Reklama

Reklama

Wisła remisuje w ostatnim sparingu. Dobry prognostyk przed ligą

Opublikowano: 3 lutego 2018 15:13
Autor:

Wisła remisuje w ostatnim sparingu. Dobry prognostyk przed ligą - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Dla podopiecznych Jerzego Brzęczka sparing z Arką Gdynia był ostatnim sprawdzianem przed przyszłotygodniową inauguracją rundy wiosennej. Za tydzień ruszają rozgrywki Lotto Ekstraklasy.

Reklama

Dla podopiecznych Jerzego Brzęczka sparing z Arką Gdynia był ostatnim sprawdzianem przed przyszłotygodniową inauguracją rundy wiosennej. Za tydzień ruszają rozgrywki Lotto Ekstraklasy. 

Nafciarze wrócili do Płocka w czwartek i do meczu z Górnikiem Zabrze przygotowują się na własnym obiekcie. Przed początkiem oficjalnego grania czekał ich jeszcze sparing z Arką Gdynia. 

Mecz dużo lepiej zaczęli przyjezdni, którzy już w trzeciej minucie mogli objąć prowadzenie. W sytuacji sam na sam z Thomasem Dahne znalazł się Patryk Kun, ale Niemiec wyszedł z tego pojedynku obronną ręką. Niezłą okazję miał też Grzegorz Piesio, ale jego strzał z powietrza poszybował wysoko nad bramką. 

Z czasem inicjatywę przejęli gospodarze i co najważniejsze przekładało się to na dogodne sytuacje do zdobywania bramek. Sporo wiatru na prawej flance robił Konrad Michalak, chociaż najczęściej brakowało ostatniego podania. Po podaniu Kante był jednak faulowany w polu karnym i sędzia wskazał na wapno. Do ustawionej na 11. metrze piłki podszedł Hiszpan i uderzył tuż obok Steinborsa. Rosły Łotszy nie miał problemu z obroną tego uderzenia. 

Niewykorzysta szansa nie zmieniła jednak obrazu gry. Dominowali Nafciarze, kilkukrotnie szczęścia próbował Merebaszwili, ale jego uderzenia były blokowane. Niezwykle walenczy był Kante i prawie przyniosło to bramkę. Napastnik pognał do grającego nogami Steinborsa, a bramkarz Arki wybił niedokładnie, wprot pod nogi Stilicia. Pomocnik jednak nie opanował piłki. 

Wydawało się, że kwestią czasu jest bramka dla gospodarzy, tymczasem to gdynianie wyszli na prowadzenie. We własnym polu karnym za krótko wybijał Cezary Stefańczyk, a futbolówka spadła pod nogi Kuna. Skrzydłowy płaskim strzałem w 27. minucie pokonał Thomasa Dahne. Takim wynikiem zakończyła się też pierwsza połowa. 

Na drugą połowę oba zespoły wyszły bez zmian. Do ataku od razu ruszyli podopieczni Leszka Ojrzyńskiego i trzy minuty mogli strzelić trzy bramki. Strzały Piesio i Kuna świetnie obronił jednak Dahne. Arce podwyższyć się nie udało, za to skuteczny kontratak wyprowadzili Wiślacy. Z prawej strony dośrodkował Stefańczyk, w szesnastce najwyżej wyskoczył Kante i w 52. minucie było już 1:1. 

Nadal dominowali Arkowcy i to oni znów wyszli na prowadzenie. Mateusz Szwoch łatwo ograł Merebaszwilego i został sfaulowany w polu karnym. Sam poszkodowany pewnie wykorzystał karnego i w 64. minucie było 2:1 dla Arki. 

Kilka minut później Jerzy Brzęczek wymienił wszystkich piłkarzy z pola. Leszek Ojrzyński pole manewru miał dużo mniejsze, bo na ławce miał zaledwie czterech zawodników. Nic dziwnego, ponieważ goście wczoraj o 18:00 grali mecz z Chrobrym. Przez ostatni kwadrans na boisku niewiele się działo, aż do 90 minuty. Zakotłowało się w polu karnym Arki, sędzia wskazał na wapno. Jedenastkę wykorzystał Kamil Biliński i ustalił wynik spotkania na 2:2. 

Wiślacy przez większość meczu grali nieźle, brakowało skuteczności pod bramką Steinborsa. To Nafciarze sprawiali lepsze wrażenie. Czy tak samo będzie w najbliższy piątek w meczu z Górnikiem Zabrze? Pierwszy oficjalny mecz w 2018 roku 9 lutego o 18:00 na stadionie im. Kazimierza Górskiego. 

Wisła Płock - Arka Gdynia 2:2 (0:1)

Bramki:
0:1 Patryk Kun
1:1 Jose Kante
1:2 Mateusz Szwoch
2:2 Kamil Biliński 

Wisła Płock: Thomas Dahne, Cezary Stefańczyk, Adam Dźwigała, Igor Łasicki, Arkadiusz Reca, Damian Szymański, Dominik Furman, Konrad Michalak, Giorgi Merebaszwili, Semir Stilić. 

Arka Gdynia: Pavels Steinbors, Tadeusz Socha, Michał Marcjanik, Frederik Helstrup, Marcin Warcholak, Patryk Kun, Dawid Sołdecki, Mateusz Szwoch, Sergei Krivets, Grzegorz Piesio, Ruben Jurado. 

Sędzia: Kamil Rzechółko

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.