Reklama

Reklama

Wisła Płock króluje na Mazowszu. Legia upokorzona przy Łazienkowskiej

Opublikowano: ndz, 26 sie 2018 17:01
Autor:

Wisła Płock króluje na Mazowszu. Legia upokorzona przy Łazienkowskiej - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Nafciarze zagrali fantastyczne spotkanie przy Łazienkowskiej i wygrali z mistrzami Polski 4:1. Podopieczni Dariusza Dźwigały trzy bramki strzelili Legii w 50 minut, co nie zdarzyło się jeszcze w XXI wieku.

Reklama

Nafciarze zagrali fantastyczne spotkanie przy Łazienkowskiej i wygrali z mistrzami Polski 4:1. Podopieczni Dariusza Dźwigały trzy bramki strzelili Legii w 50 minut, co nie zdarzyło się jeszcze w XXI wieku. 

Wisła w sezon weszła źle. Z początku gra wyglądała przyzwoicie, ale nie przekładało się to na punkty. Po pięciu kolejkach Nafciarze mieli ich zaledwie dwa i dno tabeli było coraz bliżej. Ponadto tydzień temu płocczanie gładko przegrali z Arką Gdynia. Mistrzowie Polski co prawda skompromitowali się w europejskich pucharach, ale to Legia była zdecydowanym faworytem Derbów Mazowsza. 

Faworytem, który absolutnie nie podjął dziś rękawicy. Dariusz Dźwigała zamieszał składem i chyba nikt przed meczem nie wskazałby takiego zestawienia Wisły. Szkoleniowiec trafił jednak w dziesiątkę. Od początku swojej pracy wpaja zawodnikom, że najważniejszy jest odbiór piłki tuż po jej stracie. I tak grała dziś Duma Mazowsza. Damian Rasak, dla którego był to pierwszy mecz w tym sezonie, wyglądał jak profesor środka pola, podobnie jak Damian Szymański i Dominik Furman. Wielką ochotę do gry przejawiał Giorgi Merebaszwili, który raz po raz kręcił Arturem Jędrzejczykiem. Świetnie grała też cała formacja obronna, a kluczowymi interwencjami wyróżniał się Adam Dźwigała. Wskazanie słabego ogniwa w zespole Wisły jest arcytrudne, a po pierwszej połowie należałoby postawić na Thomasa Dahne, ale tylko dlatego, że Niemiec w premierowych 45 minutach był praktycznie bezrobotny. 

Lepszym zespołem od początku do końca byli goście. Już w pierwszej połowie strzelili dwie bramki, a zaczął Ricardinho. Świetną akcję lewą stroną przeprowadził Merebaszwili i wyłożył piłkę Ricardinho. Nie pozostało nic innego jak skierować ją do siatki. Na 2:0 podwyższył Furman. Pomocnik oddał fantastyczny strzał z rzutu wolnego. Niestety, w międzyczasie z boiska zszedł gruziński skrzydłowy. Ucierpiał w starciu z Inakim Astizem. 

Druga połowa ledwie się zaczęła, a kibice oglądali kolejnego gola w wykonaniu Wisły. Strzelcem ponownie Ricardinho. Trudno wskazać, kiedy ostatni raz Legia straciła w lidze trzy bramki na swoim stadionie w niespełna 50 minut. W XXI wieku się to nie wydarzyło. 

Nafciarze jednak się nie podpalili. Grali mądrze, z pełnym zaangażowaniem i poświeceniem. Taką Wisłę kibice chcą oglądać co tydzień. Walczącą, nieustępliwą, zjednoczoną i przede wszystkim skuteczną. Swoich szans goście szukali po kontratakach. Po jednym z nich faulować musiał Astiz, a że miał na swoim koncie już żółtą kartkę, sędzia Jarosław Przybył wyrzucił go z boiska. Na kwadrans przed końcem arbiter podyktował jeszcze karnego dla Wisły. Wycięty w szesnastce Legii został Jakub Łukowski, a pewnym egzekutorem okazał się Nico Varela. 

Legia przejęła inicjatywę, a Dahne kilkukrotnie ratował swój zespół. Podopieczni Sa Pinto zdobyli honorową bramkę za sprawą Carlitosa. O odrobieniu strat nie mogło być mowy. Na Mazowszu panuje Wisła Płock. 

Legia Warszawa - Wisła Płock 1:4 (0:2)

bramki:

0:1 Ricardinho 12'

0:2 Furman 40'

0:3 Ricardinho 48'

0:4: Varela  73' (k.)

1:4 Carlitos 83' 

żółte kartki: Dźwigała, Warcholak - Hamalainen, Astiz, 

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz, Artur Jędrzejczyk, Inaki Astiz, Mateusz Wieteska (60' Sandro Kulenović), Mateusz Hołownia, Domagoj Antolić (69' Krzysztof Mączyński), Cafu, Kasper Hamalainen (46' Cristian Pasquato), Michał Kucharczyk, Jose Kante, Carlitos

Wisła Płock: Thomas Dahne, Alan Uryga, Igor Łasicki, Adam Dźwigała, Marcin Warcholak, Damian Rasak, Dominik Furman, Damian Szymański, Mateusz Szwoch (81' Oskar Zawada), Giorgi Merebaszwili (29' Nico Varela), Ricardinho (60' Jakub Łukowski). 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (25)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.