Reklama

Reklama

Przemysław Szymiński: Górnik w imponującej dyspozycji, ale walczymy o ósemkę

Opublikowano: 7 kwietnia 2017 19:19
Autor:

Przemysław Szymiński: Górnik w imponującej dyspozycji, ale walczymy o ósemkę - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Ostatnie, szesnaste miejsce w ligowej tabeli i 26 punktów na koncie – tak rysuje się obecnie sytuacja sobotniego przeciwnika Wisły Płock. Czy nafciarze mogą więc podejść na luzie do spotkania z Górnikiem Łęczna? Absolutnie nie!

Reklama

Ostatnie, szesnaste miejsce w ligowej tabeli i 26 punktów na koncie – tak rysuje się obecnie sytuacja sobotniego przeciwnika Wisły Płock. Czy nafciarze mogą więc podejść na luzie do spotkania z Górnikiem Łęczna? Absolutnie nie!

Pomimo 9-punktowej przewagi Wisły nad Górnikiem spotkanie w Lublinie nie będzie spacerkiem. Wszystko za sprawą trenera Franciszka Smudy, pod którego wodzą ekipa z Łęcznej złapała wiatr w żagle i zaskakuje tych, którzy skazywali ją na degradację. Wystarczy spojrzeć na trzy ostatnie spotkania Górników. Najpierw remisy z Pogonią Szczecin i rewelacyjnym wiosną Lechem Poznań, aż w końcu zwycięstwo 4:2 z Arką Gdynia. Wcześniej co prawda ekipa Smudy zaliczyła kilka potknięć, ale zarówno w przegranym meczu z Koroną Kielce czy Zagłębiem Lubin nie była drużyną gorszą od przeciwników.

Wiadomo, że w zespole gości nie zobaczymy Bartosza Śpiączki. Kluczowy zawodnik Górnika w meczu z Arką obejrzał czwartą żółtą kartkę, która eliminuje go z gry przeciwko Wiśle. Innym nieobecnym będzie obrońca Maciej Szmatiuk, który podczas jednego z treningów nabawił się kontuzji, a jego występy w obecnym sezonie są już raczej wykluczone. W ekipie Wisły nikt nie pauzuje za kartki, nie ma też mowy o kontuzjach. Uważać muszą jedynie Dominik Furman oraz Tomislav Bozić, którzy mają na swoim koncie kolejno siedem i trzy żółte kartki. W przypadku kolejnych upomnień zawodnicy następne spotkanie z Lechem Poznań będą musieli obejrzeć z perspektywy trybun.

Warto podkreślić, że drużyna z Łęcznej pod skrzydłami byłego trenera reprezentacji Polski prezentuje ładny dla oka, ofensywny styl gry. Będą musieli uważać na to obrońcy z Łukasiewicza 34. Na chwilę przed spotkaniem udało się nam porozmawiać z jednym z filarów płockiego bloku defensywnego Przemysławem Szymińskim.

Macie za sobą udane spotkanie z Cracovią. Jak to zwycięstwo wpłynęło na drużynę i morale?

Myślę, że ta wygrana wpłynęła na nas bardzo pozytywnie. Wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie wygrać i walczyć o górną ósemkę. Mecz z Cracovią tylko nas w tym utwierdził. Spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania i do pewnego momentu rzeczywiście tak było. Co prawda kontrolowaliśmy cały czas przebieg meczu, nawet po strzeleniu bramki przez przeciwnika. Każdy widział, że dominowaliśmy, a efektem tego były kolejne gole i trzy punkty.

Wydaje mi się, że defensywa zagrała w tym meczu na bardzo wysokim poziomie. Przy jedynej bramce dla przyjezdnych nie mieliście chyba zbyt wiele do powiedzenia.

Przy sytuacjach bramkowych zawsze należy starać się, żeby futbolówka do siatki nie wpadła. Akurat o tego pięknej urody gola większych pretensji do siebie mieć nie możemy. Gra defensywna rzeczywiście wyglądała w tym meczu bardzo dobrze. Ale nie mówię tutaj tylko o bramkarzy czy linii defensywy, ale o grze całego zespołu. Każdy z nas – obrońcy, pomocnicy a nawet napastnicy również bronią dostępu do własnej bramki.

Chodzą głosy, że w sobotę czeka was mecz o wszystko, że to kluczowe spotkanie w kontekście zakwalifikowania się do czołowej ósemki.

Można powiedzieć, że będzie to właśnie spotkanie o górną ósemkę. Bardzo istotne spotkanie i nie możemy patrzeć na naszego przeciwnika przez pryzmat zajmowanego przez niego miejsca w tabeli czy ilości punktów. Górnik jest w tabeli ostatni, ale w ostatnim czasie są w imponującej dyspozycji i punktują, co jest rzecz jasna najważniejsze. Jadąc do Lublina spodziewamy się trudnego starcia. Dobrze jednak przeanalizowaliśmy drużynę Franciszka Smudy i reszta zależy już tylko i wyłącznie od nas. Musimy skupić się tylko i wyłącznie na naszej pracy i założeniach taktycznych. Miejmy nadzieję, że to przyniesie efekty w postaci trzech punktów.

Trzeba pamiętać, że po spotkaniu z Górnikiem czekają was jeszcze ciężkie mecze z Lechem Poznań oraz Arką Gdynia.

Uważam, że jeśli uda się nam wygrać w Lublinie, to te punkty znacząco przybliżą nas do zajęcia miejsca w finałowej ósemce. Tak jak jednak wspomniałeś, pozostaną jeszcze dwie kolejki i nie może być absolutnie mowy o żadnym rozluźnieniu. Jest też jeszcze dużo spotkań bezpośrednich, gdzie nasi rywale w walce o ósemkę mogą stracić punkty. W pierwszej kolejności musimy skupić się na tym, by wygrać w sobotę z Górnikiem.

 

Przewidywany skład Wisły Płock:

Kiełpin – Stefańczyk, Szymiński, Byrtek, Stępiński – Furman, Wlazło – Merebashvili, Krivets, Kun – Piątkowski. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.