Reklama

Kolejki do szpitala. Radni apelują do NFZ

Opublikowano:
Autor:

Kolejki do szpitala. Radni apelują do NFZ - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Kolejki do specjalistów rosną, brakuje pieniędzy nawet na planowe operacje, a zwlekanie z leczeniem może się skończyć tragicznie. Radni wystosowali apel do premiera, ministra zdrowia, prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, posłów i senatorów o inny sposób rozdzielania funduszy na lokalną opiekę medyczną.

Kolejki do specjalistów rosną, brakuje pieniędzy nawet na planowe operacje, a zwlekanie z leczeniem może się skończyć tragicznie. Radni wystosowali apel do premiera, ministra zdrowia, prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, posłów i senatorów o inny sposób rozdzielania funduszy na lokalną opiekę medyczną.

Podczas 10. sesji rady miasta radni poparli projekt apelu w sprawie konieczności zmiany niekorzystnego algorytmu przyznawania środków finansowych na świadczenia opieki zdrowotnej na terenie Mazowsza. Problem sprowadza się do zbyt małych środków finansowych rozdzielanych na szczeblu centralnym w NFZ z przeznaczeniem na kontrakty ze szpitalami, natomiast ze skutkami ewentualnych niedoborów w szpitalnej kasie muszą zderzać się samorządy, gdy zaczynają ustawiać się kolejki.

 

Jak czytamy w przygotowanym dokumencie, z roku na rok wzrastają koszty składek na ubezpieczenia zdrowotne, ale środki przeznaczane z NFZ na rzecz mieszkańców województwa mazowieckiego - już nie. Problem stanowią chociażby tzw. nadwykonania, czyli zabiegi wykonywane ponad wyznaczonym limitem. W apelu przypomniano, że każda odmowa zabiegu z powodu odgórnie ustalonego limitu może skutkować poważnymi powikłaniami zdrowotnymi u pacjenta, a nawet wiązać się z koniecznością wykonania znacznie droższego zabiegu w przyszłości. Zwrócono także uwagę, że NFZ w pierwszej kolejności płaci za opiekę nad pacjentami przyjętymi w trybie nagłym, jako zabieg ratujący życie, natomiast z tzw. kolejki dopiero w ramach wolnych środków. Rezultat jest taki, że nadwykonaniami stają się zabiegi planowe, jak chociażby operacje, za których wykonanie trudniej uzyskuje się od NFZ zwrot poniesionych kosztów.

Do napisania takiego apelu prezydent zobowiązał się jeszcze przed wakacjami w kontekście dyskusji na temat opieki zdrowotnej w Płocku podczas jednej z poprzednich sesji. Tekst miał zostać wysłany do premiera, ministra zdrowia i prezesa NFZ w imieniu całej rady miasta, ale wszystkich zaskoczył klub Polskiego Stronnictwa Ludowego, który był rozczarowany zbyt skąpym uzasadnieniem pierwotnego apelu „wysyłanego do wszystkich świętych” - jak ujął to radny PSL Tomasz Kominek - i postanowił nieco je poszerzyć. Wyszłoby na to, że zamiast jednego wspólnego, powstałyby dwa apele, w tym jeden odrębny od PSL-u z szerszym niż jednozdaniowe uzasadnieniem.

- Przygotowanie tego apelu powinno być wspólnym wysiłkiem nas wszystkich – skwitował wiceprezydent Roman Siemiątkowski. Dopuszczał możliwość ewentualnych korekt.

- Nie widzę problemu, aby pewne sformułowania skorygować tak, aby stanowisko nie wypływało od konkretnego klubu, tylko od całej rady miasta - uznał radny PSL-u. Ostatecznie stanęło na tym, aby przeredagować zdanie dotyczące nadawcy w formie autopoprawki do uchwały. Rada miasta przyjęła treść apelu jednogłośnie.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE