Reklama

Nafciarze rozbili Stal. Problemy Vive

Opublikowano:
Autor:

Nafciarze rozbili Stal. Problemy Vive - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Sport Aż pięciu zawodników Wisły zdobyło w Mielcu co najmniej cztery bramki. Jeśli do tego dołoży się doskonałą postawę obu bramkarzy, nikogo nie może dziwić wysoka wygrana płocczan w rewanżowym meczu pierwszej rundy play-off.

Aż pięciu zawodników Wisły zdobyło w Mielcu co najmniej cztery bramki. Jeśli do tego dołoży się doskonałą postawę obu bramkarzy, nikogo nie może dziwić wysoka wygrana płocczan w rewanżowym meczu pierwszej rundy play-off.

Drużyna mieleckiej Stali tylko raz cieszyła się remisem w konfrontacji z aktualnymi wicemistrzami Polski. Wisła szybko jednak dała mielczanom do zrozumienia, że sprawę awansu do półfinału play-off zamierza rozstrzygnąć już w drugim meczu.

Doskonale w bramce spisywał się Marin Sego, bardzo dobrze funkcjonowała defensywa, dzięki czemu można było wyprowadzać skuteczne kontrataki. W ataku pozycyjnym każda akcja rozgrywana była do pewnej pozycji rzutowej. Wszystkie te elementy sprawiły, że przewaga nafciarzy systematycznie rosła, aby po zakończeniu pierwszej połowy sięgnąć ośmiu oczek. Niemała w tym zasługa również bramkarza, który obronił aż cztery z pięciu rzutów karnych wykonywanych przez miejscowych.

W drugiej połowie Wisła nieco zwolniła tempo, jakby nie chciała pokazywać wszystkich swoich atutów. Marina Sego w bramce zastąpił Marcin Wichary, który również spisywał się doskonale. Wprawdzie defensywa nafciarzy chwilami nie była aż tak szczelna jak przed przerwą, ale gospodarze nie byli w stanie tego wykorzystać, zdobywając ledwie jednego gola więcej niż w pierwszych 30 minutach.

Trener Manolo Cadenas szybko dostrzegł, że jego podopieczni bez trudu powinni wykazać swoją wyższość nad gospodarzami. Wykorzystał to więc do testowania różnych ustawień. Szczególnie na prawym rozegraniu, gdzie pojawił się najpierw Janko Kević, a później Valentin Ghionea. Nafciarze mieli okazje przetestować nie tylko rozmaite ustawienia, ale też różne warianty rozgrywania akcji ofensywnych. I wyszło im to zupełnie nieźle.

Po dwóch świetnych meczach ze Stalą Mielec Wisła pewnie awansowała do półfinału fazy play-off. Vive Targi Kielce tymczasem musiały się nieźle natrudzić, aby pokonać w Kwidzynie tamtejszy MMTS (po dogrywce). MMTS przez niemal cały mecz prowadził kilkoma bramkami, jednak w końcówce kielczanie odrobili straty i po dogrywce wygrali 41:39. Jeżeli płocczanie utrzymają aktualną formę do decydujących rozstrzygnięć, kwestia Mistrzostwa Polski pozostanie otwarta.


GE Stal Mielec – Orlen Wisła Płock 19:32 (9:17)

Stal: Lipka – Janyst, Sobut 4, Szpera 1, Dżono 3, Pribanić 5, Gudz, Chodara 2, Kostrzewa 3, Gliński 1, Obiała, Wilkm

Wisła: Sego, Wichary – Kwiatkowski 1, Nenadić 4, Ghionea 5, Jurkiewicz 2, Toromanović 4, Lijewski, Nikcević 5, Zrnić 4, Kević 1, Wiśniewski 3, Eklemović, Syprzak 3, Milas

fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock


Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE