Reklama

Sensacja w Zabrzu. Wisła traci punkt

Opublikowano: ndz, 13 gru 2015 12:14
Autor:

Sensacja w Zabrzu. Wisła traci punkt     - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Takiego zakończenia rundy chyba nikt się nie spodziewał. Wisła zremisowała w ostatnim meczu w 2015 roku z Górnikiem Zabrze. Nafciarze zagrali dobrze tylko 15 minut spotkania.

Takiego zakończenia rundy chyba nikt się nie spodziewał. Wisła zremisowała w ostatnim meczu w 2015 roku z Górnikiem Zabrze. Nafciarze zagrali dobrze tylko 15 minut spotkania.

- Spotkanie zaczęliśmy całkiem nieźle, niestety później przydarzyło nam się sporo błędów co dało przewagę miejscowym - powiedział nam po meczu Angel Montoro. Cały mecz był niezwykle wyrównany, jednak popełnialiśmy za dużo strat. Druga połowa to festiwal dziwnych decyzji sędziowskich, nie do końca je rozumieliśmy. W ostatnich minutach mieliśmy szansę na wywiezienie dwóch punktów, ale ciężko jest wygrać w 4 zawodników w polu. Drużyna jest teraz mocno podłamana, bo chcieliśmy zagrać dobry mecz, wygrać i udanie pożegnać 2015 rok. Mamy nadzieję, że takie mecze już nie będą się nam zdarzać i w nowym roku pokażemy pełnię swoich sił.

W spotkanie lepiej weszli zabrzanie bo to oni po 6 minutach gry i trafieniu Gromyko wyszli na prowadzenie 3:1. Na szczęście wiślacy szybko się obudzili i przez następne 9 minut stracili tylko 3 bramki i aż 9 razy pokonywali bramkarza gospodarzy.

Przy wyniku 6:10 wydawać by się mogło, że podopieczni Manolo Cadenasa szybko odskoczą na większą ilość bramek i do końca będą kontrolować już przebieg spotkania. Nic bardziej mylnego, niebiesko-biało-niebiescy dali się dogonić siódmej drużynie tabeli PGNiG Superligi i po 30 minutach na tablicy wyników widniał remis 17:17.

Po zmianie stron, nafciarzom dał o sobie znać ponownie Gromyko, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Miejscowi do 43. minuty utrzymywali dwubramkowe prowadzenie i wszystko wskazywało na to, że mecz będzie bardzo emocjonujący i zacięty do samego końca.

Na 5. minut przed końcem spotkania, czerwoną kardę z gradacji kar otrzymał Michał Adamuszek, chwilę później Toledo doprowadził do wyniku 32:33, tym samym Brazylijczyk dał nadzieję płockim kibicom na korzystny rezultat.

Niestety kolejne dwa trafienia zdobyli zawodnicy Górnika. Najpierw Tomczak a później Jurasik. Na kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu Rocha doprowadził do wyrównania, gospodarze mieli szansę na wygranie pojedynku, jednak tym razem Marek Daćko pomylił się ze skrzydła i ostatecznie Wisła tylko zremisowała w Zabrzu 34:34. Nie taki koniec roku wyobrażali sobie kibice z Płocka.

 

Górnik Zabrze - Orlen Wisła Płock 34:34 (17:17)

Górnik: Witkowski, Kicki - Niedośpiał, Tomczak 9/5k, Kryński 2, Bushkov 3/2k, Daćko 5, Gromyko 6, Jurasik 2, Tatarincew 6, Gliński 1, Adamuszek

Wisła: Corrales (19 proc.), Wichary (29 proc.) - Daszek 5, Wiśniewski 1, Ghionea 2, Nikcević 3, Kwiatkowski, Rocha 5/2k, Racotea, Piechowski 2, Montoro 1, Tarabochia 2, Konitz 3, Toledo 4, Zhitnikov 6

Kary: Górnik 10 min. -  Wisła 14 min.

Czerwone kartki: Adamszek (gradacja kar), Tarabochia (faul taktyczny)

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE