Reklama

Reklama

Oczko biało-czerwonych. Polki bez punktu

Opublikowano: ndz, 29 cze 2014 08:58
Autor:

Oczko biało-czerwonych. Polki bez punktu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W pierwszych meczach Ligi Europejskiej rozgrywanych w Orlen Arenie męska reprezentacja Polski U-23 uległa Rumunii 2:3, a kobiety przegrały 0:3 z Niemkami.

Reklama

W pierwszych meczach Ligi Europejskiej rozgrywanych w Orlen Arenie męska reprezentacja Polski U-23 uległa Rumunii 2:3, a kobiety przegrały 0:3 z Niemkami.

Z przedmeczowych analiz wynikało, że dużo większe szanse na wygraną w Płocku ma żeńska ekipa biało-czerwonych. Po trzech pierwszych kolejkach Polki miały taki sam dorobek punktowy, ustępując prowadzącej w tabeli reprezentacji Niemiec wyłącznie gorszym bilansem setów. Wśród mężczyzn zaś ekipa trenera Andrzeja Kowala wyprzedzała jedynie Azerbejdżan. Rumuni tymczasem zajmowali drugie miejsce w grupie, tracąc jeden punkt do prowadzącej Grecji.

Wszelkie spekulacje przecięła jednak boiskowa rzeczywistość. Mężczyźni po szalonym pojedynku przegrali wprawdzie 2:3, ale zdołali wywalczyć jeden punkt. Panie zaś przegrały gładko 0:3. – Chciałabym w imieniu swoim i moich koleżanek przeprosić wszystkich za to, co się stało – mówiła na pomeczowej konferencji prasowej kapitan reprezentacji Polski Joanna Wołosz.

W podobnym tonie wypowiadał się również trener Piotr Makowski. Ich słowa to najkrótszy komentarz do katastrofalnej wprost postawy Polek, które w żadnym z trzech setów nie były w stanie nawiązać wyrównanej walki z rywalkami.

Kompromitującej wręcz postawy biało-czerwonych nie można tłumaczyć faktem, że nasza żeńska reprezentacja jest obecnie w przebudowie. Włoski trener Niemiec Giovanni Guidetti swoje najbardziej rutynowane zawodniczki wysłał na urlopy, oszczędzając je przede wszystkim na World Grand Prix.

Biało-czerwone w trzech setach uzbierały zaledwie 51 punktów. Jeżeli przed niedzielnym rewanżem ktokolwiek chciałby szukać jakiegoś pozytywu, to mógłby znaleźć tylko jeden – nie da się zagrać gorzej niż w sobotę.

Zdecydowanie lepiej od kobiet zaprezentowali się panowie. Podopieczni trenera Andrzeja Kowala rozpoczęli bardzo dobrze, prowadząc przez większą część pierwszego seta różnicą trzech-czterech punktów. Niestety, w decydującej fazie tej partii górę wzięło doświadczenie przeciwników, którzy ostatecznie wygrali 25:22.

W drugiej odsłonie role się odwrócił. To goście prowadzili od pierwszej piłki, doprowadzając do stanu 21:16. I kiedy wydawało się, że losy tej części gry są przesądzone, w polu zagrywki stanął Piotr Hain. I to właśnie on wyrósł na bohatera drugiego seta, wyprowadzając Polaków na prowadzenie 21:22. Przyjezdni nie zamierzali tanio sprzedawać skóry. Bardzo długo toczyła się gra punkt za punkt, a set rozstrzygnął się na przewagi.

Trzecia partia praktycznie bez historii. Ton gry nadawali Rumuni, którzy spokojnie wygrali różnicą pięciu oczek. Ale biało-czerwoni nie zamierzali oddawać pola bez walki i w kolejnej odsłonie to oni okazali się lepsi wygrywając na przewagi.

O końcowym wyniku decydował więc tie-break. Niestety, Polacy słabo zaczęli decydującą partię i nie byli w stanie zniwelować różnicy punktowej, którą wypracowali sobie Rumuni.

Trudno jest przełknąć gorycz dwóch porażek, ale jeszcze trudniej pogodzić się z faktem, że trybuny Orlen Areny świeciły pustkami. Straciło na tym widowisko, bo przy trybunach wypełnionych w niespełna 20 procentach nikomu nie gra się dobrze. Ale stracili na tym również przedstawiciele Fundacji DKMS szukający kandydatów na potencjalnych dawców szpiku kostnego oraz organizatorzy zbiórki pieniędzy dla ciężko chorej Klaudii Kamińskiej. W obu przypadkach trudno mówić o spektakularnych efektach, skoro zainteresowanie imprezą było tak mizerne.

Polska – Rumunia 2:3 (22:25, 32:30, 20:25, 27:25, 12:15)

Polska: Wachnik 11, Dryja 4, Kaczyński 21, Stolc 18, Bieniek 11, Kędzierski 2, Żurek (l) oraz Hain 21, Stępień, Filip 2, Boladz

Rumunia: Mihalcea 9, Bartha 5, Aciobanitei 23, Olteanu 7, Lica 18, Bala 9, Maries (l) oraz Mocanu, Cherbeleata 9, Georgescu

Polska – Niemcy 0:3 (15:25, 20:25, 16:25)

Polska: Paszek 3, Tokarska 3, Wołosz 2, Kurnikowska 1, Kąkolewska 2, Smarzek 11, Medyńska (l) oraz Kaczorowska 2, Połeć 5, Wójcik 7, Kaliszuk 1, Jasińska

Niemcy: Weinhenmaier 16, Pettke 2, Lippmann 17, Poll 7, Kauffeldt 7, Moellers 6, Thomsen (l) oraz Aulenbrock 1, Imoudou, Brandt 1, Stigrot 1, Izquerdo


Zdjęcia z Ligi Europejskiej w naszej galerii:






fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.