Dotyczy ona Miejskiego Przedszkola nr 10.
Placówka znajduje się przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie i była jedną z tych, w której ograniczono rekrutację do najmłodszej grupy. Jak przekazał nam w lutym wiceprezydent Łukasz Jankowski, miała ona przyjąć mniejszą liczbę dzieci, co umożliwiłoby połączenie trzy i czterolatków.
Chętnych miało być sporo, ale oddziału nie utworzono. "Decyzja budzi poważne wątpliwości"
Skarżąca alarmuje, że decyzję podjęto niezwykle późno. Przedszkole miało już m.in. zorganizować dni otwarte.
- Na kilka dni przed rozpoczęciem rekrutacji rodzice zostali poinformowani o wstrzymaniu utworzenia nowej grupy ze względu na niż demograficzny. Przewidziano jedynie 5 miejsc dla dzieci trzyletnich, które miałyby zostać przyjęte do istniejącej grupy czterolatków - czytamy w dokumencie.
Gdy nabór się rozpoczął, rodzice dowiedzieli się jednak, że oddział będzie mógł zostać uruchomiony. Warunkiem była odpowiednia liczba chętnych. Wniosków o przyjęcie dzieci miało wpłynąć 41.
- Pomimo tak dużej liczby zgłoszeń, po zakończeniu rekrutacji organ prowadzący podjął decyzję o nieutworzeniu oddziału - dodaje autorka skargi.
Cała sytuacja zaniepokoiła rodziców.
- W naszej ocenie ta decyzja budzi poważne wątpliwości co do prawidłowej realizacji obowiązków gminy wynikających z ustawy. W szczególności w zakresie zapewnienia dzieciom możliwości korzystania z wychowania przedszkolnego oraz przejrzystości procesu organizacji rekrutacji - uzupełnia.
Autorka wniosła o przeanalizowanie działań miasta, przedstawienie faktycznych podstaw do nieutworzenia oddziału, ocenę zgodności działań z przepisami prawa oraz ewentualną reakcję.
Wojewoda na rozpatrzenie skargi ma 30 dni.
Komentarze (0)