Reklama

Reklama

Jeśli nie Gwardii Ludowej, to Stadionowa czy NSZ? Głosowali radni

Opublikowano: wt, 29 sie 2017 21:18
Autor:

Jeśli nie Gwardii Ludowej, to Stadionowa czy NSZ? Głosowali radni - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Alzheimera to my jeszcze nie mamy na Gwardii Ludowej i nie zapomnimy – mówił na sesji w auli ratusza jeden z mieszkańców w trakcie burzliwej dyskusji na temat zmiany nazwy ulicy.

Reklama

- Alzheimera to my jeszcze nie mamy na Gwardii Ludowej i nie zapomnimy – mówił na sesji w auli ratusza jeden z mieszkańców w trakcie burzliwej dyskusji na temat zmiany nazwy ulicy.

Od początku sesji było wiadomo, że punkt w trakcie obrad sesji Rady Miasta Płocka dotyczący zmiany nazwy ulicy byłej Gwardii Ludowej, (natomiast obecnej 11. Grupy Operacyjnej Narodowych Sił Zbrojnych), na krótszą Narodowych Sił Zbrojnych wzbudzi sporo emocji, a te zaczęły się już nawet wcześniej w momencie umieszczenia na poręczy w auli transparentów.

Pierwsza o głos poprosiła radna Platformy Obywatelskiej, Daria Domosławska, która ponownie obecną nazwę określiła jako nieużyteczną i długą, którą należy zmienić na krótką, łatwą w użyciu i neutralną, najlepiej na nazwę ul. Stadionowa, co byłoby ważne dla „mieszkańców, osób prowadzących działalność gospodarczą i instytucji zlokalizowanej na tej ulicy, urzędników, pracowników placówek opieki zdrowotnej”.

- Jeśli nazwa ulicy jest neutralna, nie jest wówczas narażona na zmiany wynikające chociażby ze zmiany ustroju. Nazwy niektórych ulic nie uległy zmianom i mają długoletnią historię. Zazwyczaj są to nazwy neutralne. Ponadto bezwzględnie nazwy ulicy powinny być akceptowalne przez mieszkańców i nie powinny wywoływać negatywnych emocji.

Odniosła się również do inicjatywy mieszkańców, którzy „wzięli sprawy we własne ręce” i zebrali ponad 600 podpisów z poparciem dla nazwy ul. Stadionowa. Według niej swoją aktywnością dowiedli, jak bardzo ważny jest dla nich Płock. - Dlatego też niedopuszczalnym jest odbierania im prawa głosu i narzucanie przez radnych miasta własnego zdania, gdyż to mieszkańcy będą tej nazwy używać na co dzień.

Radna stosowanie tak długiej nazwy określiła jako „drogą krzyżową”, natomiast samo poprzednie głosowanie nad nieużyteczną nazwą „błędem, przed którym ostrzegała”. Nawiązała również do posiedzenia rady osiedlowej 10 sierpnia 2017 roku. - Niestety rada zamiast odnieść się do nazwy ul. Stadionowa, rozpoczęła wyszukiwanie nowych nazw i padła propozycja skrócenia przyjętej już nazwy – a dodajmy, że głosowanie też nie dało jednoznacznego poparcia dla żadnej z nazw. - Nie sposób pominąć faktu, że zarówno ja, jak i mieszkańcy dawnej ul. Gwardii Ludowej i inne osoby wspierające mieszkańców stały się obiektem hejtu i obraźliwych komentarzy pod artykułami w mediach i na profilu społecznościowym – kontynuowała Daria Domosławska. - Duży niesmak, że takimi działaniami zajmują się osoby pełniące wysokie funkcje, osoby wybrane przez mieszkańców Płocka jako ich reprezentanci. Nie będę wymieniała ich z nazwiska, gdyż postawa takich osób nie zasługuje na to i nie powinna przysłaniać obywatelskiego zaangażowania mieszkańców ul. Gwardii Ludowej. Proszę też o chwilę na zastanowienie, gdyby to wa ktoś na siłę próbował zmienić nazwę ulicy na taką, której nie chcecie, która wywołuje w was emocje bądź utrudnia życie, czy czulibyście się z tym dobrze?

Pomysłodawca obecnej nazwy, radny klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego Michał Sosnowski stwierdził, że w Białymstoku, chociaż nazwa NSZ dotyczy to jednej z głównych arterii miasta, mieszkańcy nie protestują. Przyznał jednocześnie, że długość może okazać się kłopotliwa, stąd ta propozycja zmiany.

- Dziwią mnie natomiast te słowa o hejcie, skoro to u radnej na profilu radę nazywa się chorągiewkami, a mieszkańca, który zjawił się na komisji kultury, sportu i turystyki, by merytorycznie uzasadnić swój wniosek o nazwanie ulicy Gwardii Narodowej, nazwano gwiazdą. Jeśli nie szukamy hejtu, to zacznijmy od siebie. Starałem się dyskutować. Cieszę się, że jest tu na sali grupa mieszkańców, która ma inne stanowisko. Materiał rozdany uważam za skandaliczny – tu miał na myśli wydrukowane z Wikipedii informacje na temat zbrodni przypisanych w nich oddziałom NSZ w Wierzchowimach („na ukraińskiej ludności wsi 6 czerwca 1945 roku”), mordu w Horeszkowicach („rabunkowej na ośmioosobowej polskiej rodzinie przesiedleńców zza Bugu w poukraińskim gospodarstwie” 13 kwietnia 1945 roku”), w Przedborzu („na żydowskich mieszkańcach miasteczka 27 maja 1945 roku” ) i pod Borowem (chodziło o rozstrzelanie partyzantów z Gwardii Ludowej w 1943 roku).

Odczytał uchwałę Sejmu z 9 listopada 2012 roku, a w niej uznano NSZ za jedną z organizacji wojskowych walczących o wolną Polskę z okupantem niemieckim i sowieckim. - NSZ wniosły istotny wkład w walkę o niepodległość Rzeczpospolitej. Po zakończeniu wojny żołnierze byli zaciekle zwalczani przez komunistyczne siły. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej stwierdza, że NSZ dobrze zasłużyły się ojczyźnie.

- Tego typu kolportowane materiały po tylu latach odkłamywania historii NSZ tylko potwierdzają konieczność inicjatyw – mówił radny. - Nie dziwi mnie niechęć wobec tej nazwy niektórych środowisk, ale środowiska prezydenta Nowakowskiego, który na jednym z marszów pamięci Żołnierzy Wyklętych ramię w ramię maszerował, już mnie dziwi. Mam nadzieję, że ludzie, którzy często mienią się obrońcami demokracji, nie będą obrażali się na rezultat głosowania.

Artur Kras uważał, że nazwy nawiązujące do historii powinny odnosić się do nowych ulic.

- Nadrzędne powinno być zapytanie mieszkańców o ich zgodę. Radny jest reprezentantem mieszkańców, dlatego apeluję o uszanowanie woli osób, które złożyły petycję i wsłuchanie się w ich głos. Nazwę możemy zachować dla fragmentu obwodnicy lub ronda.

Sosnowski przypomniał, że zdania w radzie osiedlowej były podzielone. W dodatku rada osiedlowa uznała, że decyzja należy do kompetencji rady miasta poprzez podjęcie stosownej uchwały. - Stwierdzenie „chcemy ulicy Stadionowej” nie jest dążeniem do kompromisu.

Do dyskusji przyłączył się Marek Krysztofiak z Prawa i Sprawiedliwości, wypominając radnemu Krasowi sprawę z innej sesji, kiedy radny PO proponował nazwę ulicy Leona Wetmańskiego.

- A czy zapytał kurii o zgodę? Nawet nie spytał, czy w Płocku jest taka ulica, bo taka istnieje. Przypomnę, że Gwardię Ludową powołano na rozkaz Stalina w 1942 roku, by niszczyć pociągi jadące na wschód wiozące zaopatrzenie dla armii niemieckiej. Sługusy Moskwy państwu nie przeszkadzały rozumiem do 1989 roku, ale po 1989 można było tę nazwę zmienić. A wy przekazujecie nam jakieś paszkwile na temat NSZ, że urządzali bandyckie napady. Mieszkam przy ul. Jana Pawła II, dawnej Armii Ludowej. Szkoda, że kiedy na początku lat 90. zmieniono nazwę ulicy, radni nie poszli za ciosem i nie zmienili nazwy Gwardii Ludowej. Uszanujcie demokratyczny wybór radnych. Ja oczywiście popieram NSZ.

Jego kolega z klubu, Andrzej Aleksandrowicz odniósł się do upamiętnienia porucznika Bronarskiego. Zbierano podpisy, aby jego imieniem nazwać jedno z płockich rond.

- Części podpisów nie uznano, ponieważ miały być nieczytelne. Trzeba było dozbierać. A tu jakoś nikt nie widzi podobnego problemu. To nierówne tratowanie mieszkańców zależnie od poglądów. Radni podejmą dziś decyzję zgodnie z własnym sumieniem, co mieszkańcy ocenią za rok w trakcie wyborów. W przypadku nazwy zmiana miała być symboliczna, aby dawnych katów zastąpiły ofiary. Symboliczny gest, dlatego proszę o poparcie dla sensownego kompromisu polegającego na krótszej nazwie z dopuszczalnym skrótem NSZ. Nikt nie pisze na kopertach Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, tylko Gałczyńskiego.

Troje mieszkańców chciało zabrać głos. Katarzyna Turek argumentowała, że nie wnioskowali o skrócenie nazwy, tylko o nazwę ul. Stadionowa. Stanowisko rady osiedlowej po posiedzeniu 10 sierpnia mieszkańcy, jak twierdziła, poznali z rozwieszonego ogłoszenia.

- Decyzje radnych powinny uwzględniać inicjatywy obywatelskie i służyć mieszkańcom. Obdarzyliśmy was zaufaniem. Oczekujemy godnego reprezentowania, szacunku dla naszych działań, a w szczególnych przypadkach także pomocy. Nie takiej, jak to robi radny miasta z naszego osiedla, inicjator długiej nazwy, na spotkaniach i w mediach, manipulując przy tym informacjami, szukając poparcia wśród swoich zwolenników, a nie wśród mieszkańców Gwardii Ludowej. Od początku w sposób arogancki neguje naszą inicjatywę i podważa zebrane głosy. Państwo radni, zabrakło odpowiedzialności, powagi, szacunku i uczciwości. Wierzmy jednak, że zwycięży głos mieszkańców, a nie polityka oraz układy koleżeńsko-partyjne.

Z apelem do radnych zwrócił się mieszkaniec, Andrzej Czyżyk.

- Dlaczego nam to robicie? Wiem, że chodzi o ustawę dekomunizacyjną, ale jak to robicie? Może jesteśmy w większości emerytami i rencistami, ale Alzheimera to my jeszcze nie mamy na Gwardii Ludowej i nie zapomnimy. Chcemy nazwy ul. Stadionowa. Czy głosy 600 osób to dla was nie argument? Słuchacie głosu suwerena?

Z mieszkańcami solidaryzowała się także Anna Cybart, która przypomniała podobną sytuację z nazwą dla jednego z rond na osiedlu Winiary.

- Czy wy nie zauważacie, że mieszkańcy naszego miasta mają dosyć upamiętniania kontrowersyjnych postaci? Lepiej zadbajcie o dostęp do lekarzy specjalistów i nie rozbudzajcie niepotrzebnych emocji. Lansujecie modę na antykomunizm w tak nieelegancki sposób. Po tym, co dzieje się w internecie można odnieść wrażenie, że powstała już 12. grupa operacyjna NSZ, która za pomocą klawiszy komputerów, a nie karabinów, próbuje terroryzować i zastraszać płocczan innego pokroju niż oni sami. W jednym z raportów do premiera rządu emigracyjnego w Londynie, Stanisława Mikołajczyka napisano, że członkowie NSZ to przeważnie synalkowie zdegenerowanej szlachty polskiej okrutni wobec słabych, a służalczy wobec silnych, opisując przy tym mordy na cywilach i rabunki. Brygada Świętokrzyska zaopatrywała się nie tylko w magazynach Wehrmachtu, również leczyła się w ich szpitalach polowych – i po tych słowach rozległy się komentarze, że to „paszkwil”. - W Staroźrebach jest zbiorowa mogiła niewinnych osób zamordowanych przez Stryjewskiego ps. Cacko - dodała. - Apeluję, nie zostawcie po sobie takiego bałaganu gorszego od komunistów, po których tak dokładnie sprzątacie, aby i po was nikt nie musiał sprzątać. Radnym się bywa, a człowiekiem powinno się być zawsze.

Sosnowski komentował, że to, co on odczytał, „nie opierało się tylko i wyłącznie na sowieckiej propagandzie, jak u niektórych”. - Zanim Sejm uchwali taką treść, jaką odczytałem, zajmuje się tym biuro analiz sejmowych, IPN.

Anna Derlukiewicz broniła rady osiedlowej z Łukasiewicza.

- Sesję 10 sierpnia zwołaliśmy z uwagi na zaniepokojenie mieszkańców. Zaprosiliśmy miejskich radnych. Nie jesteśmy chorągiewkami, nikt tu nie chce zabłysnąć. Musieliśmy wszystko przedyskutować i wsłuchać się w różne głosy. A te podpisy to nie tylko osoby mieszkające przy Gwardii Ludowej, tylko też z całego miasta. Prosiłabym, aby nie mówić, że to rada osiedla jest tu odpowiedzialna, bowiem sprawa należy do kompetencji radnych miasta.

Tomasz Kolczyński zgłosił wniosek formalny o zamknięcie dyskusji. Wniosek o skrócenie nazwy do Narodowych Sił Zbrojnych (dopuszczając skrót NSZ) poparło 14 radnych, 10 było przeciw, 1 osoba się wstrzymała. Wniosek przyjęto. Uchwałę zgodną z wnioskiem poparło ostatecznie 13 radnych.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.