Reklama

Reklama

Europoseł: Straszenie PiS-em nie działa

Opublikowano: pon, 12 paź 2015 10:28
Autor:

Europoseł: Straszenie PiS-em nie działa - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Zbigniew Kuźmiuk zjawił się w weekend w Płocku. Europoseł przekonywał, że Prawu i Sprawiedliwości dorabia się nieprawdziwą twarz, wyborcom miesza w głowach, urzędująca premier Kopacz unika starcia ze swoją kontrkandydatką Beatą Szydło, a Platforma Obywatelska dokonała skoku na Trybunał Konstytucyjny.

Reklama

Zbigniew Kuźmiuk zjawił się w weekend w Płocku. Europoseł przekonywał, że Prawu i Sprawiedliwości dorabia się nieprawdziwą twarz, wyborcom miesza w głowach, urzędująca premier Kopacz unika starcia ze swoją kontrkandydatką Beatą Szydło, a Platforma Obywatelska dokonała skoku na Trybunał Konstytucyjny.

W sobotę w Cechu Rzemiosł Różnych gościł w Płocku eurodeputowany z Prawa i Sprawiedliwości, były marszałek województwa mazowieckiego, Zbigniew Kuźmiuk. Salę wypełnili również kandydaci tej partii do parlamentu.

Spotkanie rozpoczęło krótkie przemówienie. Kuźmiuk wspominał walkę o prezydenturę Andrzeja Dudy. - Media głównego nurtu przekonywały, że na drugą kadencję powinien zostać wybrany urzędujący prezydent, aby osadzić go na tronie na kolejne pięć lat – mówił eurodeputowany. - Wszystkich mieliśmy przeciwko sobie - także pozostałych rywali Andrzeja Dudy. - Teraz, już po zwycięstwie, walka wciąż trwa. Rząd celuje w dokuczaniu i obrażaniu prezydenta, pomimo jego pierwszych sukcesów. Niewinne wypowiedzi Antoniego Macierewicza wyrywa się z kontekstu. Straszy się PiS-em, ale to już nie działa. Jak można straszyć ludźmi, którzy chcą dobra Polaków. Tymczasem dorysowuje się nam twarz, której nie mamy. Takie mieszanie w głowach wyborców będzie trwało do końca kampanii.

Kuźmiuk podkreślał, że partia dąży do samodzielnego przejęcia władzy. - Nie boimy się rozliczenia z obietnic – zapewniał polityk. Pytany o ewentualną współpracę z ugrupowaniem Pawła Kukiza, przyznał, że PiS rozważa możliwość takiej koalicji. - Zdaje mi się jednak, że Kukiz zdążył już rozmienić na drobne kapitał z pierwszej tury wyborów prezydenckich – odparł. Także sanator Marek Martynowski uznał, że najlepszym programem Kukiza jest... brak programu.

Oberwało się premier Ewie Kopacz. - Najlepiej komunikuje się ze społeczeństwem na peronach dworcowych. Sami oceńcie, czy jest osobą gwarantującą sprawne zarządzania państwem. Słyszałem, że ma dojść do debaty przedstawicieli wszystkich komitetów wyborczych. Ponoć Platforma Obywatelska już teraz poszukuje kogoś w zastępstwie za panią premier. To nam zarzuca się unikanie konfrontacji, a jest dokładnie odwrotnie.

Skok na Trybunał i partyjny folwark

Kuźmiuk nie ma wątpliwości co do prawdziwych powodów zmian w składzie Trybunału Konstytucyjnego. - Wygląda to na skok na Trybunał, bardzo brutalną ingerencję w funkcjonowanie instytucji, której powinniśmy wierzyć – i przypomniał, że trzech sędziów kończy kadencję w listopadzie, dwóch w grudniu. PO przeforsowała przepis, że wyboru dokona się jeszcze w tej kadencji. - Chodzi o jedną trzecią składu – wskazywał, dowodząc, że był to celowy manewr, aby zablokować zmiany postulowane przez PiS, gdyby udało im się objąć władzę. - Teraz na czele Trybunału stanął człowiek rekomendowany przez PO. Dla niego to partyjny folwark. Psuje się instytucję – podał przykład Narodowego Banku Polskiego i „taśm prawdy” (odnosił się do rozmowy Barłomieja Siekiewicza i Marka Belki). - Dzięki dodrukowaniu pieniędzy zwiększa się wydatki budżetowe. Łatwiej też przekonać wyborców. Dziwię się, że szanowane osoby chcą w takim procederze uczestniczyć.

Zarzekał się również, że w sprawach budzących wątpliwości nikt nie zamierza chronić partyjnych kolegów. Immunitet jednak by zostawił, ponieważ zabezpiecza przed ciąganiem parlamentarzysty „w sposób nieuprawniony” po sądach.

Jeden z gości dopytywał, czy dałoby się cofnąć skutki prywatyzacji. - Byłoby to możliwe wyłącznie za odszkodowaniem – tłumaczył Kuźmiuk. - W programie PiS zawarliśmy punkt dotyczący „repolonizacji banków”, który nie oznacza zabrania, tylko wykup. Strategiczne przedsiębiorstwa muszą zostać w polskich rękach, aby nie powtórzyła się sytuacja z próbą sprywatyzowania PZU, co udało się w porę zablokować. Podatek VAT coraz częściej  wędruje do prywatnych kieszeni zamiast do państwowego budżetu. Jeśli zagraniczne formy dopuszczają się nadużyć, nie ma jak tego udowodnić. - Brakuje odpowiednio przeszkolonych urzędników – rozkładał ręce eurodeputowany.

Dalsza część rozmowy dotyczyła już Płocka. Senator Marek Martynowski pozwolił sobie jeszcze na uszczypliwość wobec swojego konkurenta do senatu, Waldemara Pawlaka z Polskiego Stronnictwa Ludowego (a dodajmy, że wcześniej Kuźmiuk był wieloletnim członkiem PSL-u). - Hasło z jego bilbordów głosi „Energia dla Polski”. Najwidoczniej zapomniał, że zagłosował za przepisami prowadzącymi do podwyżek cen energii – odnosił się pakietu klimatycznego, zgodnie z którym musimy ograniczyć emisję CO2 i zapłacić duże kwoty z uprawnienia do emisji, co w praktyce może skończyć się podwyżkami cen energii o przeszło 20%.

Parokrotnie podkreślano, że partia opozycyjna niewiele może poza pisaniem interpelacji i zapytań, a nawet i to nie jest takie proste - Pisałem oświadczenia w sprawie czarnej listy Orlenu – wspominał Martynowski. - Zarząd nie odpowiedział, a radca prawny koncernu dziwił się: "Przecież wszystko jest w porządku, dlaczego pyta go parlamentarzysta?". W sprawie finansowego dotowania Biblioteki im. Zielińskich pisałem do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Odesłali mnie do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Odpowiedzi dostajemy po terminie – żalił się senator.

W Płocku zostaje smród

Poseł Marek Opioła pochwalił się pracą przy ustawie antyodorowej dotyczącej terenów wiejskich. - Mieszkam od pewnego czasu w Płocku. Obecność Orlenu da się wyczuć w powietrzu – stwierdził. - Jak dotąd temat zdrowia płocczan był taką szeptanką. Tablica z wynikami składu powierza nie przeszła w budżecie obywatelskim, ale to Orlen powinien ją ufundować - ocenił. Ktoś nawet na sali powiedział, że pieniądze z Orlenu trafiają do Warszawy, a w Płocku zostaje smród. - Czas, aby Orlen poczuł się odpowiedzialny za wysokie wskaźniki zachorowań na raka wśród mieszkańców, także za sytuację w regionie i tworzył nowe miejsca pracy – uważa Maciej Wąsik. Podobnie sądzi Opioła, który powtórzył co jakiś czas powracające hasło, aby zarząd koncernu wrócił do Płocka. Maria Gajewska, była radna sejmiku mazowieckiego, dodała, że na papierze pomiary wyników kontroli na ogół wyglądają świetnie – tu odwołała się również do sytuacji w Ciókowie. - Czasem jedyne, co możemy jako opozycja, to wstawiać się za mieszkańcami.

Opioła wspominał swoje starania o przybliżenie do Płocka trasy S-10, kwestię połączenia kolejowego Płock-Modlin. - W tej ostatniej sprawie nic się nie dzieje – uważał były przewodniczący sejmowej komisji do spraw służb specjalnych. Wąsik mówił krótko. - Jestem znany z krytyki poczynań marszałka Struzika. Na remont dróg dotychczas przeznaczył 8 mln zł. W tym tempie poprawę odczujemy za jakieś 112 lat.

Prezydenta Andrzeja Nowakowskiego krytykowała radna sejmiku mazowieckiego, Ewa Szymańska. Jej zdaniem pomysł z wprowadzeniem płatnych stref parkowania służy podreperowaniu miejskiego budżetu. Przypominała próby ingerencji w strukturę Państwowej Szkoły Muzycznej, aby jedną z nich przenieść z budynku przy Kolegialnej do byłego gimnazjum przy Wieży Ciśnień. - Później był pomysł wpakowania do jednego kotła kilka szkół specjalnych i zredukowania w ten sposób liczby nauczycieli – czego ostatecznie nie zrealizowano. - Program PiS-u to nie żadne czcze gadanie, on jest wykonalny – próbowała przekonywać zgromadzonych. Na koniec zakwestionowała pomysł PO ze zmniejszeniem ilości umów śmieciowych, dzięki czemu miałoby być więcej stałych umów o pracę. - Tylko z czego mają to zapłacić pracodawcy przy tak wysokich stawkach od wynagrodzenia do odprowadzenia do ZUS-u? - pytała retoryczne. - Telefon komórkowy i samochód dla pracownika, to również są koszty do pokrycia. Na koniec dodała nawet, że dzisiejsi 15-latkowie nie znają zwrotek hymnu polskiego. - Uczmy ich patriotyzmu – zakończyła.

Fot. Karolina Burzyńska/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.