Reklama

Reklama

Zwycięzca Ligi Mistrzów za mocny dla Wisły

Opublikowano: 9 października 2014 06:50
Autor:

Zwycięzca Ligi Mistrzów za mocny dla Wisły - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Ekipa SG Flensburg-Handewitt ograła płocką Wisłę w trzeciej kolejce tegorocznej Ligi Mistrzów. Do składu nafciarzy wrócił już Miljan Pusica, wciąż jednak brakuje Mariusza Jurkiewicza.

Reklama

Ekipa SG Flensburg-Handewitt ograła płocką Wisłę w trzeciej kolejce tegorocznej Ligi Mistrzów. Do składu nafciarzy wrócił już Miljan Pusica, wciąż jednak brakuje Mariusza Jurkiewicza.

Kibice zebrani w Campushalle po pierwszych minutach meczu przecierali oczy ze zdumienia, bo Wisła zaczęła od czterobramkowego prowadzenia. Płocczanie dość długo utrzymywali niewielką przewagę, w końcu jednak miejscowi zdołali doprowadzić do remisu, aby niemal natychmiast objąć  dwubramkowe prowadzenie.

Podopiecznym trenera Manolo Cadenasa nie układało się w tym czasie prawie nic. Przez dziesięć minut nafciarze zdołali tylko raz pokonać bramkarza miejscowych. A gdy w końcy Nemanja Zelenović i Valentin Ghionea odzyskali skuteczność, rozszczelniła się płocka defensywa.

Niemcy bezwzględnie wykorzystywali wszystkie błędy zespołu z Płocka, zdobywając bramki po kontratakach. Dzięki temu zakończyli pierwszą połowę z pięciobramkową przewagą.

Wkrótce po zmianie stron Niemcy zaczęli powiększać swoją przewagę. Nie pomogła przerwa w grze na żądanie trenera Manolo Cadenasa. Nafciarze najwyraźniej nie mieli pomysłu na przedarcie się przez defensywę miejscowych. Ci zaś spokojnie punktowali swoich przeciwników przy każdej możliwej okazji.

Gdy przewaga Flensburga sięgnęła ośmiu oczek, trener Manolo Cadenas ponownie poprosił o czas. Tym razem po powrocie do gry przewaga gospodarzy zaczęła maleć. Nie do końca jednak za sprawą lepszej gdy Wisły. Bardziej dlatego, że Niemcy byli zbyt mocno rozluźnieni. Obudzili się dopiero, gdy różnica stopniała do czterech bramek. Ostatecznie skończyło się wygraną ekipy niemieckiej siedmioma bramkami.

Drużyna trenera Manolo Cadenasa przegrała w tej edycji Ligi Mistrzów dwa z trzech rozegranych dotychczas meczów – na wyjazdach z FC Barcelona i SG Flensburg-Handewitt. Pocieszać się można jedynie tym, że trudniejszych meczów niż te już chyba nie będzie.

 

SG Flensburg-Handewitt – Orlen Wisła Płock 35:28 (21:16)

Flenburg-Handewitt: Mogensen 7, D.Nenadić 7, Radivojević 7, Eggert 6, Glandorf 6, Heinl 1, Wanne

Orlen Wisła: Wichary, Corrales – Nikčević 1, Racoțea 4, Tioumentsev 3, Zelenović 5, Ghionea 7, Syprzak 2, Wiśniewski, Pušica 1, Montoro 1, Rocha 4

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.