reklama

Katastrofa demograficzna. W auli ratusza szukali rozwiązania

Opublikowano:
Autor:

Katastrofa demograficzna. W auli ratusza szukali rozwiązania - Zdjęcie główne
Autor: FB Łukasza Jankowskiego

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościKryzys demograficzny to bomba z opóźnionym zapłonem. Od lat liczba urodzeń spadała, ale prawdziwa katastrofa zaczęła się wraz z nastaniem pandemii. Od 2020 roku rocznie w Płocku rodzi się mniej niż 1000 dzieci, a z każdym kolejnym rokiem jest ich tylko mniej i niewykluczone, że w 2026 roku przebijemy kolejną barierę, tym razem 500 urodzeń. To problem dla wszystkich, ale najszybciej dotknie oświatę. W Płocku już zamykane są przedszkola i szkoły, a nie można wykluczyć, że w kolejnych latach takich placówek będzie więcej. O tym jak stawić czoło kryzysowi debatowali w auli ratusza przedstawiciele ratusza, radni czy dyrektorzy szkół.
reklama

Widmo katastrofy demograficznej wisi nad Płockiem, ale też praktycznie każdym miastem w Polsce, od kilku lat. Widać to to wskaźnikach urodzeń - dzieci szybko dorastają i błyskawicznie przekłada się to na liczbę otwieranych oddziałów przedszkolnych. Do pewnego momentu można jeszcze próbować zmniejszać grupy, ale przy takich liczbach czasami jest to po prostu niemożliwe. Ten problem szybko dotknie szkoły podstawowe, a w kolejnych latach średnie i wyższe. Po prostu nie ma dzieci, które mogłyby uczyć się w tych placówkach. 

Do kryzysu można się jednak w jakiś sposób przygotować. I o tym właśnie dyskutowali w auli ratusza przedstawiciele ratusza z dyrektorami szkół czy radnymi.

- Płocki Okrągły Stół Edukacyjny powołaliśmy w 2012 roku – mówił prezydent Andrzej Nowakowski. – To gremium, które stanowi doskonałą płaszczyznę do debaty o płockiej oświacie. Ale od naszego pierwszego spotkania wiele się zmieniło. Wtedy, w 2012 roku, brakowało miejsc w przedszkolach. Dlatego zainwestowaliśmy w rozbudowę wielu istniejących i budowę nowych placówek. A po pięciu latach mogliśmy cieszyć się, że do przedszkoli przyjmujemy wszystkie dzieci. Dziś musimy zmierzyć się z zupełnie nowym wyzwaniem, jakim jest niż demograficzny. Dotyczy on całego kraju, w tym, niestety, także Płocka. Tylko w tym roku szkolnym uruchomiliśmy kilkanaście oddziałów przedszkolnych mniej niż w poprzednim. Perspektywy na kolejne lata nie wyglądają lepiej, mimo tego, że zmniejszyliśmy liczbę dzieci w oddziałach. A problem, który aktualnie dotyka przedszkola, wkrótce stanie się rzeczywistością szkół podstawowych. Przed nami więc jedno z największych dotychczasowych wyzwań. Dlatego musimy dyskutować i wspólnie szukać dobrego rozwiązania.

reklama

Projekcja nie jest przyjemna, bo z danych wynika, że w ostatnich latach urodziło się jeszcze mniej dzieci, niż latach 2020-2023. Katastrofa dopiero przed nami. Jeszcze w 2020 roku urodziło się 880 Płocczan, a w 2025 roku już tylko 567. To o 313 dzieci mniej, czyli nawet 14 oddziałów przedszkolnych. I to tylko w jednym roczniku. 

Jakie konkretnie pomysły wypracowano?

- Jednym z pomysłów jest rozpoczęcie rozmów na temat zmian zasad funkcjonowania przedszkoli. Uczestnicy spotkania zaproponowali m.in. wcześniejsze terminy rekrutacji do przedszkoli, zwiększenie liczby oddziałów specjalnych oraz liczby grup mieszanych pod względem wieku dzieci. W planach jest także utworzenie zespołu ds. promocji miejskich przedszkoli. Takie działanie mogłoby zachęcić rodziców do wybierania płockich placówek

reklama

- przekazał ratusz.

Bo miejskie placówki muszą stoczyć też bitwę o dzieci z prywatnymi placówkami. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo