Reklama

Reklama

Stal złamana już do przerwy. Czas na Pick Szeged

Opublikowano: 29 listopada 2017 19:24
Autor:

Stal złamana już do przerwy. Czas na Pick Szeged - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Ze zwycięstwami w PGNiG Superlidze zawodnicy Orlen Wisły Płock problemów nie mają. Dziś wyższość wicemistrzów Polski uznać musiała Stal Mielec.

Reklama

Ze zwycięstwami w PGNiG Superlidze zawodnicy Orlen Wisły Płock problemów nie mają. Dziś wyższość wicemistrzów Polski uznać musiała Stal Mielec.

Z rywalami w Polsce podopieczni Piotra Przybeckiego problemów zazwyczaj nie mają. Dziś w Orlen Arenie wysoko poległa Stal Mielec. Gospodarze szybko wypracowali okazałą przewagę. Z początku nafciarze wyraźnie grali pod Tomasza Gębalę. Rozgrywający był wyprowadzany na pozycje rzutowe, sam też penetrował obronę rywali. Wyglądało to nieźle, ale potem nieco zgasł. Skończyło się na czterech trafieniach, a w końcu został zmieniony. 

Mimo to Wiślacy wysoko prowadzili, choć goście też pokazali kilka ciekawych akcji. Adam Morawski świetnie bronił, a okazji ku temu miał dużo. Sposobu na rzucającego z siódmego metra Łukasza Janysta jednak nie znalazł. Podopieczni Tomasza Sondeja wykorzystywali chwile dekoncentracji wicemistrzów Polski i potrafili zbliżyć się nawet na dwa trafienia. W końcówce pierwszej części Morawski popisał się jednak kolejną skuteczną interwencją, a Lovro Mihić popędził do kontry i ustalił wynik przed przerwą na 17:12. 

Po przerwie gospodarze szybko zdobyli kilka bramek i zrobiło się 21:13. Reszta emocji wyparowała z Orlen Areny. Na parkiecie tradycyjnie zameldowali się zmiennicy, a mecz trzeba było po prostu dograć. Nafciarze kontrolowali wynik, ale gości stać było na kilka naprawdę ciekawych akcji. Dobrze wyglądała współpraca z kołem, gdzie akcje wykańczał Piotr Krępa. Brakowało jednak powtarzalności i szerokiej ławki. 

Na 10 minut przed końcem Piotr Przybecki wpuścił na parkiet Krystiana Wołowca. Wychowanek zanotował kolejne minuty w Superlidze, choć zabrakło bramki. Bramek nie żałowali za to jego koledzy - skończyło się na 37:26.  

Nafciarzy czeka teraz wyjazd na ostatni mecz Ligi Mistrzów w tym roku. Spotkanie z SC Pickiem Szeged w sobotę o 16:00.

Orlen Wisła Płock - Stal Mielec 37:26 (17:12)

Bramki Orlen Wisła: Mihić 6, Tomasz Gębala 4, Obradović 1, Daszek 4, Piechowski 2, Racotea 3, Ghionea 5, De Toledo 6, Krajewski 3, Tarabochia 3.

Bramki Stal Mielec: Janyst 6, Sarajlić 1, Kawka 5, Ćwięka 1, Krępa 5, Chodara 2, Wilk 1, Cuzić 1, Mochocki 2, Skuciński 2. 

Kary: Wisła 6 min, Stal 2 min 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.