Reklama

Słaby początek sezonu piłkarzy Wisły[FOTO]

Opublikowano: ndz, 10 sie 2014 19:29
Autor:

Słaby początek sezonu piłkarzy Wisły[FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Nie tak wyobrażali sobie początek sezonu płoccy kibice. W dwóch pierwszych kolejkach Wisła, chociaż grała z dwoma beniaminkami, straciła już pięć punktów.

Nie tak wyobrażali sobie początek sezonu płoccy kibice. W dwóch pierwszych kolejkach Wisła, chociaż grała z dwoma beniaminkami, straciła już pięć punktów.

– Mam nadzieję, że w kolejnych meczach może być już tylko lepiej – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener Wisły Marcin Kaczmarek.

Na razie jednak nikt w Płocku nie ma powodów do radości. Nawet jeśli nie mówiło się tego głośno, niemal każdy liczył na zdobycie w dwumeczu z beniaminkami kompletu punktów. Niestety, oczekiwania znacznie rozminęły się z rzeczywistością.

Po porażce w Bytowie trener Marcin Kaczmarek nie zdecydował się na żadne zmiany w składzie. Zmotywował jednak swoich podopiecznych na tyle solidnie, że ci od pierwszych minut pojedynku z Pogonią ostro ruszyli do przodu. Sytuacji podbramkowych gospodarzom nie brakowało.

Niestety, nie da się tego samego powiedzieć o ich skuteczności. Nie po raz pierwszy Wisła nie umiała udokumentować swej przewagi zdobyczami bramkowymi. A gdy wreszcie Dimityr Ilijew zdołał pokonać bramkarza przyjezdnych, sędzia bramki nie uznał, bo bułgarski napastnik był na spalonym.

Co nie udało się Wiśle, powiodło się Pogoni. Goście, którzy wcześniej dwukrotnie „postraszyli” podopiecznych trenera Marcina Kaczmarka dobrze zorganizowanymi kontratakami, tym razem nie zmarnowali szansy i po kolejnej kontrze Cezary Demianiuk zmusił Seweryna Kiełpina do kapitulacji.

Na szczęście jeszcze przed przerwą Wisła zdołała doprowadzić do wyrównania. Wszystko za sprawą Filipa Burkhardta, który w konfrontacji z Pogonią wyjątkowo często decydował się na uderzenia z dystansu. Po jednym z takich strzałów piłka otarła się o jednego z zawodników gości i wpadła do siatki obok bezradnego Jacka Kozaczyńskiego.

Po zmianie stron tempo gry było wyraźnie niższe niż w pierwszej połowie. Trudno mieć jednak jakiekolwiek zastrzeżenia do piłkarzy. Rozgrywanie meczu niemal w samo południe przy upalnej pogodzie nie jest dobrym pomysłem. Zarówno dla piłkarzy, jak i dla kibiców.

Chociaż i Wisła, i Pogoń miały swoje sytuacje, wynik meczu się nie zmienił. Remis na pewno bardziej satysfakcjonuje przyjezdnych. Beniaminek w dwóch pierwszych kolejkach wywalczył cztery punkty. Płocczanie tymczasem w dwóch pojedynkach z zespołami debiutującymi w pierwszej lidze zapisali na swoim koncie tylko jedno oczko.

Kolejny mecz ligowy Wisła rozegra w niedzielę 17 sierpnia w Lubinie, gdzie jej rywalem będzie spadkowicz z T-Mobile Ekstraklasy – Zagłębie Lubin. O zdobycz punktową będzie podopiecznym trenera Marcina Kaczmarka niezwykle ciężko, ale to nie znaczy, że należy z góry skazywać ich na porażkę.

Wczwśniej, bo już w najbliższą środę Wisła zagra w Bytomiu z tamtejszą Polonią w 1/32 Pucharu Polski.

 

Wisła Płock - Pogoń Siedlce 1:1 (1:1)

Bramki: Burkhardt (37.) dla Wisły oraz 0:1 Demianiuk (22.) dla Pogoni

Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, ielewski, Kostrzewa, Hiszpański – Janus, Zyska (69. Ruszkul), Góralski, Burkhardt, Kaczmarek (63. Kacprzycki) – Ilijew (74. Krzywicki)

Pogoń: Kozaczyński – Kosiorowski, Grudniewski, Lewandowski, Ratajczak – Ogrodnik, Rodak, Wójcik, Drażba (61. Kitliński) – Demianiuk (80. Tarachulski), Tataj (71. Ciechański)

Żółte kartki: Ogrodnik, Ratajczak (Pogoń)

Sędziował: Wojciech Krztoń (Olsztyn)

Widzów: ok. 1 500

 

 

fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE