Reklama

Reklama

Kiełpin: Hajto śmieszny, Arka niewygodna

Opublikowano: sob, 25 kwi 2015 13:59
Autor:

Kiełpin: Hajto śmieszny, Arka niewygodna - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Wisła wygrała ostatnie ligowe spotkanie z GKS Tychy i podtrzymała serię sześciu meczów bez porażki. Rozpędzonych nafciarzy już w niedzielę będzie chciała zatrzymać Arka Gdynia. - Czeka nas ciężkie, ale i bardzo interesujące spotkanie – zapowiada bramkarz Wisły Seweryn Kiełpin.

Reklama

Wisła wygrała ostatnie ligowe spotkanie z GKS Tychy i podtrzymała serię sześciu meczów bez porażki. Rozpędzonych nafciarzy już w niedzielę będzie chciała zatrzymać Arka Gdynia. - Czeka nas ciężkie, ale i bardzo interesujące spotkanie – zapowiada bramkarz Wisły Seweryn Kiełpin.

 

Michał Łada: Szósty mecz bez porażki zaliczyliście w ostatnią sobotę na Łukasiewicza 34. Czy jesteś zadowolony z dotychczasowego rezultatu?

Seweryn Kiełpin: Oczywiście. Po falstarcie, jaki zaliczyliśmy z Zagłębiem Lubin w pierwszej kolejce po zimowej przerwie nie przegrywamy, regularnie punktujemy, również z zespołami z dołu tabeli. Wiadomo, że naszym celem jest awans do ekstraklasy, a wydaje mi się, że takie cele osiąga się przede wszystkim punktując z zespołami niżej klasyfikowanymi. Wywiązujemy się z naszego zadania i bardzo się z tego cieszymy.

Liga polska to rozgrywki niezwykle wyrównane. Tutaj nie ma większego znaczenia, czy grasz z liderem czy z zespołem walczącym o utrzymanie.

Powiedziałbym nawet, że to spotkania z drużynami z niższych lokat są najtrudniejsze. Najlepszym przykładem niech będzie nasz rywal do awansu Termalika, która pomimo wysokiego miejsca w tabeli przegrała mecze chociażby z GKS-em Tychy czy Widzewem Łódź, czyli z zespołami, które wszyscy skazywali na pożarcie.

Zanim zapytam o ostatni mecz z GKS-em Tychy, cofnijmy się najpierw dwie kolejki wstecz, do Nowego Sącza. Wisła prowadzi 1:0, wydaje się, że mecz jest pod naszą kontrolą i nagle z piłką przy nodze przed pustą bramką staje pomocnik Sandecji Niane.

Nie puściłem bramki w tym meczu i z tego jestem zadowolony. Nie ma zawodnika, który w każdym spotkaniu zagra idealnie. Pojawił się moment zawahania, wcześniej powinienem pozbyć się piłki. Na szczęście my tworzymy kolektyw, jeden popełni błąd, drugi mu pomaga. Ja też zawsze staram się pomóc chłopakom w przypadku ich chwilowego wybicia z rytmu. W tej sytuacji to ja miałem ich wsparcie i z tego się bardzo cieszę. Takie sytuacje pokazują, jak zgranym zespołem jesteśmy i że możemy na siebie liczyć.

Z Nowego Sącza przywieźliście pełną pulę punktową. Następnie w Płocku zmierzyliście się z GKS-em Tychy, który pomimo osłabienia okazał się być bardzo niewygodnym przeciwnikiem.

Wystarczy spojrzeć na tę krótką historię spotkań Wisły z Tychami. Z tym zespołem zawsze grało się nam wyjątkowo ciężko, dlatego jesteśmy usatysfakcjonowani, że po raz kolejny udało się nam zdobyć trzy punkty.

Trener Tomasz Hajto na pomeczowej konferencji miał sporo pretensji do sędziego, za brak reakcji w 94. minucie spotkania, kiedy po Twojej interwencji powinien, w jego opinii, zostać odgwizdany rzut karny.

Dla mnie wypowiedz o rzucie karnym jest śmieszna. Widocznie trener był bardzo sfrustrowany po straconej w końcówce bramce i stąd taka wypowiedz. Ja nie mam w zwyczaju oceniać rywali, ale lepiej niech każdy skupi się na sobie. Skoro trener drużyny przeciwnej uważa, że był to ich najlepszy mecz wyjazdowy, kiedy nie musiałem bronić żadnego groźnego strzału celnego, to znaczy, że lepiej jednak skupić się na swoich słabościach, a nie szukać problemu wszędzie, tylko nie u siebie.

Na następne spotkanie udacie się do Gdyni, gdzie zmierzycie się z miejscową Arką. Z Arką, która bardzo dobrze rozpoczęła rundę wiosenną i obecnie plasuje się na czwartym miejscu w tabeli.

Arka jest bardzo niewygodnym rywalem. Paradoksalnie jednak wolimy rozgrywać mecze z tego typu przeciwnikami, niż z tymi z dołu tabeli, gdzie trzeba się starać, żeby zachować koncentrację przez całe spotkanie. Na takie mecze jak w Gdyni mobilizujemy się podwójnie a każdy z nas jest maksymalnie skoncentrowany. Czeka nas ciężkie, ale i bardzo interesujące spotkanie.

 

Mecz z Arką Gdynia zaplanowano na niedzielę, 26 kwietnia, na godzinę 12:30. Wiadomo, że do Trójmiasta udaje się duża, około 300-osobowa grupa kibiców z Płocka. Pozostali sympatycy nafciarzy mogą śledzić przebieg spotkania w telewizji Orange Sport, bądź relację tekstową z Gdyni na stronie internetowej klubu.

 

fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.