Reklama

Nafciarze piszą historię. Remis ze Śląskiem dał grupę mistrzowską

Opublikowano:
Autor:

Nafciarze piszą historię. Remis ze Śląskiem dał grupę mistrzowską - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Rok temu zawodnicy Wisły Płock o awans do najlepszej ósemki w kraju musieli drżeć do ostatnich sekund sezonu zasadniczego, a grupa mistrzowska pechowo umknęła. W tym sezonie awans rozstrzygnął się jednak dużo szybciej. Po remisie we Wrocławiu podopieczni Jerzego Brzęczka są pewni gry w najlepszej ósemce w kraju.

Rok temu zawodnicy Wisły Płock o awans do najlepszej ósemki w kraju musieli drżeć do ostatnich sekund sezonu zasadniczego, a grupa mistrzowska pechowo umknęła. W tym sezonie awans rozstrzygnął się jednak dużo szybciej. Po remisie we Wrocławiu podopieczni Jerzego Brzęczka są pewni gry w najlepszej ósemce w kraju.

Sytuacja Nafciarzy przed 28. kolejką była dość komfortowa. Punkty stracili niemal wszyscy bezpośredni rywale Wisły. Przed pierwszym gwizdkiem było wiadomo, że do przyklepania awansu wystarczy punkt. 

Spotkanie lepiej zaczęli płocczanie. Jakuba Słowika centrostrzałem niemal zaskoczył Giorgi Merebaszwili. Chwilę później po rzucie rożnym groźnie uderzał Alan Uryga. Po pierwszym kwadransie do działania przystąpili gospodarze. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego bazowali na przechwycie piłki w środku pola i wyprowadzaniu kontrataków albo długich zagraniach z pominięciem drugiej linii. Dobrej okazji do zdobycia bramki nie potrafili jednak stworzyć. Cierpiało za to widowisko - garstka kibiców na Stadionie Miejskim we Wrocławiu nie oglądała zbyt wielu składnych akcji. 

Mecz ożywił się na 10 minut przed końcem pierwszej połowy. Jose Kante przytomnie zagrał na lewą flankę do Merebaszwilego. Skrzydłowy w polu karnym łatwo minął Tima Riedera. Niemiec wyraźnie podciął skrzydłowego Wisły, a arbiter bez wahania wskazał na wapno. Semir Stilić uderzył bardzo mocno, ale blisko bramkarza. Słowik nie dał rady obronić tego strzału i było 1:0 dla gości. 

Dziesięć minut później, już w doliczonym czasie gry Tomasz Kwiatkowski podyktował drugiego karnego, tym razem dla Śląska. W zamieszaniu w polu karnym padł Michał Chrapek i tuż przed końcem pierwszej połowy wyrównał Marcin Robak. 

Tuż po wznowieniu gry sytuacja Jerzego Brzęczka nieco się skomplikowała. Przy wybijaniu piłki z piątego metra ból w mięśniu poczuł Thomas Dahne i konieczna była zmiana. Po siedmiu kolejkach do bramki Wisły wrócił więc Seweryn Kiełpin. Dla bramkarza był to nie lada test, bo przez ponad godzinę siedział na ławce rezerwowych. Kiełpin pospiesznie się rozgrzewał i zagrał niezłe spotkanie. 

Druga połowa też nie była widowiskiem najwyższych lotów. Wiślacy znali swoją sytuację w tabeli i nie musieli wściekle atakować. Śląsk na wygraną czeka dość długo, ale po wrocławianach też nie było widać większego zacięcia. Tempo meczu pozostawiało wiele do życzenia, a arbiter często musiał przerywać grę, bo na murawie leżał zawodnik jednej z drużyn. Dobre okazje wynikały raczej z przypadku - tak było m.in. przy dośrodkowaniu Roberta Picha, które spadło na poprzeczkę. Niezłą szansę miał też Nico Varela, który tuż przed polem karnym wyłuskał futbolówkę, ale uderzenie poleciało nad bramkę. Najbliżej w 72. minucie był Robak, ale strącił piłkę wprost w Kiełpina. 

Sporo ożywienia wprowadziło wprowadzenie w obu zespołach szybkich skrzydłowych. Grę swojej drużyny rozruszał Jakub Kosecki, ale to Konrad Michalak pomylił się w ostatnich minutach. Arbiter do regulaminowych 90 doliczył aż 8 minut i był to najlepszy fragment spotkania. Żadna z drużyn nie wyprowadziła jednak decydującego ciosu i mecz skończył się podziałem punktów. Wynik jednak może zadowalać Wisłę - po 30 kolejkach Nafciarze, po raz pierwszy w historii, będą w górnej połowie tabeli! 

Teraz czas na przerwę reprezentacyjną. Najbliższe spotkanie Wisła rozegra w Płocku. W poniedziałek wielkanocny Nafciarze podejmą przy Łukasiewicza 34 Piasta Gliwice. Początek meczu o 15:30. 

Śląsk Wrocław - Wisła Płock 1:1 (1:1)

Bramki:
0:1 Stilić 37' (k.)
1:1 Robak 45' (k.)

Śląsk Wrocław: Jakub Słowik, Piotr Celeban, Igors Tarasovs, Tim Rieder, Mateusz Lewandowski (87' Mariusz Pawelec), Mateusz Cholewiak (76' Jakub Kosecki), Sito Riera, Michał Chrapek (46' Arkadiusz Piech), Augusto, Robert Pich, Marcin Robak. 

Wisła Płock: Thomas Dahne (53' Seweryn Kiełpin), Cezary Stefańczyk, Alan Uryga, Adam Dźwigała, Arkadiusz Reca, Nico Varela (72' Konrad Michalak), Damian Rasak, Semir Stilić (89' Oskar Zawada), Dominik Furman, Giorgi Merebaszwili, Jose Kante. 

żółte kartki: Riera - Furman. 

sędzia: Tomasz Kwiatkowski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE