Reklama

Nafciarze grali w Superlidze z Gwardią Opole

Opublikowano:
Autor:

Nafciarze grali w Superlidze z Gwardią Opole - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Orlen Wisła Płock pokonała opolską Gwardię 29:16 w meczu 19. kolejki PGNiG Superligi. Dla gości – jak przyznał po końcowej syrenie trener Rafał Kuptel – była to niezwykle cenna lekcja piłki ręcznej.

Orlen Wisła Płock pokonała opolską Gwardię 29:16 w meczu 19. kolejki PGNiG Superligi. Dla gości – jak przyznał po końcowej syrenie trener Rafał Kuptel – była to niezwykle cenna lekcja piłki ręcznej.

Gospodarze przystąpili do tego pojedynku bez Nemanji Obradovicia, Sime Ivicia i Igora Żabicia, którzy nie wrócili jeszcze z rozgrywanych w Chorwacji Mistrzostw Europy. Po raz kolejny w meczowej kadrze mogło dzięki temu znaleźć się miejsce dla Leona Sowula i Aleksandra Olkowskiego.

Nie ma w PGNiG Superlidze bardziej „płockiego” zespołu niż Gwardia Opole. Trenerami są Rafał Kupel i Michał Skórski, a w składzie znajdują się między innymi Michał Lemianiak, Kamil Mokrzki i Mateusz Piechowski. Żaden z nich nie miał jednak po meczu w Orlen Arenie zbyt wielu powodów do radości. Gospodarze wygrali zdecydowanie, dominując od pierwszej do ostatniej minuty spotkania. I nie mieli żadnych sentymentów w stosunku do swoich dawnych kolegów. Dodatkowym smaczkiem płocko-opolskiej konfrontacji było spotkanie braci Morawskich, wygrane przez Adama. Nie tylko ze względu na wynik, ale również w kontekście sytuacji z 55. minuty, gdy Mateusz Morawski stanął na linii siedmiu metrów, ale został na tyle skutecznie „zaczarowany” przez starszego brata, że nie trafił w bramkę.

Trener Piotr Przybecki pozwolił sobie na drobny eksperyment, wystawiając na środku rozegrania Dana-Emila Racoteę. Młody Rumun na tej nowej dla niego pozycji poradził sobie jednak co najmniej dobrze. Trudno jednak powiedzieć, jak poradziłby sobie na tle bardziej wymagającego przeciwnika. 
Niestety, chociaż Gwardia należy do czołówki grupy pomarańczowej PGNiG Superligi, różnica klas dzieląca ją od Orlen Wisły była aż nadto wyraźna. I nie mógł tego zmienić żaden z byłych nafciarzy grających obecnie w Opolu. Trener Rafał Kuptel po meczu podkreślał, że chce uczyć się od najlepszych i można mieć niemal stuprocentową pewność, że w kolejnych spotkaniach jego podopieczni pokażą się z jak najlepszej strony. Bo w naszej lidze są w stanie wygrać niemal z każdym rywalem. Poza zespołami z Płocka i Kielc,

Orlen Wisła Płock – Gwardia Opole 29:16 (15:8)
Orlen Wisła: Wichary 1, A. Morawski – Krajewski, Racotea 6, Ghionea 7, T. Gębala 2, M. Gębala 1, de Toledo 1, Daszek 3, Piechowski, Duarte 1, Tarabochia 2, Sowul 3, Olkowski 2
Gwardia: Malcher, Zembrzycki – Siwak 1, Tarcijonas 2, Dementev, Jankowski 2, Zadura 1, Mauer 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE