Reklama

Festiwalowy rekord i wiele kontrowersji

Opublikowano: wt, 30 lip 2013 21:28
Autor:

Festiwalowy rekord i wiele kontrowersji - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Ponad 20 tysięcy ludzi bawiło się każdego dnia na Audioriver 2013. To frekwencyjny rekord tej imprezy. Niestety, nie obyło się bez zgrzytów.

Ponad 20 tysięcy ludzi bawiło się każdego dnia na Audioriver 2013. To frekwencyjny rekord tej imprezy. Niestety, nie obyło się bez zgrzytów.

Program tegorocznego festiwalu wręcz pękał w szwach. Najbardziej wytrwali niemal nie zmrużyli oka, przemieszczając się po różnych punktach związanych z imprezą. Najważniejsza była, oczywiście, nadwiślańska plaża, gdzie ustawionych było aż pięć działających niezależnie od siebie scen.

Ale wiele działo się również na Starym Rynku, gdzie funkcjonowała scena Independent Market Stage oraz Targi Muzyczne, w ratuszu goszczącym Warsztaty Muzyczne, kinie Nove Przedwiośnie prezentującym festiwalowe filmy. A nawet na Rusałce ożywionej dzięki On Boat czyli dziewięciu rejsom pełnym żywej i rytmicznej muzyki do tańca.


Już w chwili, kiedy na jednej z festiwalowych scen rozległy się pierwsze dźwięki, wielotysięczny tłum rozpoczął fantastyczną zabawę. W piątek przez płocką plażę przewinęło się ponad dwadzieścia tysięcy osób. Podobnie było w sobotę. To absolutny rekord. Na wcześniejszych edycjach liczba widzów szacowana była na 15-17 tysięcy.

W Płocku wystąpiło blisko 70 wykonawców. W piątek największy aplauz wzbudzali GusGus, Jeffie Millsie, Mr.Oizo i Netsky, a w sobotę Paul Kalkbrenner, Rudimental, Richie Hawtin i Dirtyphonics. Wśród słuchających dało się dostrzec między innymi Leszka Możdżera, Honoratę „Honey” Skarbek, znanego ze swojej kawalerki Łukasza Jakóbiaka czy zyskującą sobie coraz większą popularność blogerkę Jessicę Mercedes.

Na Targach Muzycznych zaprezentowało się kilkanaście firm powiązanych z alternatywnymi nurtami kultury. Największym powodzeniem cieszyły się niezależne płyty, gadżety, designerskie t-shirty i sprzęt muzyczny.

W festiwalowym kinie wyświetlone zostały cztery filmy, wśród których na szczególną uwagę zasługiwał amerykański obraz „Girl” mający w Płocku swoją światową premierę. Po zakończeniu projekcji jego reżyserka Kandeyce Jorden, opowiadała o kulisy powstania tej produkcji.

Oficjalnie festiwal zakończył się w niedzielę przed 9 rano koncertem Minilogue live. Później można było jeszcze skorzystać z rejsów Rusałką lub zrelaksować się w jednym z płockich lokali. Ostatni festiwalowicze opuszczali Płock wiele godzin po oficjalnym zamknięciu imprezy.

Tegoroczny Audioriver został dostrzeżony i pozytywnie oceniony przez ogólnopolskie media. Najdalej posunął się Onet, który swoim muzycznym serwisie określił Płock jako Miami nad Wisłą. Pozytywne opinie na temat Festiwalu Świata Niezależnego pojawiły się również w komentarzach na Portalu Płock. Co ciekawe, zazwyczaj dotyczyły one kwestii pozamuzycznych. – Taksówki zarabiają, sklepy zarabiają, gastronomia zarabia, hotele pękają w szwach – napisał Ops. – Audioriver pięknie reklamuje nasze miasto. Jestem dumny, że tyle cudownych ludzi tutaj wpada! – dodał Antek.

Nie wszyscy jednak podeszli tak entuzjastycznie do tego, co działo się w mieście „przy okazji” imprezy. Szczególnie mocno dostało się służbom odpowiedzialnym za zachowaniu porządku publicznego. Najbardziej dosadnie wyraził to Camel 123. – Płocczanie nie mogą się napić piwa w miejscu publicznym, tylko muszą się chować po bramach lub krzakach, żeby nie dostać mandatu, a przez te trzy dni cała Grodzka, Tumska, Stary Rynek i Kościuszki były zapchane ludźmi, którzy pili jak chcieli i kiedy chcieli, a policja się przyglądała!!!! Do fontanny sikano, a gdzie był monitoring? Wyłączony? Gdy zwróciłem uwagę policji, odpowiedziano mi, że oni mogą pić w miejscu publicznym i załatwiać potrzeby fizjologiczne, bo jest festiwal. A co z odorem moczu w mieście? Festiwal piękny, ale gdzie dobre maniery? Firma Muniserwis sprząta po gościach śmieci. Organizator nie powinien płacić z moich podatków za sprzątanie miasta po pijakach i syfiarzach! Wszyscy imprezowicze zgodnie mówią, że nigdy nie widzieli miasta, w którym można pić, ćpać i szczać na umór, a policja i straż miejska nie reagują na to wszystko! Ile było rozbojów tej nocy?? Ja wiem o kilku, a policja milczy – można przeczytać w liście do redakcji. – Druga sprawa to pociąg z Płocka do Kutna. Był tylko jeden wagon, a ludzi więcej niż sardynek w puszce. Większość musiała czekać na kolejny na dworcu! Nikt w PKP nie wiedział, że większość osób będzie wracała do Kutna, żeby dojechać do domu? Czy to takie trudne do przewidzenia? Wstyd dla Płocka i tyle!

Czy faktycznie policja biernie przyglądała się łamaniu prawa przez uczestników Festiwalu Audioriver? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do rzecznika prasowego płockiej policji Krzysztofa Piaska. Z jego odpowiedzi wynika, że funkcjonariusze KMP Płock reagowali zgodnie z prawem na wszystkie przypadki działań niezgodnych z prawem.

– Podczas zabezpieczania porządku na terenie miasta podczas Festivalu Audioriver ukaraliśmy mandatami karnymi czternaście osób, które spożywały alkohol w miejscach publicznych oraz siedmiu sprawców wykroczeń porządkowych (zaśmiecanie i tzw. nieobyczajny wybryk) – poinformował nas Krzysztof Piasek. – Mieszkańcy Płocka zgłaszali telefonicznie dyżurnemu KMP, że jest za głośno. Były również interwencje, które po przybyciu policji na miejsce rzekomego zdarzenia nie potwierdzały się w rzeczywistości.


Z informacji przekazanych nam przez Krzysztofa Piaska wynika, że do sądu skierowane będą materiały dotyczące jednego sprawcy spożywania alkoholu w miejscu publicznym oraz wobec trzech sprawców wykroczeń porządkowych.

W sobotę i niedzielę w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku w związku z Audioriver zgłoszonych zostało dziewięć kradzieży. Ginęły przede wszystkim telefony komórkowe i pieniądze. Zdarzył się również przypadek zgłoszenia przez kobietę kradzieży szkatułki z biżuterią.

Policjanci zatrzymali jednego sprawcę kradzieży i jednego sprawcę uszkodzenia płotków ogrodzeniowych, które były rozstawione na czas trwania festiwalu. – Chcę zdecydowanie podkreślić, że policjanci nie otrzymali żadnego polecenia, aby stosować jakiekolwiek taryfy ulgowe wobec uczestników festiwalu – podkreślił na zakończenie Krzysztof Piasek.

Fot. Tomasz Miecznik, Adek Jasiński, Tomasz Paszkiewicz / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE