Reklama

Płoccy kibice mają się z czego cieszyć

Opublikowano: śr, 10 kwi 2013 22:36
Autor:

Płoccy kibice mają się z czego cieszyć - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Piłkarze Wisły pokonali na wyjeździe Znicz Pruszków 3:0 i prowadzą w tabeli grupy wschodniej drugiej ligi.

Piłkarze Wisły pokonali na wyjeździe Znicz Pruszków 3:0 i prowadzą w tabeli grupy wschodniej drugiej ligi.

Wyjazdowy bój z pruszkowianami był pierwszym z zaległych meczów Wisły. Kiedy będą rozegrane pozostałe – nie wiadomo, ponieważ Polski Związek Piłki Nożnej wciąż nie podał oficjalnych informacji w tej sprawie. Na razie wiadomo jedynie tyle, że różne zespoły rozegrały do tej pory 18-20 meczów. Dlatego właśnie może zdarzyć się, że ekipa prowadzona przez trenera Marcina Kaczmarka w pewnym momencie straci pierwsze miejsce mimo wygrania wszystkich meczów. Wszystko dlatego, że tracący do Wisły Pelikan Łowicz pięć punktów rozegrał dwa mecze mniej.

Mecz od początku ułożył się po myśli gości. Wprawdzie autorem pierwszego strzału na bramkę był Michał Zapaśnik ze Znicza, jednak Daniel Szczepankiewicz nie dał się zaskoczyć. Wisła odpowiedziała akcją Filipa Burkhardta, który idealnie wypatrzył Krzysztofa Janusa, a ten minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki.

Miejscowi szukali okazji do wyrównania, a Wisła nastawiła się na grę z kontrataku. W 26. minucie Fabian Hiszpański urwał się obrońcom Znicza i wychodził już na czystą pozycję, ale został nieprzepisowo powstrzymany przez Norberta Jędrzejczyka. Sędzia nie miał wątpliwości, pokazując zawodnikowi miejscowych czerwoną kartkę.

Po zmianie stron pruszkowianie starali się prowadzić grę jak najbliżej płockiej bramki i szukać okazji do sforsowania wiślackiej defensywy. Ta jednak trzymała się bardzo dobrze. W 81. minucie Tomasz Grudzień ruszył do przodu, a swoją akcję zakończył efektownym strzałem, po którym bramkarz nie miał nic do powiedzenia.

To jednak nie było ostatnie słowo nafciarzy. Marcin Krzywicki zagrał z pierwszej piłki z Tomaszem Grudniem, a ten dograł do Łukasza Sekulskiego, który ustalił wynik meczu. Tym samym Wisła przełamała czterdziestoletnią klątwę, dopiero drugi raz w swej historii wygrywając oficjalny mecz w Pruszkowie.

Znicz Pruszków – Wisła Płock 0:3 (0:1)

Bramki: Janus (12.), Grudzień (82.), Sekulski (90.)

Znicz: Pazdan – Bochenek (83. Nawrocki), Jędrych, Biedrzycki, Kucharski, Jędrzejczyk, Machalski (65. Banaszewski), Chrabąszcz, Ratkiewicz (80. Zawodziński), Zapaśnik, Paluchowski

Wisła: Szczepankiewicz – Nadolski, Magdoń, Radić, Bojaruniec – Góralski, Sielewski, Hiszpański (75. Grudzień), Janus, Burkhardt (68. Sekulski), Dziedzic (86. Krzywicki)

Żółte kartki: Zawodziński (Znicz) oraz Góralski i Sielewski (Wisła)

Czerwona kartka: Jędrzejczyk (Znicz) 26.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE