Reklama

Reklama

Wisła murowanym faworytem? Musi uważać

Opublikowano: 4 października 2013 23:56
Autor:

Wisła murowanym faworytem? Musi uważać - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Stomil wygrał w tym sezonie tylko jeden mecz. Ale to nie znaczy, że podopieczni trenera Marcina Kaczmarka mogą zlekceważyć swoich sobotnich rywali

Reklama

Stomil wygrał w tym sezonie tylko jeden mecz. Ale to nie znaczy, że podopieczni trenera Marcina Kaczmarka mogą zlekceważyć swoich sobotnich rywali.

31 sierpnia w Chojnicach Stomil pokonał 1:0 tamtejszą Chojniczankę. I to była jedyna w sezonie 2013/2014 wygrana zespołu z Olsztyna. Drużyna, którą w tym sezonie prowadzi trener Zbigniew Kaczmarek, ma na swoim koncie również pięć remisów i cztery porażki. Z zaledwie ośmiopunktowym dorobkiem zajmuje przedostatnie, siedemnaste miejsce w pierwszoligowej tabeli.

Wisła tymczasem wygrała w obecnych rozgrywkach cztery pojedynki, zapisując na swoim koncie po trzy remisy i porażki. Zebrała do tej pory piętnaście punktów, co daje jej siódme miejsce w tabeli.

Wyniki pojedynków rozgrywanych w tym sezonie wskazują na Wisłę jako zdecydowanego faworyta. Podobnie jak historia płocko-olsztyńskich konfrontacji. Płocczanie wygrali do tej pory dziesięć meczów ze Stomilem, zremisowali dziewięć, a przegrali zaledwie cztery. Bramki 35:16 na korzyść Wisły.

Na korzyść płocczan wypada również porównanie składów. Jeszcze w poprzednim sezonie gwiazdą drużyny z Olsztyna był Paweł Kaczmarek. Od początku obecnych rozgrywek gra on jednak w barwach Wisły. Najbardziej znanym z olsztyńskich graczy jest obecnie obrońca Dawid Kucharski, który rozegrał prawie sto meczów w ekstraklasie. Grywający zazwyczaj w drugiej linii Grzegorz Lech zaliczył 55 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Inny nominalny pomocnik Paweł Głowacki na boiskach ekstraklasy pojawiał się 37 razy.

W Wiśle gra pięciu zawodników, którzy mają na swoim koncie co najmniej 70 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Są to: Janusz Dziedzic (91), Paweł Magdoń (90), Bartłomiej Grzelak (88) Arkadiusz Mysona (82) i Filip Burkhardt (74)

Chociaż wszystko zdaje się przemawiać na korzyść gospodarzy, w sobotę 5 października o 14 Wisła nie może zlekceważyć rywali. A jakiekolwiek papierowe wyliczenia mogą nie znaleźć potwierdzenia w boiskowej rzeczywistości. Najlepszym potwierdzeniem tej tezy zdaje się być mecz poprzedniej kolejki, w którym Wisła pokonała w Niecieczy tamtejszą Termalikę, chociaż to gospodarze zdawali się być murowanymi wręcz faworytami.

Ciekawie powinno być również na trybunach. Przez wiele lat kibice obu zespołów byli zaprzysięgłymi wrogami. Jednak kilka lat temu sytuacja uległa radykalnej zmianie. I to na lepsze. Fani Wisły i Stomilu żyją w pełnej zgodzie.

Fot. Tomasz Paszkiewicz/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.