Reklama

Reklama

Nafciarze rozgromili MMTS i meldują się w finale Superligi [FOTO]

Opublikowano: ndz, 19 maj 2019 13:42
Autor:

Nafciarze rozgromili MMTS i meldują się w finale Superligi [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Wysoka wygrana w Kwidzynie dawała Nafciarzom ogromny komfort i rewanż w Orlen Arenie był czystą formalnością. Nafciarze wysoko pokonali MMTS, ale trener Xavier Sabate ma o czym myśleć przed wielkim finałem. Dobrze funkcjonowała obrona, ale atak pozycyjny jest zdecydowanie do poprawy.

Reklama

Wysoka wygrana w Kwidzynie dawała Nafciarzom ogromny komfort i rewanż w Orlen Arenie był czystą formalnością. Nafciarze wysoko pokonali MMTS, ale trener Xavier Sabate ma o czym myśleć przed wielkim finałem. Dobrze funkcjonowała obrona, ale atak pozycyjny jest zdecydowanie do poprawy. 

Pierwszy mecz Wisła wygrała wysoko, bo aż 25:13, ale zapłaciła przy tym wysoką cenę - Tomasz Gębala zerwał więzadła w kolanie i dla niego ten sezon się skończył. Niemniej faworyt półfinału był tylko jeden i jakikolwiek wynik inny niż wysoka wygrana Orlen Wisły Płock byłby zaskoczeniem. 

Wisła pokazała to, co w tym sezonie ma najlepsze, czyli żelazną defensywę. Zaczęło się od szybko objętego prowadzenia 3:0, a goście pierwszą bramkę zdobyli dopiero w 8. minucie, kiedy na ławkę kar odesłany został Nemanja Obradović. Spotkanie nieco się wyrównało, przez jakiś czas wynik oscylował wokół remisu, ale to głównie za sprawą gospodarzy. Nafciarze w pierwszych trzydziestu minutach wyraźnie męczyli się w ataku pozycyjnym i w pierwszej połowie zdobyli w ten sposób tylko siedem bramek. Drugie siedem dołożyli jednak z kontrataków i do przerwy prowadzili wyraźnie, 14:9. 

Przyjezdni nie mieli szans w fizycznym starciu z przerastającymi ich o głowę Wiślakami. Nie potrafili rozegrać piłki dostatecznie szybko, a efekt był tak, że po jakimś czasie podawali ją wprost w ręce dobrze reagujących obrońców. Kilka piłek odbił też Marcin Wichary, a publiczność każdą udaną interwencję legendy Wisły kwitowała gromkimi brawami. Wynik szybko poszybował w górę - błyszczał Jose De Toledo, w końcówce dwie efektowne bramki z dystansu zdobył Ziga Mlakar i skończyło się pogromem 

Orlen Wisła Płock awansowała do finału play-off, w którym od soboty byli już szczypiorniści PGE Vive Kielce. Pierwszy mecz zaplanowano już na środę 22 maja. Początek starcia w Orlen Arenie o 20:15. Rewanż w Kielcach w sobotę 25 maja o 18:00. 

Orlen Wisła Płock - MMTS Kwidzyn 28:16 (14:9)

Orlen Wisła Płock: Morawski, Wichary, Borbely - Daszek 3, Krajewski 3, Racotea 2, Moya 1, Zdrahala, Obradović 1, Góralski 2, Piechowski, Żabić 2, Mihić 2, Toledo 6, Sulić 1, Mlakar 4. 

MMTS Kwidzyn: Dudek, Szczecina - Orzechowski 2, Kryński 5, Krieger, Peret 1, Adamski 4, Szczepański, Rosiak, Nogowski 1, Guziewicz, Netz, Ossowski 1, Potoczny, Landzwojczak, Przytuła 2. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.