Reklama

Reklama

Prezes Wisły zdradza nam plan na niedzielę

Opublikowano: sob, 24 paź 2015 12:02
Autor:

Prezes Wisły zdradza nam plan na niedzielę - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport - Mój plan na niedzielę wygląda następująco: najpierw do kościoła, pomodlić się o zdrowie dla naszych sportowców, w drodze powrotnej odwiedziny lokalu wyborczego i spełnienie obywatelskiego obowiązku, następnie szal na szyję i w południe kibicowanie Wiśle w meczu z Chrobrym, a potem mały obiadek i przenosiny do Orlen Areny, gdzie szczypiorniści rozegrają kolejne spotkanie pucharowe.

Reklama

- Mój plan na niedzielę wygląda następująco: najpierw do kościoła, pomodlić się o zdrowie dla naszych sportowców, w drodze powrotnej odwiedziny lokalu wyborczego i spełnienie obywatelskiego obowiązku, następnie szal na szyję i w południe kibicowanie Wiśle w meczu z Chrobrym, a potem mały obiadek i przenosiny do Orlen Areny, gdzie szczypiorniści rozegrają kolejne spotkanie pucharowe.

Z prezesem Wisły Płock Jackiem Kruszewskim porozmawialiśmy o ostatnim meczu, pomyłkach sędziowskich, problemach przed meczem z Chrobrym, transmisjach telewizyjnych, trudnym początku sezonu i najbliższej niedzieli pełnej wrażeń.

- Obserwował pan ostatni mecz Wisły w Ząbkach. Zespół po zaciętym boju zainkasował komplet oczek i wysunął się na pierwszą pozycję w tabeli I ligi.

- Spodziewaliśmy się trudnego spotkania, wiedzieliśmy, że rywal jest na fali. Dolcan nie przegrał kilku meczów z rzędu. Obserwowaliśmy ich dotychczasowe występy i zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to ciężki, ale również bardzo ciekawy pojedynek dwóch zespołów, które grają najlepszą pierwszoligową piłkę w tym sezonie.

- Był to chyba najtrudniejszy przeciwnik z dotychczasowych rywali Wisły w tym sezonie.

- Z perspektywy trzynastu kolejek mogę powiedzieć, że moim zdaniem był to najsilniejszy rywal. Z drugiej strony na tle niewygodnego przeciwnika zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Trudny, od lat nieleżący nam rywal, obcy stadion, nienajlepsze warunki atmosferyczne, kilka ubytków kadrowych w naszym zespole. Patrząc na to, jesteśmy bardzo zadowoleni z rezultatu, chociaż pewien niedosyt pozostaje. Mogliśmy strzelić kilka bramek więcej i spokojnie ten mecz wygrać. Wyróżnić na pewno trzeba Seweryna Kiełpina, który w końcówce wybronił zwycięstwo, ale to cały zespół grał dobrze, zabrakło tylko kropki nad i w postaci drugiego gola.

- Kropka nad i mogła zostać postawiona w akcji Mikołaja Lebedyńskiego, który trafił w poprzeczkę. W tej akcji w oczy rzuciła się jeszcze decyzja arbitra, a raczej jej brak.

- Szymon Matuszek przy strzale Mikiego odbił piłkę ręką. Należał się nam bezwzględnie rzut karny. Podkreślili to również komentatorzy telewizji Polsat. Możemy to zobaczyć w skrócie z tego spotkania. Mimo wszystko po Dolcanie jesteśmy zadowoleni, jednak nie wpadamy w euforię.

- Wracając jeszcze do tego zagrania ręką, ciekawe jest to, że sędzia stał dwa metry obok, akcję widział doskonale, jednak nie wskazał na 11. metr. Z drugiej strony odgwizdał mocno kontrowersyjny rzut karny za zagranie ręką Piotra Wlazło. Jest to chyba trzecia tego typu sytuacja, gdzie wynik spotkania mógł zostać wypaczony.

- Nie chciałbym zbyt dosadnie wyrażać opinii na temat sędziowania, ale kibice, którzy jeżdżą na mecze czy oglądają nasze spotkania w telewizji, widzą, że sędziowanie nam ewidentnie nie sprzyja. Nie wymagamy oczywiście od arbitrów, żeby nam pomagali, jednak chcielibyśmy, żeby tych pomyłek było jak najmniej. W przypadku sytuacji z Matuszkiem sędzia, mając wszystko jak na dłoni, nie wskazuje na wapno, ale za to pokazuje na rzut rożny. Czyli zdawał sobie sprawę, że kontakt jednak był. Musimy sobie z tym radzić, choć bardzo szkoda kilku straconych przez to punktów.

- Ktoś powiedział, że i tak bilans zawsze jest zerowy. Sędzia skrzywdził nas w Legnicy, teraz Miedź przegrała w Nowym Sączu 2:3. Na pomeczowej konferencji trener Tarasiewicz miał ogromne pretensje do pracy arbitra. Stwierdził jednoznacznie, że w takich warunkach nie da się grać w piłkę. Chyba szkoleniowiec Miedzi zapomniał o meczu z Wisłą Płock.

- Wiadomo, bliższa koszula ciału. Po naszym meczu w Legnicy trener Miedzi na temat sędziowania nawet się nie zająknął, chociaż otrzymał prezent od arbitrów w postaci trzech punktów. Kończąc ten temat - my musimy sobie radzić niezależnie od okoliczności i decyzji sędziów, tak jak w Ząbkach.

- W niedzielnym meczu z Chrobrym najbardziej może dać się we znaki nieobecność Przemysława Szymińskiego.

- Przemek jest naszym podstawowym zawodnikiem, nie ma co ukrywać, że będzie to strata dla zespołu. Nie możemy jednak zapominać, że na jego miejsce mamy innych piłkarzy. Jest chociażby Marko Radić, stoper w dużym doświadczeniem i myślę, że stanie na wysokości zadania. Taka jest piłka. Cztery żółte kartki oznaczają przerwę w grze, chociaż ta dla Przemka w Ząbkach była mocno naciągana. Zawodnicy zderzyli się głowami, nie jestem pewien czy był tam jakikolwiek faul, a jeśli nawet, to nie na żółtą kartkę.

- Chwilę po meczu w Ząbkach otrzymaliśmy informację z Polsatu o transmisji naszego niedzielnego meczu z Chrobrym. Tydzień później czeka nas wyjazd do Bydgoszczy na spotkanie z Zawiszą – ten mecz również będzie transmitowany w telewizji.

- Cieszymy się z tego powodu. To promocja dla klubu, miasta oraz oczywiście naszych sponsorów. Mamy informację o oglądalności. Spotkania w Polsacie, zwłaszcza te niedzielne, ogląda nawet 120 tysięcy widzów. Nasze mecze również cieszą się dużą popularnością. Spotkanie Wisły ze Stomilem śledziło ok. 90 tysięcy telewidzów. To potwierdza potęgę futbolu. Szkoda, że telewizja nie zdecydowała się na transmisję z Ząbek, bo byłaby to znakomita promocja I ligi.

- Gra Wisły może się podobać. Teraz widać gołym okiem, że drużyna potrzebowała czasu. Chyba opłacało się poczekać, mimo że na samym początku nie wyglądało to kolorowo.

- Na szczęście wytrzymaliśmy ciśnienie, które szybko narastało. Zaliczyliśmy falstart, nasza gra wyglądała nie najlepiej, popełnialiśmy błędy i przegrywaliśmy mecze. Przyznam, że sam miałem trudny moment po pierwszej połowie w Kluczborku. W przerwie zostałem na trybunach i zastanawiałem się, co przyniesie przyszłość i czy nie będą konieczne jakieś radykalne decyzje, których jeszcze nie podejmowaliśmy. Na szczęście żadne nerwowe ruchy nie zostały wykonane, a trzeba pamiętać, że jeszcze dramatyczniejsza sytuacja była po przegranym 0:2 meczu z Pogonią Siedlce, gdy ze wszystkich stron padały na nas nieprawdopodobne gromy i oszczerstwa. W niedzielę po Pogoni spotkałem się z trenerem i wspólnie  doszliśmy do wniosku, że się nie poddajemy, dalej walczymy i wierzymy w ten zespół. Dzięki temu, że nie poniosły nas emocje, jesteśmy teraz tu, gdzie jesteśmy. Podpowiadaczy do zwolnienia trenera i do robienia histerii w klubie nie brakowało, jeszcze na obozie przygotowawczym, gdzie nowy zespół, osłabiony odejściem dwóch absolutnie kluczowych graczy, ciężko pracował i zaczynał się dopiero scalać. Nie tędy droga, do żadnego zamieszania nie doprowadziliśmy. Spokojna praca, wzajemne zaufanie i wiara w tych chłopaków, nieważne, czy trafili do Wisły latem, zimą, czy kiedykolwiek indziej, przynoszą efekty. Oby tak dalej - bez euforii robimy swoje.

- Podsumowując naszą rozmowę: czeka nas niezwykle ciekawa niedziela w niebiesko-biało-niebieskich barwach.

- Będzie się działo! Oczywiście głównym punktem są dwa, wielkie mecze, choć nie należy zapominać, że w niedzielę wybieramy parlamentarzystów. Zgodnie z naszym porozumieniem z SPR, zachęcam do kibicowania zarówno piłkarzom na boisku, jak i szczypiornistom na hali. Mój plan na niedzielę wygląda następująco: najpierw do kościoła, pomodlić się o zdrowie dla naszych sportowców i słońce nad stadionem, a w powrotnej drodze odwiedziny lokalu wyborczego i spełnienie obywatelskiego obowiązku. Następnie szal na szyję i w południe kibicowanie Wiśle w meczu z Chrobrym. Potem mały obiadek i przenosiny do Orlen Areny, gdzie o 18:00 szczypiorniści rozegrają kolejne spotkanie pucharowe. Serdecznie zapraszam!

Rozmawiał Michał Łada

 

Fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.