Reklama

Reklama

Spacerek Wisły przed wyprawą do Zagrzebia. Bramka Wołowca [FOTO]

Opublikowano: śr, 4 paź 2017 19:36
Autor:

Spacerek Wisły przed wyprawą do Zagrzebia. Bramka Wołowca [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Orlen Wisła Płock odniosła szóste z rzędu zwycięstwo w PGNiG Superlidze. W środę Nafciarze pokonali w Orlen Arenie KPR Legionowo 37:25.

Reklama

Orlen Wisła Płock odniosła szóste z rzędu zwycięstwo w PGNiG Superlidze. W środę Nafciarze pokonali w Orlen Arenie KPR Legionowo 37:25. 

Trudno oczekiwać innego rezultatu, kiedy do Orlen Areny przyjeżdża ostatnia drużyna grupy granatowej, która w tym sezonie triumfowała zaledwie raz. Kibice mogli sobie za to przypomnieć kilku zawodników, którzy w przeszłości grali w zespołach juniorskich Wisły, jak np. Kacper Adamski czy Damian Suliński. 

Choć przyjezdni przez większość kibiców byli skazani na porażkę, mecz zaczęli z wysokiego C. Po kilku minutach podopieczni Marcina Smolarczyka prowadzili 3:0, ale na tym wyrównane widowisko kibice w Orlen Arenie się skończyło. Z czasem gracze z Legionowa gaśli, mimo iż Wisła nie narzuciła morderczego tempa. Nafciarze najpierw wyszli na prowadzenie, a potem skutecznie zneutralizowali zapędy ofensywne przyjezdnych, którzy przy stanie 6:5 stanęli. Nie pomagał z pewnością fakt, że sędziowie co chwilę wykluczali kolejnych zawodników z Legionowa przy interwencjach w obronie. Przez kilka kolejnych minut gole, często rzutami do pustej bramki, zdobywali tylko wicemistrzowie Polski. 

Wynik poszybował, a gdy przyjezdni się przełamali, straty były już ogromne. Kilka razy Adama Borberly zaskoczył Oskar Niedziółka, ale o głowę niżsi goście nie mieli zbyt wielu argumentów w starciu z twardą obroną Nafciarzy. Po 30 minutach było już 21:12. Rezultat mógł być jeszcze wyższy, ale podopieczni Piotra Przybeckiego pozwolili sobie na kilka nonszalanckich rzutów. 

W drugiej połowie Wisła spokojnie kontrolowała przebieg meczu, choć szkoleniowiec płocczan z pewnością będzie miał zastrzeżenia do swojego zespołu. Wicemistrzowie Polski zmarnowali kilka kolejnych kontrataków, gubili też piłkę w prostych sytuacjach. Popełniali też proste błędy w defensywie, ale mimo to prowadzenie i tak było na tyle duże, że przez ostatni kwadrans kibice oglądali Krystiana Wołowca. Wychowanek Wisły zdobył nawet dwie bramki, pierwsze na parkietach PGNiG Superligi.

Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 37:25. Dzięki temu zwycięstwu Nafciarze pozostali niepokonani w lidze i są liderem grupy pomarańczowej. Kolejny mecz Wisła rozegra w ramach Ligi Mistrzów. Płocczan czeka podróż do Zagrzebia na mecz z miejscowym PPD Zagrzeb. To spotkanie w sobotę 8 października o 18:00. Kolejny mecz w Orlen Arenie już za tydzień, a rywalem Nafciarzy będzie SC Pick Szeged. 

Orlen Wisła Płock - KPR Legionowo 37:25 (21:12)

Wisła: Borbély, Morawski – Mihić 2, Duarte, Obradović 6, Ivić 5(3k), Ghionea 3, Źabić 5, Gębala T. 3, Gębala M. 3, Krajewski 3, Daszek 1, de Toledo 4, Wołowiec 2

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.