów katolickich kleryków o skłonnościach homoseksualnych i zaostrzenie jej w 2008 r. Kierowanie kleryków homoseksualistów między innych chłopców, gdzie mieszkają w jednym pokoju, wspólny prysznic to skazywanie ich na nieustanną pokusę. To tak jakby mi kazać mieszkać w miejscu pełnym kobiet!

Spory nacisk kładł na sposoby poruszania tych tematów w mediach. Jego zdaniem, media są w rękach genderystów i chcą doprowadzić do sytuacji, w której słowo ksiądz nierozerwalnie łączy się ze słowem pedofil. Ale już zestawienie pedofil i gej niemal zupełnie nie funkcjonuje w obiegu medialnym, choć większość przestępców seksualnych w sutannach molestujących dzieci to właśnie homoseksualiści.

Ksiądz Oko zwracał uwagę na współczesnych Judaszy w Kościele, czyli kapłanów, którzy mimo jasnego nauczania Kościoła w sprawie np. homoseksualizmu księży, głoszą swoje teorie na ten temat. - Judasz jest wieczny, sieje zamęt, mąci, ale musimy się mu przeciwstawiać, bo każdy zdrajca może wyrządzić wiele złego - wskazywał i nie wymieniając nazwisk, przywoływał przykłady księży, którzy publicznie głoszą sądy sprzeczne z nauką Kościoła, np. mówiąc o księdzu, który zamiast zająć się spowiedzią zasiada w radzie nadzorczej spółki chemicznej… - Zwłaszcza że media lubią tak nadmuchać Judasza, by nie było widać Chrystusa.


 O tym, czy w płockich przedszkolach przemyca się gender czytaj:






Fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE