Reklama

Rzeszów zdobyty. Wszystko zależy od Wisły

Opublikowano: ndz, 2 cze 2013 00:01
Autor:

Rzeszów zdobyty. Wszystko zależy od Wisły - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Drużyna prowadzona przez trenera Marcina Kaczmarka pokonała w Rzeszowie tamtejszą Resovię, umacniając się na pierwszym miejscu w tabeli drugiej ligi.

Drużyna prowadzona przez trenera Marcina Kaczmarka pokonała w Rzeszowie tamtejszą Resovię, umacniając się na pierwszym miejscu w tabeli drugiej ligi.

Do zakończenia sezonu 2012/2013 pozostały już tylko trzy kolejki, w tym jedna przełożona z 6 kwietnia. Wisła, która zdobyła 63 punkty w 31 meczach, wciąż utrzymuje pozycję lidera. Tyle samo punktów ma Puszcza Niepołomice. W bezpośrednich meczach obu zespołów jest idealny remis, więc o wyższej pozycji nafciarzy decyduje ich lepszy bilans bramkowy. Dwa punkty mniej ma Pelikan Łowicz. W walce o awans do pierwszej ligi liczą się już tylko te trzy zespoły.

Jeszcze przed meczem z Wisłą cień szansy na zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc w grupie wschodniej drugiej ligi miał Resovia. Po ostatnim gwizdku arbitra bojowe nastroje zostały zastąpione przez zwątpienie. Porażka sprawiła bowiem, że rzeszowianie stracili już szanse awansu.
Mecz w Rzeszowie toczył się w fatalnych warunkach. Ale oba zespoły zdawały się zupełnie tym nie przejmować.

Jako pierwsi zaatakowali miejscowi. Na szczęście po strzale Roberta Tunkiewicza doskonałą interwencją popisał się Daniel Szczepankiewicz. W odpowiedzi Tomasz Grudzień zdecydował się na indywidualną akcję, po której bramkarz miejscowych instynktownie wybił piłkę, która leciała w okienko.

Przez pierwsze pół godziny żadna z drużyn nie zdołała opanować środka pola, co pozwoliłoby jej prowadzić grę. W końcu jednak po akcji Jacka Góralskiego, zakończonej efektownym (chociaż nieskutecznym) strzałem z dystansu, Wisła zaczęła przejmować inicjatywę.

Gdyby Łukasz Nadolski, Filip Burkhardt i Tomasz Grudzień byli bardziej precyzyjni, goście do przerwy prowadziliby różnicą kilku bramek.

Gdy gospodarze byli już myślami w szatni, Marcin Krzywicki zagrał z boku prostopadłą piłkę na pole karnych, a Jacek Góralski, który dopadł piłki, płaskim uderzeniem pokonał Marcina Pietrykę.

Po zmianie stron gospodarze nie mieli pomysłu na grę, z czego skwapliwie skorzystali podopieczni trenera Marcina Kaczmarka.

Już w 52. minucie Łukasz Nadolski przedarł się prawym skrzydłem, a do jego dośrodkowania doszedł Bartłomiej Sielewski, który potężnym uderzeniem pod poprzeczkę podwyższył wynik meczu.

Dopiero ten gol nieco otrzeźwił miejscowych, którzy ruszyli do przodu, szukając okazji do zdobycia kontaktowej bramki. Na szczęście defensywa Wisły spisywała się bez zarzutu. A jeśli nawet któryś z miejscowych przedarł się przez płockich obrońców, na drodze stawał mu Daniel Szczepankiewicz.


W 68. minucie na boisku pojawił się Łukasz Sekulski. Chwilę później znalazł się w polu karnym Resovii i wykorzystując nieuwagę miejscowych, zdobył trzeciego gola dla swojego zespołu.

Chociaż pogoda była wręcz fatalna, obu zespołom należą się słowa uznania za stworzenie widowiska, które jak na drugą ligę było bardzo interesujące.

Już w środę 5 czerwca rozegrane zostaną zaległe mecze z kolejki, która miała był rozegrana 6/7 kwietnia. Została jednak przełożona z powodu zalegającego na większości boisk śniegu. Przeciwnikiem Wisły będzie Wisła Puławy. Mecz rozegrany będzie na stadionie im. Kazimierza Górskiego w Płocku o 18.

Resovia Rzeszów - Wisła Płock 0:3 (0:1)

Bramki: Góralski (44.), Sielewski (52.) i Sekulski (71.)

Resovia: Pietryka – Świechowski (76. Jaroch), Frankiewicz, Nikanovych, Baran (46. Kozubek) – Słaby (63. Domoń), Kwiek, Ogrodnik (61. Brągiel), Makowski - Ciećko, Tunkiewicz

Wisła: Szczepankiewicz – Nadolski, Magdoń, Radić, Mysona – Góralski, Sielewski – Hiszpański, Burkhardt (74. Dziedzic), Grudzień (82. Mitura) – Krzywicki (68. Sekulski)
Żółte kartki: Jaroch, Kozubek (Resovia)

Fot. Wisła Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE