Przypomnijmy: podczas XXVIII sesji Rady Powiatu Sierpeckiego doszło do poważnych zmian personalnych. Wniosek o odwołanie wicestarosty Piotra Rzeszotarskiego złożył starosta sierpecki Przemysław Burzyński. Powód? Utrata zaufania do swojego zastępcy.
Za odwołaniem Rzeszotarskiego z funkcji wicestarosty głosowało 10 radnych, a 7 było przeciw.
Podczas tego samego posiedzenia wybrano nowego wicestarostę. Został nim Wojciech Rychter, a nową wiceprzewodniczącą rady – Małgorzata Korpolińska.
Były wicestarosta komentuje
Do sytuacji z czwartkowej sesji odniósł się Piotr Rzeszotarski. W swoich mediach społecznościowych podziękował za zaufanie i dotychczasową współpracę.
– Dziękuję wszystkim, z którymi miałem okazję współpracować przez ten czas – pracownikom urzędu, radnym, sołtysom oraz partnerom społecznym. To był intensywny okres pełen wyzwań, ale i konkretnych działań – skomentował „na gorąco” Piotr Rzeszotarski.
Samorządowiec zapewnił jednak, że wciąż będzie pracował na rzecz powiatu sierpeckiego. – Zamknięcie jednego etapu nie oznacza końca mojej pracy na rzecz powiatu i jego mieszkańców. Nadal będę aktywnie działał i angażował się w sprawy lokalne, bo odpowiedzialność za nasz powiat nie kończy się wraz z pełnioną funkcją – dodał.
Burza po decyzji radnych
W mediach społecznościowych pojawiło się wiele głosów i komentarzy wsparcia dla byłego wicestarosty. Ciepłych słów pod adresem Piotra Rzeszotarskiego nie szczędzili współpracownicy, z Sylwestrem Ziemkiewiczem, starostą płockim, na czele.
Do radnych zaapelował też burmistrz Sierpca, który nie ukrywał swojego oburzenia całą sytuacją.
– W związku z decyzją podjętą przez radnych powiatowego Klubu Radnych „Przyszłość Sierpca i Powiatu” o odwołaniu wicestarosty, bez konsultacji z władzami komitetu wyborczego, z którego startowali, dotychczasowa współpraca w obecnym kształcie została zakończona. Działanie to zostało podjęte z pominięciem wcześniejszych ustaleń oraz zasad współpracy, na których opierało się porozumienie wyborcze – grzmi Jarosław Perzyński, burmistrz Sierpca.
Włodarz miasta zaapelował do radnych.
– W związku z zaistniałą sytuacją uznajemy, że dotychczasowa formuła współpracy wyczerpała się. Wystosowałem do radnych powiatowych wniosek o zmianę nazwy klubu lub jego rozwiązanie w Radzie Powiatu. Nie chcę, aby nasz komitet oraz osoby zaangażowane w jego działalność były łączone z działaniami, których byliśmy dziś świadkami – dodaje Perzyński.
Jak przekonuje burmistrz, czwartkowe wydarzenia pokazują, że „bez poszanowania ustaleń, odpowiedzialności i elementarnych zasad współpracy nie jest możliwe prowadzenie wspólnych działań dla dobra mieszkańców”.
– Naszym obowiązkiem jest stać na straży przejrzystości życia publicznego i szacunku wobec wyborców – i tych zasad nie zamierzamy porzucać – czytamy w oświadczeniu.
Komentarze (0)