Reklama

Reklama

Czytelnik: Czekamy aż dziecko zabije prąd? W Enerdze tłumaczą...

Opublikowano: śr, 5 lip 2017 17:41
Autor:

Czytelnik: Czekamy aż dziecko zabije prąd? W Enerdze tłumaczą... - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Ostatnio pisaliśmy o niebezpiecznie przechylonym słupie, na którym znajdują się kable. Nie dość, że jest stary u uszkodzony, to jeszcze stoi w rzece! Łatwo o nieszczęście, tym bardziej, że dzieci lubią się tam bawić. Mieszkańców zdenerwowała prowizorka po ostatniej nawałnicy. Zrobiono i zapomniano? Energa broni się, że mają setki wezwań. W pierwszej kolejności musieli przywrócić zasilanie u tych odbiorców, którzy w ogóle nie mieli prądu.

Reklama

Ostatnio pisaliśmy o niebezpiecznie przechylonym słupie, na którym znajdują się kable. Nie dość, że jest stary u uszkodzony, to jeszcze stoi w rzece! Łatwo o nieszczęście, tym bardziej, że dzieci lubią się tam bawić. Mieszkańców zdenerwowała prowizorka po ostatniej nawałnicy. Zrobiono i zapomniano? Energa broni się, że mają setki wezwań. W pierwszej kolejności musieli przywrócić zasilanie u tych odbiorców, którzy w ogóle nie mieli prądu.

Słup znajduje się we wsi Chodkowo niedaleko Bodzanowa. Mieszkańcy od razu go kojarzą. Dziwią się, gdyż takie słupy absolutnie nie powinny stać w rzece. Matki boją się o swoje dzieci. Z tą sprawą zgłosił się do nas czytelnik i prosił o interwencję.

- Słup pamięta jeszcze lata 80-te. Jest popękany i skorodowany - napisał. - Naprawdę, czy trzeba czekać aż dziecko zabije prąd i wtedy panowie fachowcy przywiozą nowy i zamontują według właściwych prawideł sztuki monterskiej?  

[ZT]15887[/ZT]

Słup faktycznie należy do grupy Energa, co przyznaje rzecznika płockiego oddziału firmy, Aldona Niedzielak. Twierdzi też, że sprawy bynajmniej nie zbagatelizowano, „słup został zabezpieczony doraźnie”.

- Efektem weekendowych burz i nawałnic była bardzo duża liczba awarii praktycznie na całym naszym terenie. W sumie mieliśmy ponad 150 wyłączonych linii średniego napięcia, kilka tysięcy stacji transformatorowych i ponad 2,5 tys. zgłoszeń od odbiorców. W takich sytuacjach w pierwszej kolejności usuwane są awarie na liniach o średnim napięciu, by móc przywrócić zasilanie do odbiorców. Jeszcze we wtorek usuwano ostatnie awarie na sieci niskiego napięcia – dopowiada rzeczniczka.

Co więc ze słupem w rzece Mołtawie? Aldona Niedzielak obiecuje, że zostanie zmodernizowany w taki sposób, aby nie stał już dłużej w wodzie. - Jednak do tego zadania konieczne jest przygotowanie dokumentacji technicznej i uzyskanie stosownych decyzji i zezwoleń administracyjnych, co może potrwać kilka miesięcy – uprzedza. - Na ten czas, by mieszkańcy czuli się bezpieczniej, w miejscu przejścia przez rzekę, sprawdzimy możliwość wymiany przewodów na izolowane. Pogotowie Energetyczne zajmie się tym zaraz po usunięciu wszystkich awarii – a więc powinno się tym zająć jeszcze w tym tygodniu. 

Temat słupa, który może stwarzać zagrożenie, wedle słów naszego czytelnika, zgłaszano już trzy lata temu. Pozostaje pytanie, dlaczego Energa zwlekała tak długo? Trzy lata to wystarczająco dużo czasu na skuteczne zajęcie się sprawą, a mieszkańcy nie musieliby z trwogą patrzeć na ten słup. Rzeczniczka potwierdza zgłoszenie dokonane w 2014 roku i zaprzecza, aby nic z tym wówczas nie zrobiono. - Pogotowie Energetyczne wypionowało słup i wykonało wycinkę – podkreśla Aldona Niedzielak.  

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.