Reklama

Reklama

Jak Płock mianowano na rycerza... [FOTO]

Opublikowano: ndz, 17 kwi 2016 20:14
Autor:

Jak Płock mianowano na rycerza... [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - No gdzie jest ten marszałek – pytał mały chłopiec podchodząc do parkanu. Tuż za nim trwała inscenizacja wręczania miastu Krzyża Walecznych przez Józefa Piłsudskiego. Naczelnik zjawił się białym, klasycznym autem na Starym Rynku. - Pojechał już... - odparła mama brzdąca. Rzeczywista wizyta marszałka, do której doszło 95 lat temu, trwała dłużej niż to pokazano w niedzielę na starówce. Był m. in. w katedrze i Towarzystwie Naukowym Płockim.

Reklama

- No gdzie jest ten marszałek – pytał mały chłopiec podchodząc do parkanu. Tuż za nim trwała inscenizacja wręczania miastu Krzyża Walecznych przez Józefa Piłsudskiego. Naczelnik zjawił się białym, klasycznym autem na Starym Rynku. - Pojechał już... - odparła mama brzdąca. Rzeczywista wizyta marszałka, do której doszło 95 lat temu, trwała dłużej niż to pokazano w niedzielę na starówce. Był m. in. w katedrze i Towarzystwie Naukowym Płockim.

A jednak udało się, nie padało, nie zwiewało nakryć z głów i płocczanie, chociaż nielicznie, oglądali w niedzielę, jak marszałek Józef Piłsudski przyznał nam wyjątkowe odznaczenie. Krzyż Walecznych wręczano w nagrodę za męstwo i odwagę wykazaną w boju przez oficerów, podoficerów i szeregowców. W okresie międzywojennym doceniono Płock za wyjątkowe bohaterstwo żołnierzy i ludności cywilnej w odparciu ataku bolszewików w 1920 roku.

Walki, które rozegrały się 18 i 19 sierpnia na przedpolu i na ulicach Płocka kosztowały życie wielu żołnierzy i mieszkańców. Rosyjscy żołnierze nie oszczędzali nawet rannych w szpitalu. To, co działo się także później w mieście, opisywała w swoim pamiętniku Marcelina Rościszewska jako komendantka Służby Narodowej Kobiet Polskich. Wieczorem, 20 sierpnia, kiedy nadszedł czas na pożegnanie poległych, nad miastem przeszła ulewna burza z grzmotami. Deszcz powolutku zmywał ślady walk... Kondukt pogrzebowy kpt Mieczysława Głogowieckiego, głównodowodzącego 6 Pułkiem Piechoty Legionów, ciągnął się aż na 200 metrów. Jego trumnę wieziono na lawecie armatniej. Pośmiertnie został odznaczony krzyżem Virtuti Militari. Odbywały się i inne pochówki, w tym bohaterskich harcerzy.

W niedzielę przed ratuszem trwała od godziny 15.00 inscenizacja wjazdu Józefa Piłsudskiego do miasta. Nie zgadzały się jednak daty. Marszalek odwiedził Płock 10, a nie 17 kwietnia. Role w plenerowym widowisku "Krzyż Walecznych" obsadzono tradycyjne. Prezydenta Płocka zagrał - a jakże - Andrzej Nowakowski, Marcelinę Rościszewską dyrektorka Książnicy Płockiej Joanna Banasiak. Marszałka witał również wiceprezydent Roman Siemiątkowski jako ówczesny wiceprezes Rady Miejskiej Roman Lutyński oraz proboszcz katedry ks. Stefan Cegłowski obsadzony w roli biskupa Juliana Nowowiejskiego.

Płock mianowany żołnierzem

A jak to wyglądało 95 lat temu? Płocczanie dowiedzieli się o przyjeździe samego naczelnika państwa, którego początkowo miał na uroczystości reprezentować szef jego sztabu, gen. Tadeusz Rozwadowski, z wyprzedzeniem zaledwie czterech dni. Domy, balkony i wystawy sklepowe natychmiast zaczęto dekorować biało-czerwonymi barwami. Piłsudski przyjechał specjalnym pociągiem do Kutna, skąd ruszyła kawalkada samochodów w stronę Płocka. W Łącku otrzymał nawet od dzieci podarek w postaci zabytkowych monet, które odkopano w lesie kilka dni wcześniej. Już w Płocku 10 kwietnia 1921 roku powitano go po staropolsku chlebem i solą, a Marcelina Rościszewska wręczyła bukiet białych bzów. Po mieście poruszał się powozem zaprzężonym w cztery konie. Centralne uroczystości odbywały się na placu Floriańskim, czyli na obecnym placu Obrońców Warszawy.

W trakcie niedzielnej inscenizacji usłyszeliśmy słowa Piłsudskiego: - Za zachowanie męstwa i siły woli w ciężkich i nadzwyczajnych okolicznościach, w jakich się znalazło miasto, za męstwo i waleczność mianuję miasto Płock kawalerem Krzyża Walecznych – po czym przypiął krzyż do specjalnie wykonanej poduszki (ta z 1921 roku miała herb miasta). Roman Siemiątkowski, jako Roman Lutyński, dziękował mu w imieniu Rady Miejskiej: - Widzimy w Krzyżu Walecznych dowód i wyróżnienie Płocka spośród innych miast Rzeczypospolitej i drogą każdemu mieszkańcowi pamiątkę, którą przekaże potomnym, by zachęcić ich do wytrwałej pracy dla Ojczyzny.

Marszałek odznaczył Krzyżami Walecznych łącznie 64 osoby, w tym kilku harcerzy (pośmiertnie Antolka Gradowskiego i Stefana Zawidzkiego). W czasie tej samej wizyty w ratuszu nadano mu tytuł Honorowego Obywatela miasta Płocka. Przygotowano także dla niego obiad w Hotelu  Warszawskim. To właśnie wtedy odniósł się do walk stoczonych na tutejszych ulicach. - Dopełniła się rzecz wielka, żołnierz polski poznał, że ma brata w społeczeństwie. Dziś, kiedy mianowałem miasto Płock żołnierzem, kiedy pasowałem Płock na rycerza, dziękuję wam i za obronę i za spełnienie mych usilnych dążeń. Wierzę, że już tak będzie zawsze.

Zjawił się jeszcze z wizytą w Towarzystwie Naukowym Płockim, wcześniej przechadzał się po skarpie. Z Płocka wyjechał około północy do Kutna, aby wrócić pociągiem do Warszawy.

Gdzie podział się Piłsudski?

Po zakończeniu inscenizacji wszyscy przeszli pod Płytę Nieznanego Żołnierza, aby złożyć kwiaty. Dalej odbył się przemarsz ulicą Kościuszki pod pomnik Piłsudskiego na placu Obrońców Warszawy. Tu już zabrakło, co nie uszło uwadze niektórych, aktora występującego w roli marszałka, a w rzeczywistości prezesa Stowarzyszenia Patria Polonia, Dariusza Włodarczyka.

Krótko przemawiał prezydent Nowakowski. - Świętujemy radosną rocznicę. Płock zapisał w sierpniu 1920 roku jedną z najpiękniejszych kart w historii. Są tu z nami harcerze z ZHP Płock im. Obrońców Płocka 1920 roku. To kolejne pokolenie wierne harcerskiej idei. Tej samej, której służyli ci, co zginęli na barykadach miasta.

Obecny kapitan wezwał do apelu pamięci marszałka Piłsudskiego, dowódców wojskowych, żołnierzy z 1920 roku i II wojny światowej, poległych różnej narodowości, członków podziemia niepodległościowego, działaczy opozycji, patriotów, obrońców „wiślanych brzegów i marynarzy flotylli wiślanej”, harcerzy i wielu innych poległych, którzy przelali życie za upragnioną niepodległość. Okazali się niezłomni. - Cześć ich pamięci – odkrzyknęli żołnierze. - Przywołuję prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ostatniego prezydenta na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, wszystkich którzy zginęli tragicznie 10 kwietnia 2010 roku pracując dla Polski. Pamięć o was pozostanie. Chwała wszystkim polskim bohaterom.

Delegacji z kwiatami było wyjątkowo mało. Jedną złożyli uczestnicy inscenizacji na czele z prezydentem Nowakowskim i weteranami, za senatora Marka Martynowskiego wiązankę przyniosła radna Prawa i Sprawiedliwości Wioletta Kulpa. Uszanowanie złożyli radny i wiceprzewodniczący Rady Miasta Płocka, Tomasz Korga z PiS oraz przedstawiciele Nowoczesnej, szefowa delegatury Urzędu Wojewódzkiego Marlena Mazurska, municypalni i harcerze. Niemal na sam koniec była salwa honorowa, huknęło, czuło się mocny zapach prochu.

Zdjęcia do obejrzenia w galerii:

Fot. Karolina Burzyńska/Portal Płock,

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.