Reklama

Reklama

Puchar Polski nie dla Wisły [FOTO]

Opublikowano: 26 kwietnia 2015 20:09
Autor:

Puchar Polski nie dla Wisły [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W pojedynku decydującym o tegorocznym Pucharze Polski rozegranym na warszawskim Torwarze Wisła uległa Vive Tauronowi 23:26. Jako nagrody pocieszenia potraktować można tytuły najlepszego bramkarza i MVP turnieju zdobyte przez Rodrigo Corralesa i Kamila Syprzaka.

Reklama

W pojedynku decydującym o tegorocznym Pucharze Polski rozegranym na warszawskim Torwarze Wisła uległa Vive Tauronowi 23:26. Jako nagrody pocieszenia potraktować można tytuły najlepszego bramkarza i MVP turnieju zdobyte przez Rodrigo Corralesa i Kamila Syprzaka.

 

Dwaj odwieczni rywale przystąpili do boju o Puchar Polski w mocno okrojonych składach. Trener Manolo Cadenas nie mógł skorzystać z usług Milana Pusicy, Zbigniewa Kwiatkowskiego, Tiago Rochy oraz Mariusza Jurkiewicza. W zespole z Kielc zabrakło Grzegorza Tkaczyka, Krzysztofa Lijewskjiego i Zeljko Mussy. Już w dziesiątej minucie mecz zakończył się dla kontuzjowanego Tobiasa Reichmanna. Do końca zawodów nie dotrwali również Michał Jurecki i Piotr Grabarczyk, którzy po trzech dwuminutowych karach zobaczyli czerwone kartki z gradacji.

Pierwsze 23 minuty spotkania swoim sportowym poziomem zadowolić mogły nawet najbardziej wybrednych miłośników piłki ręcznej. Oba zespoły wznosiły się na wyżyny swoich umiejętności. Doskonale bronił Rodrigo Corrales, a jego interwencja z 17. minuty godna jest najwyższego szacunku. Hiszpański golkiper obronił najpierw rzut Karola Bieleckiego, a później dobitki Michała Jureckiego i Julena Aginagalde.

W bramce Kielc nie gorzej spisywał się Sławomir Szmal. Jego interwencje nie były może tak spektakularne, ale bez niego sytuacja obrońców trofeum byłaby wręcz beznadziejna. Ostatnie pięć minut pierwszej połowy to katastrofalny przestój nafciarzy, którzy nie byli w stanie zdobyć żadnego gola, sami zaś stracili aż pięć.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli płocczanie, którzy ponownie wypracowali sobie trzybramkowe prowadzenie. Niestety, i tym razem nie udało się go utrzymać. W końcówce meczu wyraźnie dało o sobie znać doświadczenie zdobyte przez kielczan w meczach fazy pucharowej i Final Four Ligi Mistrzów.

Nafciarze do ostatniej sekundy walczyli o doprowadzenie do remisu, jednak w kilku sytuacjach dało znać o sobie nadmierne zdenerwowanie, przekładające się na podejmowanie niewłaściwych decyzji i błędy techniczne.

Wisła chwilami wznosiła się na wyżyny swoich umiejętności, niesiona fantastycznym dopingiem licznej grupy fanów z Płocka, ale po raz kolejny uznać musiała wyższość swoich odwiecznych rywali. Kibice mają nadzieję, że jeszcze w tym sezonie drużyna prowadzona przez trenera Manolo Cadenasa będzie miała szansę zmierzyć się z kielczanami w walce o Mistrzostwo Polski. I że finał play-off PGNiG Superligi nie zakończy się wynikiem 3:0 dla Vive Tauronu.

Kibice nie doczekaliby się kolejnej świętej wojny, gdyby sobotę ekipa prowadzona przez Manolo Cadenasa nie pokonała puławskich Azotów. Co wcale nie było tak oczywiste, jak mogłoby wydawać się przed rozpoczęciem turnieju. Przed zbliżającym się półfinałem fazy play-off puławianie za wszelką cenę chcieli pokazać, że nie zamierzają tanio sprzedać skóry.

Bardzo długo trwała zacięta walka bramka za bramkę. Wiśle w końcu udało się wypracować trzybramkową przewagę, ale nie cieszyła się z niej zbyt długo. Dopiero w końcówce pierwszej połowy różnica sięgnęła pięciu oczek na korzyść aktualnych wicemistrzów Polski.

Drugą część lepiej zaczęły Azoty, ale Wisła szybko odzyskała kontrolę na grą, wypracowując sobie siedmiobramkową przewagę.

Rywale walczyli ambitnie do samego końca i w pewnym momencie byli blisko doprowadzenia do remisu. Wisła zdołała wprawdzie dowieźć nieznaczną przewagę do końcowej syreny, ale do postawy płocczan w defensywie można było mieć tym razem sporo zastrzeżeń. Niewiele do gry zespołu wnieśli tym razem również obaj bramkarze.

 

Orlen Wisła Płock - KS Azoty Puławy 40:37 (23:18)

Orlen Wisła: Wichary, Corrales – Daszek 3, Tioumentsev 4, Wiśniewski 5, Jurkiewicz 4, Syprzak 3, Zelenović 5, Racotea 4, Ghionea 6, Montoro 4, Nikcević 1, Piechowski 1

Azoty: Bogdanov, Zapora, Rasimas – Kus 3, Skrabania 6, Przybylski 7, Krajewski 4, Savić 5, Prce 8, Sobol 4, Tsitou

 

Vive Tauron Kielce – Orlen Wisła Płock 26:23 (11:9)

Vive Tauron: Szmal – Grabarczyk, Reichmann, Chrapkowski 1, Aginagalde 1, Bielecki 9, Jachlewski 2, Buntić 1, Zorman, Jurecki 1, Cupić 2, Strlek 4, Rosiński 5

Orlen Wisła: Corrales, Wichary, Morawski – Daszek 1, Racotea 3 Tioumentsev 6, Wiśniewski 1, Piechowski, Syprzak 4, Montoro 4, Ghionea 2, Zelenović 2, Nikcević

 

Więcej zdjęć w naszej galerii:

 

fot. Paweł Jakubowski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (11)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.