Reklama

Reklama

Wisła Płock nie zwalnia tempa! Zwycięstwo na 100-lecie odzyskania niepodległości [FOTO]

Opublikowano: sob, 10 lis 2018 17:31
Autor:

Wisła Płock nie zwalnia tempa! Zwycięstwo na 100-lecie odzyskania niepodległości [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Maszyna Kibu Vicuny rozpędza się coraz bardziej. Na półmetku rundy zasadniczej Nafciarze bez większych problemów pokonali Zagłębie Sosnowiec. Dziewiątą bramkę w sezonie zdobył Ricardinho.

Reklama

Maszyna Kibu Vicuny rozpędza się coraz bardziej. Na półmetku rundy zasadniczej Nafciarze bez większych problemów pokonali Zagłębie Sosnowiec. Dziewiątą bramkę w sezonie zdobył Ricardinho. 

Spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec to półmetek rundy zasadniczej, którą wielu kibiców Wisły mogło sobie wyobrażać inaczej. Po raz pierwszy od dawna klub w trakcie sezonu zwolnił trenera, ale pod wodzą Kibu Vicuna zespół wyraźnie odżył. Odkąd Hiszpan został szkoleniowcem, Nafciarze jeszcze nie przegrali, a przed tygodniem w fantastycznym stylu wygrali we Wrocławiu. W przypadku zwycięstwa z czerwoną latarnią ligi, płocczanie po piętnastu kolejkach mieliby na koncie osiemnaście punktów. Na tym samym etapie rok temu było ich dwadzieścia, więc dystans nie jest wcale duży.

Beniaminek Lotto Ekstraklasy zupełnie nie radzi sobie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Sosnowiczanie są czerwoną latarnią ligi i z jedenastoma oczkami na koncie zamykali tabelę. W dotychczasowych spotkaniach stracili aż 32 bramki, a w dodatku na wyjeździe jeszcze nie wygrali. Wracająca do formy Wisła była więc faworytem spotkania. 

W niedzielę przypada setna rocznica odzyskania niepodległości, więc ta i poprzednia kolejka mają specjalne oprawy. Na stadionach odgrywany był "Mazurek Dąbrowskiego", a piłkarze wychodzili na murawę w szatniach. Płoccy kibice zmobilizowali się na pierwsze listopadowe spotkanie w Płocku i mimo chłodu na trybunach zasiadło ok. 5 tys. widzów. 

Pierwsze dwadzieścia pięć minut z pewnością nie zapadną fanom żadnej z drużyn w pamięci. Wiślacy grali tak, jak przyzwyczaili przez kilka ostatnich spotkań. Cierpliwie budowali swoje akcje, nawet kosztem skoków ciśnienia u niektórych. Zagłębie momentami podchodziło do pressingu, ale zazwyczaj podopieczni Kibu Vicuny radzili sobie z nim dość dobrze. Dużą ochotę do gry ofensywnej od początku przejawiali Cezary Stefańczyk i Nico Varela i to z prawej strony Nafciarze po raz pierwszy zagrozili bramce Zagłębia. Strzał Urugwajczyk odbił Dawid Kudła. W 30. minucie bramkarz gości był jednak bez szans po tym, jak Varela popisał się świetnym prostopadłym podaniem, a Ricardinho zabawił się jeszcze z golkiperem i strzelił swoją ósmą bramkę w lidze. 

Wiślacy nie chcieli zwalniać tempa i atakowali coraz zacieklej i Brazylijczyk, który jest w wybornej formie, a jeszcze przed przerwą powinien mieć dublet na koncie.

Na kilka minut przed końcem pierwszej połowy napastnik po raz kolejny dobrze wyszedł do prostopadłego podania, a tym razem Kudła zdecydował się na interwencję przed polem karnym. Przeliczył się jednak i przy futbolówce pierwszy był Ricardinho. Strzelił, a bramkarz odbił piłkę najpierw głową, a potem ręką. Kibice na stadionie łapali się za głowy i dziwili jakim cudem Dominik Sulikowski nie użył gwizdka i nie ukarał Kudły czerwoną kartką. Dopiero po kilkudziesięciu sekundach, kiedy akcja toczyła się już na drugim końcu boiska, zdecydował się obejrzeć sytuację monitorze VAR. Werdykt był jednak ten sam, jak "na gorąco" - gramy dalej. Wytyczne dla sędziów są tutaj bezlitosne i trzeba przyznać, że niezrozumiałe. W zagraniu Kudły arbiter nie dopatrzył się umyślności (najpierw było zagranie głową), ale z drugiej strony błąd techniczny Kudły pozbawił Wisły bramki, bo piłka kopnięta przez Ricardinho z pewnością ugrzęzłaby w sieci. 

Po zmianie stron nie było widać po Nafciarzach frustracji po decyzji sędziego. Od początku ruszyli do ataku, chąc podwyższyć prowadzenie, a sygnał dał Damian Szymański. Goście nie mieli zbyt wielu argumentów w ofensywie. Chwilę później przed szansą stanął Dominik Furman, ale jego uderzenie z ostrego konta odbili obrońcy. Zdecydowanie bliżej zdobycia drugiej bramki była Wisła. Zagłębie chciało ruszyć do ataku, ale Wisła broniła się zbyt mądrze. Dużo częściej tracili piłkę przy wyprowadzaniu ataku pozycyjnego i nadziewali się na kontrataku. Raz groźnie uderzał Vamara Sanogo, a stosunkowo najbliżej było kiedy Thomas Dahne popełnił błąd, kiedy interweniował przy linii bocznej. Stoperzy Wisły wybili jednak na rzut rożny.

Kibice na drugą bramkę musieli czekać aż do doliczonego czasu gry. Zdaniem arbitra Mateusz Cichocki faulował Calo przy interwencji w polu karnym. Arbiter nie wahał się i wskazał na wapno. Do piłki podszedł Furman i efektowną podcinką ustalił wynik spotkania na 2:0.

Teraz czas na przerwę na mecze reprezentacji. Wiślacy przez najbliższe dwa tygodnie będą trenować w Płocku. Planowane jest rozegranie sparingu, choć rywal jeszcze nie jest znany. Następne spotkanie to wyjazd do Poznania. Mecz z Lechem 24 listopada. 

- Bardzo trudny mecz. Byliśmy lepszym zespołem. Pierwsze 20 minut było bardzo wyrównane, później mieliśmy swoje sytuacje. Bramka Ricardinho było kluczowa, a fantastycznym podaniem popisał się Nico Varela. Na początku drugiej połowy mieliśmy dwie bardzo dobre sytuacje, ale nie strzeliliśmy. Później kiedy oni grali z Cristovao i Sanogo z przodu chcieliśmy zamykać mecz. Skończyliśmy w ustawieniu 4-5-1. To bardzo ważny mecz dla nas. Kolejne zwycięstwo, dalej pracujemy - podsumował na konferencji prasowej Kibu Vicuna. 

- Nie oglądałem sytuacji. Mam zaufanie do sędziów. Najpierw była głowa, potem ręka. Tak zdecydował arbiter - odpowiedział na pytanie o sytuację z końcówki pierwszej połowy. 

Na zakończenie trener Wisły złożył jeszcze wszystkim życzenia z okazji jutrzejszego święta 100. rocznicy odzyskania niepodległości. 

Wisła Płock - Zagłębie Sosnowiec 2:0 (1:0)

bramki:
1:0 Ricardinho 31'
2:0 Furman 90'(k)

żółte kartki: Uryga - Vokić, Cichocki, Banasiak

Wisła Płock: Thomas Dahne, Cezary Stefańczyk, Alan Uryga, Igor Łasicki, Marcin Warcholak, Dominik Furman, Damian Rasak (74' Bartłomiej Sielewski), Damian Szymański, Nico Varela, Giorgi Merebaszwili (86' Karol Angielski), Ricardinho (83' Calo Oliveira).

Zagłębie Sosnowiec: Dawid Kudła, Arkadiusz Jędrych, Szymon Pawłowski, Mateusz Cichocki, Michael Heinloth, Żarko Udovicić, Vamara Sanogo, Alexandre Cristovao, Adam Banasiak, Dejan Vokić (70' Patrik Mraz), Konrad Wrzesiński.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.