Reklama

Reklama

Kabarety z sortem. Prezydent o Orlenie

Opublikowano: pon, 2 maj 2016 01:47
Autor:

Kabarety z sortem. Prezydent o Orlenie - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Za nami dziesiąta, jubileuszowa noc kabaretowa. Na scenie amfiteatru poza kabaretami z politycznym monologiem wystąpił... prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. Nie obyło się też bez nawiązań do decyzji TVP o rezygnacji z transmisji imprezy.

Reklama

Za nami dziesiąta, jubileuszowa noc kabaretowa. Na scenie amfiteatru poza kabaretami z politycznym monologiem wystąpił... prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. Nie obyło się też bez nawiązań do decyzji TVP o rezygnacji z transmisji imprezy.

Płocki kabareton to już wieloletnia tradycja, podobnie jak transmisja przez telewizję publiczną z naszego amfiteatru. W tym roku wyszła z tego figa, ponieważ na kilka dni przed datą emisji Płock obiegła informacja, że kamer 1 maja nie będzie, a widzowie przed telewizorami obejdą się smakiem. Można było robić zakłady, która stacja prywatna skusi się na zarejestrowanie popisów, na które bilety sprzedawały się jak świeże bułeczki.

- Pierwszy raz w historii wyprzedany cały amfiteatr – komentowali całą sytuację panowie z kabaretu Nowaki. Faktycznie jedynie w górnych rzędach po bokach było kilka wolnych miejsc, a w pozostałych pełne rzędy. - Wiecie, że my teraz działamy w podziemiu, więc w tym momencie jesteście opozycją – dowcipkowano z decyzji władz TVP, nadając jej wymiar polityczny. 

Tym, którzy oczekiwali, że dzięki obecności na widowni zobaczą swoją twarz w telewziji, polecono udać się do górnych bramek po zwrot biletów. Wszystkie występy zostały zarejestrowane. 

Prezydent o lepszym sorcie i smrodzie z Orlenu

Na samym początku z „najlepszym sortem” przywitał się prezydent Płocka, Andrzej Nowakowski. Jako polityk Platformy Obywatelskiej postanowił pofolgować sobie wobec partii rządzącej, starając się przy tym trzymać żartobliwej konwencji. Ale szybko zrobiło się mniej zabawnie.

Najpierw prezydent przypomniał o wręczeniu miastu Krzyża Walecznych przez marszałka Józefa Piłsudskiego. - Płock żartów się nie boi i przed żadnym prezesem kłaniać się nie będzie – zapowiedział. Stwierdził też, że takich braw, jak teraz, to chyba nigdy nie dostał. A skoro „najlepszy sort” miał siedzieć w amfiteatrze, to gdzie podział się „lepszy”? - Trafił do Orlenu – kontynuował prezydent. - Pytają mnie czasem, czy czuć jakąś zmianę. Wówczas mówię, że to zależy, z której strony wiatr zawieje. Z reguły śmierdzi.

Nie obyło się bez tematu „zakręcenia kurka przez włodarzy Orlenu”, czyli zmniejszenia wsparcia finansowego dla miejskich inicjatyw, czemu poświęcona była niedawna konferencja prasowa. Wówczas prezydent określił relacje miasta z koncernem, zarządzanym przecież przez płocczanina wywodzącego się z szeregów Prawa i Sprawiedliwości, mianem „zimnej wojny”. Jednocześnie zapewniał na tej samej konferencji prasowej, że „nie obraża się na Orlen” i chce jedynie nakłonić koncern do większego zaangażowania na rzecz Płocka.

Podczas Płockiej Nocy Kabaretowej wrócił do tematu. Przywołał sprawę zakupu czterech komputerów do Centrum Aktywności Seniora, na które z kolei miasto wykłada 1,5 mln zł, oraz zabawek interaktywnych do budowanego przedszkola za 6,5 mln zł. - Powiedzieli, że nie dadzą więcej. Czy to największy koncern w tej części Europy, czy hurtownia zabawek? - pytał publiczność Andrzej Nowakowski.

Motywem przewodnim jubileuszowej Nocy Kabaretowej było otwarcie olimpiady w Rio de Janeiro (ze studiem telewizyjnym w Płocku). Jako pierwsi zaprezentowali się Paranienormalni. Chwalili płocczan za „wyrobiony gust”. - Zobaczyć Płock i umrzeć. Najlepsze kasztany tylko w Płocku – parafrazowali cytat „najlepsze kasztany są na placu Pigalle” kojarzony ze „Stawką większą niż życie”.

W innym, łączonym skeczu znana blogerka modowa domagała się, aby zmienić kolory strojów polskich sportowców. - Dodałabym troszkę czarnego i żółtego – zalecała, aż wyszła jej flaga Niemiec. Z kolei zaproszony do telewizyjnego studia pan Wiesław okazał się także sędzią Trybunału Konstytucyjnego. - Niby gramy u siebie, a jest jak na wyjeździe. Już nie wiadomo, kto jak gra i kto pauzuje – ocenił. Zapytany, czy ma typy na zwycięzców, odparł, że „ma nawet orzeczenie, ale nie wie kto mu je opublikuje”. Artur Andrus mimochodem wspomniał o „odnalezieniu dokumentów w szafie u pewnej wdowy”, nawiązując do sprawy teczek Lecha Wałęsy. Formacja Chatelete odniosła się do kamery, która zniknęła z sali sejmowej.

Płockie molo znów na celowniku

Na najmocniejsze żarty polityczne pozwolił sobie kabaret Skeczów Męczących, który zaprezentował scenkę z agencji marketingowej. Zastanawiano się, w jaki sposób tanio i ku zadowoleniu wszystkich poprawić wizerunek partii i jak tu najszybciej załatwić 50 mln zł. No to wymyślili, trzeba odnaleźć złoty pociąg. Ewentualne pokombinować z zasadami programu „Rodzina 500+” albo spróbować oszczędzić (w stadninie w Janowie Podlaskim już trzy konie padły). Odrzucili pomysł z zalegalizowaniem marihuany. To może piramidy? - Tak samo pozbawione sensu, jak budowa mola na rzece – nie po raz pierwszy dworowali sobie satyrycy (jeszcze odpłynie wraz z krą do Włocławka). - A może okaże się pomocny prezes Jasiński? I będzie tak: Orlen piramida, Orlen piramida, Orlen piramida, molo, Orlen piramida – puszczali oczko do płocczan.

Oberwało się prezydentowi Andrzejowi Dudzie za chodzenie po nocach na pogaduchy „do Jarka", przez co „kota mu straszy”. Ostatecznie rozpatrywali „piosenkę na poprawę wizerunku”, jak to „Antoni Ruskich pogoni, za sprawą Jarka wystrzeli gospodarka, Beata wymiata, a Duda czyni cuda”. Publiczność domagała się bisu. Dalej bawiły wszystkich w amfiteatrze kolejne kabarety, w tym K2, i Łowcy.B. Wystąpił Marian Opania i Wiktor Zborowski, którzy sięgnęli m. in. po skecz Kabaretu Dudek pt „Sęk”. Zabrzmiały aż trzy wersje hymnu olimpijskiego wykonywane przez rzekomą piosenkarkę muzyki pop i na bieżąco relacjonowano postępy przy wykonaniu znicza olimpijskiego, który w pewnym momencie do złudzenia przypominał lampkę stawianą na nagrobku 1 listopada, tyle że w rozmiarze XXL. Jego kolejna wersja nawiązywała do innej tradycji, bo cóż by to była za majówka bez grilla...


Mnóstwo zdjęć zobaczcie w naszej galerii:

Fot. Tomasz Miecznik /Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (40)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.