Reklama

Reklama

Piłkarskie święto na trybunach, surowa lekcja na murawie

Opublikowano: sob, 15 kwi 2017 22:36
Autor:

Piłkarskie święto na trybunach, surowa lekcja na murawie - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Komplet publiczności na stadionie Górskiego i efektowne oprawy kibiców nie pomogły Wiśle wywalczyć korzystnego rezultatu. Nafciarze na murawie otrzymali surową lekcję od Lecha Poznań wysoko przegrywając.

Reklama

Komplet publiczności na stadionie Górskiego i efektowne oprawy kibiców nie pomogły Wiśle wywalczyć korzystnego rezultatu. Nafciarze na murawie otrzymali surową lekcję od Lecha Poznań wysoko przegrywając.

Bilety na sobotni mecz rozeszły się niemal w kilka dni. W sobotę około godziny 18:00 klub poinformował, że wejściówki zostały już wyprzedane. Chwilę później spod płockiego ratusza w specjalnie zorganizowanym marszu kilkuset osobowa grupa kibiców nafciarzy wyruszyła wspólnie na stadion. Na trybunach w sobotni wieczór zasiadło 9750 widzów, którzy wspierali swoją drużynę od pierwszej do ostatniej minuty, pomimo ulewy w pierwszej połowie. Nie zabrakło też efektownych opraw z okazji 15-lecia istnienia grupy Ultras.

Po wyrównanym początku spotkania powoli do głosu zaczęli dochodzić Lechici, którzy już w 25. minucie wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Marcin Robak, który z bliskiej odległości nie dał szans Sewerynowi Kiełpinowi. Wisła odpowiedziała w 32. minucie, kiedy na mocny strzał zdecydował się Giorgi Merebashvili, a z problemami interweniował Matus Putnocky. Trzy minuty później było już 2:0 dla poznaniaków. Idealne dośrodkowanie Dawida Kownackiego wykorzystał ponownie Marcin Robak. W 38. minucie boisko opuścił Siergiej Krivets, który najprawdopodobniej nabawił się urazu. Zastąpił go Dimitar Iliev.

W drugiej połowie Lech kontrolował przebieg spotkania i spokojnie rozgrywał kolejne akcje. Nafciarze starali się jak mogli, jednak często nie potrafili sobie poradzić z bardzo dobrze zorganizowaną drużyną trenera Bjelicy. W 50. minucie po zderzeniu z Maciejem Gajosem żółtą kartką ukarany został Dominik Furman. To ósme z kolei upomnienie pomocnika Wisły, które oznacza, że zawodnik nie będzie mógł zagrać w arcyważnym starciu z Arką Gdynia.

W 52. minucie Kolejorz postawił kropkę nad i. Znakomitym uderzeniem popisał się Radosław Majewski. Piłka po dalekim, mocnym strzale zmierzała prosto w stronę Kiełpina, jednak w ostatniej chwili nabrała rotacji, czym kompletnie zmyliła płockiego bramkarza i zatrzepotała w siatce. W 69. minucie gospodarze mogli zdobyć bramkę kontaktową. Po zamieszaniu w polu karnym na uderzenie zdecydował się aktywny w tym spotkaniu Dimitar Iliev. Niestety Bułgar nie trafił czysto w piłkę, a ta o kilka centymetrów minęła bramkę przyjezdnych.

 

Wisła Płock - Lech Poznań 0:3 (0:2)

Bramki: Marcin Robak (25, 35), Radosław Majewski (51).

Wisła: Seweryn Kiełpin - Patryk Stępiński, Damian Byrtek, Przemysław Szymiński, Cezary Stefańczyk - Piotr Wlazło, Dominik Furman, Dominik Kun (55. Arkadiusz Reca), Siergiej Kriwiec (41. Dimityr Ilijew), Giorgi Merebaszwili - Mateusz Piątkowski (65. Jose Kante).

Lech: Matus Putnocky - Wołodymyr Kostewycz, Jan Bednarek (46. Lasse Nielsen), Maciej Wilusz, Tomasz Kędziora - Łukasz Trałka, Dawid Kownacki (71. Darko Jevtic), Maciej Gajos, Radosław Majewski (84. Mihai Radut), Maciej Makuszewski - Marcin Robak.

Żółta kartka: Dominik Furman (Wisła).

Sędzia: Paweł Gil (Lublin).

Widzów 9 750.

 

Zobaczcie zdjęcia z meczu:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (30)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.