Reklama

Reklama

Będą toalety jak w podziemiach w stolicy

Opublikowano: 29 maja 2015 10:40
Autor:

Będą toalety jak w podziemiach w stolicy - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Doczekaliśmy się - jeszcze w tym roku ze starówki mają wreszcie zniknąć toi toie, a zamiast nich w kamienicy tuż przy Starym Rynku powstanie toaleta publiczna o wysokim standardzie. Dwupiętrowa i z prysznicami.

Reklama

Doczekaliśmy się - jeszcze w tym roku ze starówki mają wreszcie zniknąć toi toie, a zamiast nich w kamienicy tuż przy Starym Rynku powstanie toaleta publiczna o wysokim standardzie. Dwupiętrowa i z prysznicami.

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku z samego serca starówki znikną wreszcie paskudne jaskrawoniebieskie plastikowe toi toie stojące kilka metrów od Ratusza, tuż pod nosem konserwatora zabytków i ziści się marzenie płocczan o zaspokajaniu swych potrzeb fizjologicznych w godniejszych warunkach.

Zaczęło się od tego, że płocczanie mając dość nieskutecznego dopominania się o ów przybytek, wzięli sprawy w swoje ręce i zgłosili projekt dotyczący szaletów w ramach budżetu obywatelskiego. I sprawa ruszyła do przodu.

- Wyszliśmy z propozycją, by zaadaptować na potrzeby toalety publicznej budynek na rogu Jerozolimskiej i Grodzkiej - opowiada Jacek Koziński, prezes Agencji Rewitalizacji Starówki, w której zasobach znajduje się narożna kamienica. - To szansa dla tego budynku, bo z powodu swojego bardzo wąskiego układu (ok. 2,6 m szerokości  i 12 m długości) nie jest specjalnie atrakcyjny pod względem komercyjnym i od lat stoi pusty.

Obecnie mieści się tam jedynie zakład szewski i punkt z zapiekankami. - Rozmawiamy z szewcem o przeniesieniu zakładu w inne miejsce, równie, a może nawet bardziej atrakcyjne miejsce, też na starówce - mówi Jacek Koziński.

W planach prezesa spółki, jest zagospodarowanie na potrzeby toalety wszytkich trzech kondygnacji budynku. - Na parterze mieściłaby się toaleta dla niepełnosprawnych, a także przewijak dla matek z dziećmi, na pierwszym piętrze - ubikacje i kabiny prysznicowe dla pań, a na drugim piętrze - dla panów - zapowiada prezes spółki.

Wszystko ma być wykończone w wysokim standardzie. Wzorem mogłyby być toalety w stołecznych podziemiach w Śródmieściu.  Warszawiacy zachwycali się nimi kilka lat temu, gdy obskurne szalety w podziemiach na Dworcu Centralnym zamieniły się w nowoczesne i bardzo oryginalne toalety nie tylko pod względem nietypowego wystroju, ale i funkcjonalności (wszystkie urządzenia łącznie ze spuszczaniem wody działają bezdotykowo, zbliżeniowo). Takie rozwiązania  Jacek Koziński widziałby również w Płocku. - Oczywiście nie należy się spodziewać złotych klamek i kości słoniowej, ale myślę, że zaskoczymy płocczan - zdradza.

Inaczej niż szalet na pl. Narutowicza, toaleta ma być czynna dłużej i w bardziej dopasowanych do potrzeb godzinach. - Nie zamierzamy zamykać jej o 18.00 zwłaszcza w sezonie letnim - zapowiada prezes ARS. - Myślę, że godziny otwarcia będą dyktowane bieżącymi potrzebami. Na przykład w trakcie festiwali czy innych imprez, również jesienią czy zimą, będą otwarte do późna.

Właśnie z myślą o festiwalowiczach i turystach w toalecie poza ubikacjami będą kabiny prysznicowe. - Do tej pory w mieście nie było takiego miejsca dla festiwalowego Płocka  - podkreśla Koziński.

Niestety, tego lata trzeba będzie jeszcze korzystać z toi toiów albo z szaletów na pl. Narutowicza, bo według planów toaleta może zacząć działać najwcześniej w czwartym kwartale tego roku.  Remont będzie miał spory zakres - choć konstrukcja budynku jest w porządku, trzyma się nieźle, ale wewnątrz kamienica jest w fatalnym stanie i będzie wymagała kapitalnego remontu. Jak mówi szef spółki, budynek nie jest zabytkowy.

 Na szczęście nie trzeba doprowadzać mediów, wszystko już jest. - W ubiegłym roku doprowadziliśmy do całej pierzei Jerozolimskiej centralne ogrzewanie - przypomina Koziński.

To też zmniejszy koszty. Prezes ARS szacuje, że inwestycja nie powinna przekroczyć 350 tys. zł (ok. 100 tys. to suma z budżetu miasta, a reszta będzie pochodziła z pieniędzy spółki). - Dzięki temu, że nie trzeba budować oddzielnego budynku dla szaletów, będzie można pozwolić sobie na ciekawe, nowoczesne rozwiązania - uważa Jacek Koziński. -Ponadto unikniemy ingerencji w staromiejską tkankę, można powiedzieć, że w pewnym sensie uratowaliśmy zabytkową przestrzeń przed publicznym szaletem.

Toaleta będzie płatna. - Na razie trudno mówić o konkretnych cenach, ale sądzę, że za skorzystanie z ubikacji trzeba będzie zapłacić około złotówki, a za prysznic - ok. 5 zł - szacuje prezes spółki. - Oczywiście jest to na tyle specyficzne miejsce, że potrzebny jest cały czas odpowiedni nadzór. Myślimy o zainstalowaniu kamer monitoringu, oczywiście nie w kabinach, ale po to, by pociągnąć do odpowiedzialności ewentualnych sprawców aktu wandalizmu. Chcemy, by toalety jak najdłużej służyły płocczanom i turystom.

Na zdjęciach budynek przy Grodzkiej 1, w którym ma się mieścić toaleta publiczna,  a także paskudne toi toie psujące większość zdjęć na Starym Rynku zostały nieco przesunięte, by nie drażniły swoją szpetotą, fot. Portal Płock

Czytaj też:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.