Reklama

Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda

Opublikowano:
Autor:

Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda – zwróciła uwagę jedna z radnych w trakcie wtorkowej sesji. W ten sposób rozpoczęła się dyskusja na temat udzielenia prezydentowi absolutorium.

- Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda – zwróciła uwagę jedna z radnych w trakcie wtorkowej sesji. W ten sposób rozpoczęła się dyskusja na temat udzielenia prezydentowi absolutorium.

Radni na wtorkowej sesji mieli udzielić (bądź nie) absolutorium prezydentowi Płocka z tytułu wykonania budżetu za 2015 rok. - To był ważny i dobry rok – ocenił prezydent w swojej przemowie. - Dziennikarze twierdzą czasem, że rok wyborczy jest rokiem wstęg do przecinania. W Płocku w 2015 działo się jednak tyle, jakby to był również rok wyborczy. Zgodnie z zapowiedziami, nie zwalniamy tempa.

Na dowód przywołał wykonane inwestycje drogowe, nową halę Komunikacji Miejskiej, rozdział kanalizacji, renowację alejki spacerowej za hotelem Starzyński, remont zabytkowej kamienicy przy ul. Kwiatka 3, nowe przedszkola (w Imielnicy, na Międzytorzu, prace dobiegają końca na budowie przedszkola przy ul. Szarych Szeregów). Wymienił także skwer na Zielonym Jarze. - Orlen dofinansował skwer w 10 proc, chociaż obrandowany jest tak, jakby udział koncernu był większy – pozwolił sobie na uszczypliwość wobec największego zakładu w Płocku. W prezentacji zawarł jeszcze ściankę wspinaczkową, cztery nowe Solarisy, wybieg dla panter śnieżnych i tygrysów syberyjskich, biletomaty w zoo, muzeum w Jagiellonce, remont siedziby Książnicy Płockiej dzięki unijnemu dofinansowaniu. 

Radny Platformy Obywatelskiej, Artur Kras od razu pochwalił prezydenta za skuteczność w pozyskiwaniu środków zewnętrznych. - Troskę może jedynie budzić zadłużenie miasta w wysokości niemal 500 mln zł, które wciąż znajduje się jednak na akceptowalnym poziomie – dodawał.

Zaraz po nim zabrała głos radna Prawa i Sprawiedliwości, Wioletta Kulpa. Już nie było ani tak miło, ani tak krótko. - Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda – przywołała stare przysłowie odnosząc się do uwagi dotyczącej obrandowania skweru na Zielonym Jarze. - W czym tkwi problem? Wcześniej, za prezesa Krawca, jakoś pan tego problemu nie widział.

Budżet dostosowany do kampanii

Dalej wytykała prezydentowi mnóstwo kwestii. - Od początku wprowadzenia podatku śmieciowego planujecie 21 mln zł wpływu. Zostaje dziura budżetowa na 3 mln zł. Za chwilę będziemy głosować za dołożeniem 2,8 mln zł, aby tę dziurę w podatku śmieciowym zakleić. Ile wydajemy na analizy prawne, które trafiają później do szuflady? Wydajecie pieniądze na realizacje filmów albo dokładacie na komercyjne festiwale, jak disco przeniesione na plażę. Po macoszemu traktujecie problem bezrobocia.  Mieszkańcy skarżą się mediom na czystość w mieście i zbyt małą ilość nowych nasadzeń. Dlaczego nie ruszyły prace na nabrzeżu? Jak wyglądają programy polityki zdrowotnej w mieście? Było 1,3 mln zł, a w przyszłym roku przewiduje się na nie już niecały milion? Czemu tak drastycznie zmniejszamy kwoty na politykę zdrowotną? W moim przekonaniu dostosowuje pan budżet do kampanii wyborczych – burzyła się radna

Wioletta Kulpa przywołała stan zadłużenia miasta i kwoty na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów. W kolejnych latach zaczną wzrastać. - Obiecuje pan stadion, a za chwilkę dojdą następne przedsięwzięcia. Jednocześnie inne są w przygotowaniu. Skąd weźmiemy na to pieniądze? Na inwestycje będziemy przeznaczać 31 mln zł. Słyszymy zapewnienia, że wszystko jest na bezpiecznym poziomie, a na zupełnie inny stan rzeczy wskazują cyfry. Z niepokojem obserwujemy pana działania. Wspomnę tu tylko o filharmonii. Dużych inwestycji mnoży się bardzo dużo. Działa pan zbyt pochopnie, dlatego jako klub będziemy głosować przeciwko udzieleniu absolutorium.

W imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego przemawiał Tomasz Kominek. - Nasz klub nie rozpatruje absolutorium w kategoriach politycznych - zapewniał. - Wyrażamy akceptację dla działań prezydenta. Deklarujemy chęć współpracy ze wszystkimi środowiskami tworzącymi naszą wspólnotę samorządową – a na sam koniec powtórzył swoje słowa sprzed roku: - To, że jest dobrze, nie oznacza, że nie może być jeszcze lepiej.

Daria Domosławska przypomniała koperty życia i defibrylatory. - Dowiedzieliśmy się, że dostosowuje pan inwestycje do programu wyborczego.  A to chyba dobrze, że są realizowane zamierzenia, które były obiecywane mieszkańcom – przemawiał Wojciech Hetkowski z SLD. Wskazywał na systematyczny wzrost dochodów własnych i na duży udział środków zewnętrznych przy realizowanych inwestycjach. Dziękował za zwrócenie uwagi na teren Borowiczek.

Oddaję cesarzowi to, co cesarskie

Do uwag radnej Kulpy odniósł się prezydent. - Oczywiście, że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby. Nie wiem, komu pani radna zagląda, nie pytam. Oddaję cesarzowi to, co cesarskie. Jeśli ktoś dołożyć 10 proc. do inwestycji, to powiem dziękuję za te 10 proc. Dlatego dziękowałem wcześniej i zamierzam, jeśli będzie ku temu powód, podziękować w przyszłości. Jak pani radna zauważyła, w 2018 roku będziemy pozyskiwać największe środki unijne. Już jesteśmy przygotowani, ale konkursy jeszcze nie wystartowały, co dotyczy także nabrzeża. W mieście mamy bezrobocie na poziomie jednocyfrowym. W tym roku pozyskaliśmy środki na nowe nasadzenia, 300 tys. zł przypadnie MZD na kolejne nasadzenia w pasach drogowych. Mamy już podpisane pierwsze umowy na projekty miękkie z nowej perspektywy unijnej, na projekty twarde konkursy dopiero się pojawią.

Nowa firma i 120 miejsc pracy

Wiceprezydent Jacek Terebus odniósł się do zarzutu radnej Kulpy w sprawie braku polityki gospodarczej. - Łatwo jest krytykować. Średnio przeznaczamy na nią 200- 250 tys. zł. Sprowadziliśmy firmę APS. Kolejna firma zaproponuje od września 120 kolejnych miejsc pracy. Za półtora tygodnia ogłosimy, jaka firma przeniesie do Płocka swoje trzy oddziały. Niebawem ruszą konkursy na obwodnicę i nabrzeże. Nie budujemy obwodnicy, aby pochwalić się nową drogą, tylko po to, aby pozyskać nowe tereny inwestycyjne. Rozmawiamy z czterema inwestorami. Zainteresowanych mamy nawet więcej niż wolnych gruntów. Oczywiście, że sobie poradzimy. Szukamy nowych możliwości. W przypadku aquaparku planujemy pozyskać partnera prywatnego. Prezydent realizuje zamierzenia podjęte przez radę miasta, więc nie rozumiem z czego wynikają te ataki. Chyba wyłącznie ze względów politycznych. Pani jest politykiem, ja zajmuję się inwestycjami. Może tym się właśnie różnimy. – ripostował wiceprezydent Terebus. - Każda z wpisanych inwestycji, także i taka powyżej 100 mln zł, jest możliwa do realizacji – zakończył.

Prezydent otrzymał absolutorium (14 radnych opowiedziało się pozytywnie, dziewięciu było przeciw).

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE