Reklama

Reklama

60 mln na nabrzeże. Co potrzebne, co nie?

Opublikowano: wt, 25 sie 2015 13:46
Autor:

60 mln na nabrzeże. Co potrzebne, co nie? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Aż 60 mln złotych mogą pochłonąć prace na nabrzeżu wiślanym. Co musi się znaleźć nad Wisłą, a z czego można by zrezygnować? Czy wróci pomysł windy albo ruchomych schodów?

Reklama

Aż 60 mln złotych mogą pochłonąć prace na nabrzeżu wiślanym. Co musi się znaleźć nad Wisłą, a z czego można by zrezygnować? Czy wróci pomysł windy albo ruchomych schodów?

Najważniejszym tematem pierwszej części 10. sesji rady miasta było zagospodarowanie nabrzeża wiślanego oraz umacnianie płockiej skarpy. Na ten pierwszy punkt należy szacunkowo wyłożyć 60 mln zł. Kwestiami do rozwiązania przez miasto wspólnie ze Stowarzyszeniem Morka jest dokończenie budowy portu jachtowego, powstanie kapitanatu i hangaru (zgodnie z obecnym rozwiązaniem kapitanat mógłby znaleźć się w budynku należącym do stowarzyszenia, do którego należy dobudować hangar). W planach znalazła się liczna infrastruktura, ścieżki rowerowe, kanalizacja deszczowa na ul. Rybaki i powstanie budynku nad Sobótką, w którym na parterze znalazłoby się spore zaplecze socjalne, z kolei na górze część gastronomiczna do wynajęcia w drodze przetargu. Warunkiem rozpoczęcia prac jest pozyskanie dofinansowania zewnętrznego. Ratusz obecnie czeka na uruchomienie konkursów (najprawdopodobniej na początku 2016 w ramach Regionalnego Instrumentu Terytorialnego), natomiast zakończenie inwestycji zaplanowano na rok 2018.

- Nie jestem przeciwnikiem rozbudowy nabrzeża i budowy portu – oświadczył przewodniczący Artur Jaroszewski. - Ale szacowane koszty, nawet przy dużym wkładzie finansowym, powodują, że zaczynam obawiać się, czy z tej inwestycji będą jakiekolwiek dochody. Sądzę, że raczej przyjdzie nam do niej dopłacać. Zwłaszcza że znów pojawiają się pomysłu budowy kolejki lub windy. Czy nie lepiej teraz zastanowić się na etapie projektowania z czego warto zrezygnować? - apelował. - Zainstalowane na promenadzie lunety już pokazały, jakich problemów możemy się spodziewać - nawiązał do dwukrotnego zdewastowania atrakcji deptaka za Hotelem Starzyński.

- Już dokonaliśmy pewnych zmian rezygnując z dodatkowego kapitanatu i hangaru, ale pamiętajmy, że inwestycje zawsze generują koszty – odparł prezydent Andrzej Nowakowski. - Dzięki porozumieniu z Morką, która i tak już utrzymuje swoje pomieszczenia nie obciążając tym miasta, minimalizujemy koszty. Chciałbym, aby tak zostało, a jednocześnie trzeba zadbać, aby budynki przestały straszyć pod względem wizualnym.

Prezydent przypomniał, że na bulwar można dostać się tylko samochodem lub pieszo, przy czym dla osób starszych wiąże się ze znacznymi utrudnieniami. - Znalezienie rozwiązania jest tu pewnym wyzwaniem – skwitował płocki włodarz. - Nie możemy zepsuć skarpy jakąś nieroztropną inwestycją, dlatego nie obejdzie się bez konsultacji społecznych.

- Rzeka Wisła ma dwa brzegi -  radny Tomasz Kominek upomniał się o Radziwie. - Skupmy się bardziej na aspekcie bezpieczeństwa – zaapelował, a prezydent zapewnił o planach dalszego pogłębiania Wisły.

- W jakim celu inwestujemy w umacnianie, odwodnienie skarpy, skoro studzienki są zapchane śmieciami, a wpusty brudne? Nikt tego nie konserwuje – grzmiał Jerzy Skarżyński, mieszkaniec z ulicy Piekarskiej, prezes stowarzyszenia Starówka Płocka. Wspomniał o opracowaniu z roku 1998 wydziału biologii Uniwersytetu Warszawskiego. Wskazano w nich na 320 rosnących w tym rejonie gatunków roślin kwiatowych. - Teraz my je rozdeptujemy podczas koncertów.

Skarżyński nawiązał również do dawnej próby „opchnięcia” działki za Muzeum Mazowieckim w pobliżu Kazimiera Wielkiego. - Prominentny urzędnik z ratusza pisze w piśmie, że skarpa leży na lewym brzegu Wisły. Mam ten dokument, pokazać? – ironizował. - - Gazeta warszawska rozpisuje się o konieczności chronienia nadwiślańskiej skarpy. A my swojej nie mamy? No chyba, że jakiś niedouczony człowiek pisze, że ta leży po lewej stronie Wisły.

Daria Domosławska upomniała się o ułatwienia na skarpie dla osób starszych i niepełnosprawnych, także o ścieżki dla rolkarzy, formy rodzinnej rekreacji.

- Nie każdy musi być ekspertem od geologii – podkreślał Andrzej Nowakowski. - Z początku planowaliśmy taki sam lifting, jak w okolicy katedry, z alejkami i oświetleniem, co kosztowałoby 1,5 mln zł. Mając jednak świadomość, o jak ważny projekt chodzi, w efekcie wydaliśmy ponad 6 mln zł. decydując się na uregulowanie kwestii wodnej – a przypomnijmy, że dalsze środki zostaną spożytkowane na stare schody przy przyczółku mostu.

Przewodniczący przypomniał, że radni nie odejmują dzisiaj żadnych decyzji, a jedynie przyjmują informację o realizacji zadań związanych z zagospodarowaniem nabrzeża wiślanego i umacniania skarpy. Ostatecznie 13 radnych przyjęło ją, przy 7 głosach wstrzymujących się.

Więcej relacji z sesji wkrótce na naszym portalu

Fot. Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (20)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.