reklama

Coraz więcej kierowców odmawia mandatu. Sprytny sposób czy ryzykowna gra?

Opublikowano:
Autor:

Coraz więcej kierowców odmawia mandatu. Sprytny sposób czy ryzykowna gra? - Zdjęcie główne
Autor: pixabay

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPodczas kontroli drogowych coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których kierowcy nie zgadzają się na przyjęcie mandatu. Powód? Chęć uniknięcia natychmiastowego naliczenia punktów karnych i zyskania czasu. Choć procedura jest w pełni legalna, jej skutki mogą być zupełnie inne, niż wielu osobom się wydaje.
reklama

Wbrew powszechnym opiniom, odmowa przyjęcia mandatu nie oznacza, że sprawa znika. To rozwiązanie przewidziane w przepisach, które zmienia jedynie tryb postępowania.

Mandat karny jest uproszczoną formą zakończenia sprawy o wykroczenie. Policjant może zaproponować jego przyjęcie w trakcie kontroli, jednak ostateczna decyzja należy do kierowcy. Dokument nabiera mocy prawnej dopiero w chwili jego podpisania. Wtedy kara finansowa oraz punkty karne zaczynają obowiązywać od razu.

Jeśli kierujący odmawia, funkcjonariusz sporządza wniosek o ukaranie i przekazuje sprawę do właściwego sądu rejonowego. Dopiero sąd rozstrzyga, czy doszło do wykroczenia i jaka kara zostanie wymierzona. Sprawa trafia więc na drogę postępowania sądowego.

reklama

Punkty karne – kluczowy moment wpisu

Największa różnica między przyjęciem a odmową dotyczy punktów karnych.

W przypadku podpisania mandatu wpis do ewidencji następuje natychmiast – z chwilą jego uprawomocnienia.

Gdy sprawa trafia do sądu, wpis ma charakter tymczasowy i czeka na prawomocny wyrok. Ostateczne naliczenie punktów następuje dopiero po zakończeniu postępowania. Do tego momentu nowe punkty formalnie nie widnieją na koncie kierowcy.

Dlaczego kierowcy odmawiają?

reklama

Zaostrzenie przepisów drogowych w ostatnich latach sprawiło, że sankcje stały się znacznie surowsze. Jedno wykroczenie może oznaczać nawet 15 punktów karnych.

Limit wynosi 24 punkty. Jego przekroczenie grozi utratą prawa jazdy i koniecznością ponownego zdawania egzaminu.

Z tego powodu część kierowców traktuje odmowę jako sposób na odsunięcie konsekwencji w czasie. Postępowania sądowe potrafią trwać miesiącami, a nawet ponad rok. W tym okresie starsze punkty mogą zostać usunięte z ewidencji, co pozwala uniknąć przekroczenia limitu.

Nie zawsze jednak chodzi o taką kalkulację. Zdarzają się sytuacje, gdy kierowca kwestionuje przebieg zdarzenia lub wskazuje na nieprawidłowości w dokumentacji.

reklama

Błędy w mandacie i sporne dowody

Mandat musi spełniać określone wymogi formalne. Powinien zawierać właściwą kwalifikację prawną czynu, dokładny opis zdarzenia oraz miejsce popełnienia wykroczenia.

W praktyce zdarzają się uchybienia – błędna podstawa prawna, nieprecyzyjny opis czy przekroczenie terminu. Przepisy jasno wskazują, że mandat nie może zostać nałożony po upływie 60 dni od ustalenia sprawcy.

Spory dotyczą także dowodów, takich jak zdjęcia z fotoradarów czy zapisy monitoringu. W takich przypadkach kierowcy decydują się na rozstrzygnięcie sprawy przed sądem.

reklama

W sądzie kara może być wyższa

Odmowa przyjęcia mandatu wiąże się z ryzykiem. Policja może nałożyć mandat do 5 tys. zł.

Sąd, rozpatrując sprawę o wykroczenie, ma znacznie szersze możliwości – grzywna może sięgnąć nawet 30 tys. zł.

Jeżeli kierowca przegra, zapłaci wyższą karę oraz koszty postępowania. Punkty karne zostaną wtedy wpisane do ewidencji tak samo jak przy przyjętym mandacie.

Kiedy znikają punkty karne?

Od 2023 roku obowiązuje zasada, że punkty kasują się po 12 miesiącach od dnia opłacenia mandatu – a nie od daty wykroczenia.

Jeżeli sprawa zakończy się w sądzie, roczny termin liczy się od momentu uprawomocnienia wyroku i wykonania kary. W praktyce oznacza to, że długie postępowanie może znacząco przesunąć moment usunięcia punktów z ewidencji.

To właśnie ten szczegół proceduralny sprawia, że coraz więcej kierowców podczas kontroli drogowej rozważa odmowę przyjęcia mandatu. Warto jednak pamiętać, że nie jest to sposób na uniknięcie odpowiedzialności, lecz jedynie przeniesienie sprawy do sądu – z potencjalnie poważniejszymi konsekwencjami.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo