Reklama

Reklama

Remis uratowany w ostatniej sekundzie

Opublikowano: 11 maja 2014 19:45
Autor:

Remis uratowany w ostatniej sekundzie - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Wisła w konfrontacji z tyskim GKS-em potwierdziła dwie piłkarskie prawdy. Że jeśli nie można wygrać, trzeba starać się przynajmniej o remis. I że grać trzeba do ostatniej sekundy.

Reklama

Wisła w konfrontacji z tyskim GKS-em potwierdziła dwie piłkarskie prawdy. Że jeśli nie można wygrać, trzeba starać się przynajmniej o remis. I że grać trzeba do ostatniej sekundy.

– Bardzo dobrze w naszym wykonaniu wyglądała pierwsza połowa, gdy długo utrzymywaliśmy się przy piłce, przeprowadziliśmy sporo akcji oskrzydlających, graliśmy z pierwszej piłki lub na dwa kontakty – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener Wisły Marcin Kaczmarek. – W drugą połowę weszliśmy słabo, ale wydawało się, że po czerwonej kartce Tomasa Docekala powinniśmy przejąć inicjatywę. Wystarczyło jednak jedno nieodpowiedzialne zachowanie Jacka Góralskiego w obronie i zrobiło się dramatycznie. Tym bardziej cieszy mnie konsekwencja, z jaką dążyliśmy do wyrównania. Udało się nam w ostatniej sekundzie.

Chociaż oba zespoły zdobyły bramki w ostatnich dziesięciu minutach meczu, emocji było co niemiara już od pierwszych sekund. Płocczanie zaczęli z wysokiego C, a rej w ich szeregach wodzili przede wszystkim walczący o przedłużenie swoich kontraktów Marcin Krzywicki i Filip Burkhardt.

Wisła przeważała, stwarzała sobie kolejne okazje, ale żadnej z nich nie potrafiła wykorzystać. Schowany za podwójną gardą GKS atakował rzadko, ale był bliżej zdobycia gola. Na szczęście po strzale Pavola Ruskovskyego piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką.

Początek drugiej połowy to przewaga przyjezdnych i spory fart Wisły. Denis Popović wypracował sobie idealną okazję do zdobycia gola, ale strzelając z dziesięciu metrów, trafił w poprzeczkę. Jego „wyczyn” chwilę później skopiował Piotr Wlazło. Przy dobitce Marko Radicia nie lada refleksem wykazał się Piotr Misztal, wybijając piłkę z linii bramkowej.

Siłę ognia tyskiej drużyny miał wzmocnić Tomas Docekal, którego trener Jan Żurek desygnował do gry w miejsce Pavola Rusnovskyego. Szkoleniowiec przyjezdnych nie mógł przewidzieć, że jego rezerwowy zachowa się aż tak nieodpowiedzialnie. Kilka minut po wejściu na boisko zaatakował wyprostowanymi nogami interweniującego Seweryna Kiełpina. Bardzo dobrze prowadzący to spotkanie sędzia Łukasz Bednarek ukarał zawodnika z Tychów czerwoną kartką.

Zamiast wykorzystać grę z przewagą jednego zawodnika, Wisła straciła gola. Po faulu Jacka Góralskiego w „szesnastce” Wisły rzut karny pewnie wykorzystał Denis Popović. Sytuacja stała się wręcz krytyczna. Na szczęście tuż przed ostatnim gwizdkiem jeden punkt dla miejscowych uratował Paweł Kaczmarek.

Na stadionie im. Kazimierza Górskiego zasiadło około trzech tysięcy ludzi. W tym około 500 dopingujących zespół z Tychów. Nie byli to jednak wyłącznie fani GKS-u, ale również zaprzyjaźnieni z nimi kibice Cracovii, Sandecji Nowy Sącz, ŁKS-u Łódź i Zawiszy Bydgoszcz.

Porządku na stadionie i poza nim pilnowały służby porządkowe i policja. Jak powiedział nam rzecznik prasowy płockiej policji Krzysztof Piasek, w zasadzie obyło się bez incydentów. Wyjątkiem była sytuacja, do której doszło w przerwie, gdy kibice przyjezdnych usiłowali wyłamać wejście do sektora buforowego. Szybka akcja służb porządkowych, które użyły gzów łzawiących, przywróciła porządek na stadionie.


Wisła Płock - GKS Tychy 1:1 (0:0)


Bramki: Kaczmarek (90.) dla Wisły oraz Popovič (82. – karny)

Wisła: Kiełpin – Stefańczyk (84. Grudzień), Sielewski, Radić, Hiszpański – Góralski (82. Dziedzic), Wlazło – Janus, Burkhardt, Kacprzycki (77. Kaczmarek) – Krzywicki

GKS: Misztal – Grzybek, Žunić, Masternak, Chomiuk – Ruskovský (62. Dočekal), Zganiacz, 8. Bukowiec (90. Kopczyk), Popovič, Szczęsny – Smółka (46. Wodecki)

Żółte kartki: Kaczmarek (Wisła) oraz Masternak, Grzybek, Zganiacz, Wodecki, Popovič (GKS)

Czerwona kartka: Dočekal (71.) – GKS

Sędzia: Łukasz Bednarek (Koszalin).

Widzów: 3 tysiące





fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.