Reklama

Reklama

Kilka znaków zapytania przed meczem z Koroną. - Na pewno będzie ciężka bitwa na boisku

Opublikowano: 24 kwietnia 2019 18:18
Autor:

Kilka znaków zapytania przed meczem z Koroną. - Na pewno będzie ciężka bitwa na boisku - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Runda finałowa to maraton meczów. Wisła Płock w sześć dni rozegra trzy spotkania, które mogą przesądzić o być albo nie być w Ekstraklasie. Trzy zwycięstwa z rzędu podbudowały morale, ale trener Leszek Ojrzyński tonuje nastroje. - Wiemy, że to dopiero początek drogi. Przed nami sześć bardzo ważnych spotkań, w tym to najważniejsze, jutrzejsze - mówił na przedmeczowej konferencji.

Reklama

Runda finałowa to maraton meczów. Wisła Płock w sześć dni rozegra trzy spotkania, które mogą przesądzić o być albo nie być w Ekstraklasie. Trzy zwycięstwa z rzędu podbudowały morale, ale trener Leszek Ojrzyński tonuje nastroje. - Wiemy, że to dopiero początek drogi. Przed nami sześć bardzo ważnych spotkań, w tym to najważniejsze, jutrzejsze - mówił na przedmeczowej konferencji. 

Trzy zwycięstwa, dziewięć zdobytych punktów - początek drugiej przygody Leszka Ojrzyńskiego w Wiśle Płock jest wymarzony. Nafciarze wydostali się ze strefy spadkowej i przed 32. kolejką mają cztery punkty przewagi nad 15. Arką Gdynia. 

- Terminarz jest napięty. Trzeba było się przede wszystkim zregenerować i zobaczymy jutro, jak nam to wyjdzie - mówił Leszek Ojrzyński. 

Szkoleniowiec mówił o maratonie meczów. W poniedziałek Nafciarze grali w Krakowie z Wisłą, w czwartek podejmują u siebie Koronę Kielce, a w niedzielę zmierzą się na wyjeździe z Miedzią Legnica. Trzy arcyważne mecze w zaledwie sześć dni. W topowych ligach rozgrywanie spotkań co trzy dni jest normą dla piłkarzy, ale w Polsce to ciągle wyzwanie. Trener mówił, że należy spodziewać się rotacji w składzie, bo przy nasileniu gier pojawią się kontuzje, a zawodnicy będą też zawieszeni za kartki. 

Najważniejsze, że Nafciarze w końcu zaczęli regularnie strzelać bramki, a za kadencji Ojrzyńskiego spotkania z bramką na koncie kończyli Grzegorz Kuświk, Ricardinho (trener ustawia go jako skrzydłowego lub ofensywnego pomocnika) i przede wszystkim Oskar Zawada. Wybuch formy 23-latka jest największym zaskoczeniem, bo przez większość sezonu zwyczajnie zawodził. 

- Oskar to zrobił, ja nie strzelałem. My się z tego cieszymy, bo jego bramki bardzo dużo nam dały. Rywalizacja jest duża, napastników jest trzech - mówił. - To Oskar dał sygnał, żeby pomyśleć. Kto wie, może zobaczymy go od pierwszej minuty, a jak nie, to będzie musiał wejść z ławki.

Trener musi rozsądnie gospodarować siłami swoich podopiecznych. Przed meczem z Koroną Kielce jest kilku znaków zapytania. Z drobnym urazem zmaga się m.in. Alen Stefanović, który nie znalazł się w meczowej osiemnastce w spotkaniu z Wisłą Kraków. 

- Piłkarsko Alen jest naprawdę piłkarzem z górnej półki - potwierdził Ojrzyński. - Jest jednym z zawodników, przy którym jest znak zapytania. Jutro się okaże, czy go zobaczymy na boisku. Liczę na tego zawodnika. 

Między wierszami szkoleniowiec dał do zrozumienia, że w batalii o utrzymanie większe szanse na grę mają zawodnicy z doświadczeniem. Zapytana o Justinasa Marazasa potwierdził, że młody Litwin nadal ma problemy z komunikacją. Pecha ma też Semir Stilić, bo Bośniak zmaga się z drobnym urazem odniesionym na zgrupowaniu w Grodzisku Wielkopolskim. Trener podkreślił jednak, że każdy ma szansę odegrać rolę, bo przed zespołem maraton meczów. Na razie liczy się przede wszystkim zdobywanie punktów i utrzymanie w Ekstraklasie. 

Korona Kielce w ostatnim meczu pokonała Śląsk Wrocław i z 43 punktami na koncie ma praktycznie zapewnioną grę w Ekstraklasie w przyszłym sezonie. Kiedy rok temu oba zespoły mierzyły się w grupie mistrzowskiej, Nafciarze wygrali 4:1. Czy spokój, związany z utrzymaniem w lidze wpłynie na postawę zespołu Gino Lettierego? 

- Trudno mi powiedzieć. To walka o pozycję w tabeli, pieniądze, prestiż, nowe kontrakty... Wiem, że kibice nie darzą trenera nadmiernym zaufaniem. Każdy ma swoje problemy, ale na pewno wykażą się profesjonalizmem. To są zawodnicy, którzy walczą o swoją przyszłość. Na pewno będzie ciężka bitwa na boisku - skomentował Ojrzyński, dla którego Korona Kielce była pierwszym klubem w trenerskiej przygodzie w Ekstraklasie. 

Mecz Wisły Płock z Koroną Kielce odbędzie się w czwartek 25 kwietnia o godz 18:00.  

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.