Reklama

Reklama

Kibu Vicuna zapowiada ofensywny styl. Co jeszcze mówił nowy trener?

Opublikowano: czw, 18 paź 2018 19:27
Autor:

Kibu Vicuna zapowiada ofensywny styl. Co jeszcze mówił nowy trener? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport - Wisła Płock to bardzo dobra drużyna. Może grać dobrą, ofensywną piłkę - mówił Kibu Vicuna, który od tygodnia pełni funkcję trenera Wisły Płock. Hiszpan po raz pierwszy stanął przed płockimi dziennikarzami.

Reklama

- Wisła Płock to bardzo dobra drużyna. Może grać dobrą, ofensywną piłkę - mówił Kibu Vicuna, który od tygodnia pełni funkcję trenera Wisły Płock. Hiszpan po raz pierwszy stanął przed płockimi dziennikarzami. 

Zaczęło się od miłego akcentu, kiedy prezes Jacek Kruszewski wręczył szkoleniowcowi meczową koszulkę z nadrukiem "Kibu". W klapę marynarki natomiast wpiął mu metalową przypinkę. 

- To dla mnie bardzo duże wyzwanie. Znam Ekstraklasę jako drugi trener, teraz będę pierwszym - zaczął szkoleniowiec. - Drużyna straciła dużo bramek. Możemy to poprawić, ale przede wszystkim chodzi o grę całego zespołu. Jeśli będziesz dobrze atakować, będziesz dobrze bronić - zaczął diagnozę. 

Szkoleniowiec zapewnił, że nie zamierza odpuścić rozgrywek w Pucharze Polski. Jako asystent Jana Urbana miał okazję dwukrotnie zdobywać to trofeum, a możliwość gry na Stadionie Narodowym określił w ojczystym języku jako "siesta". 

- Chcemy grać jak najwięcej w tych rozgrywkach. Najpierw Olimpia Grudziądz, wtedy będziemy bliżej - mówił trener. - Regulamin premii jest tak skonstruowany, że za wysokie fazy Pucharu Polski zespół ma wysokie premie - dodał prezes Jacek Kruszewski. 

Prezes mówił też, że kontrakt Kibu Vicuny jest skonstruowany tak, że podstawa wynagrodzenia nie jest zbyt duża, ale większe pieniądze pojawiają się w momencie osiągnięcia określonego wyniku sportowego. Celem jest utrzymanie, ale wszyscy wierzą w grę w grupie mistrzowskiej, a sam Vicuna stawia sobie jeszcze wyższe wymagania.

Wisła Płock ma w kadrze trzech zawodników, którzy nie legitymują się paszportem kraju Unii Europejskiej. Chodzi o Semira Stilicia, Ricardinho i Giorgiego Merebaszwilego. Przepisy w Polsce pozwalają, aby na boisku było tylko dwóch takich graczy. U Dariusz Dźwigały przeważnie grali dwaj ostatni. Szkoleniowiec będzie się z tym problemem musiał zmierzyć już w niedzielę, ale na razie nie ujawnił, kto jest jego faworytem. 

- Możemy się cieszyć, że mamy tak dobrych zawodników. Niestety, może grać tylko dwóch. To moja decyzja, którą muszę podjąć. Jednak lepiej ich mieć, niż nie mieć. Mam już pomysł na mecz, ale oczywiście teraz go nie ujawnię - mówił Hiszpan. 

Jak na razie nie dojdzie do zmian na stanowisku kapitana. Pierwszym pozostaje Bartłomiej Sielewski, a kiedy nie gra opaskę nosi Damian Szymański. 

Trener dla Wisły był wybierany pod kątem atrakcyjnego stylu gry i wprowadzania młodych zawodników do podstawowego składu. Podczas pracy w Legii Warszawa szansę od Jana Urbany, którego asystentem był Kibu Vicuna, dostał chociażby Dominik Furman. Czy młodzi zawodnicy mogą liczyć na szansę? 

- Nigdy nie patrzyłem na wiek zawodnika, dla mnie liczy się jakość - odpowiedział Vicuna. - W moim zespole w Trakai w podstawowym składzie grał chłopak, który miał osiemnaście lat. Moim zdaniem był lepszy od zawodnika, który miał dwadzieścia sześć lat. 

Kibu Vicuna robi bardzo dobre wrażenie. Zapewnia, że śledził Ekstraklasę i wie, co się dzieje. Mówi płynnie po polsku i bez problemu się komunikuje. Chce tego samego wymagać od swoich zawodników. 

- Dla mnie to kwestia szacunku i respektu. Jestem w Polsce i chcę mówić po polsku. Gorzej, lepiej, ale po polsku. Piłkarze też muszą się uczyć, choć nie będzie to perfekcyjna polszczyzna - podkreślił Vicuna. - W piłce nożnej po angielsku mówi się cały czas, czy to na Litwie, w Polsce czy w Hiszpanii. Pierwszym językiem oczywiście będzie polski, ale mówimy też po angielsku. 

W niedzielę Kibu Vicuna zadebiutuje w roli szkoleniowca w meczu ligowym. W Lubinie będzie miał do dyspozycji niemal wszystkich zawodników, z wyjątkiem Mateusza Szwocha i Riccardo Gryma. Zdrowy jest też Thomas Dahne, który nie zagrał w sparingu z Wartą Poznań. 

- Ekstraklasa to bardzo wyrównana liga. Każdy może wygrać z każdym. Wisła Płock wygrała 4:1 przy Łazienkowskiej, to nie jest normalny wynik. Nie wiem jakie problemy ma Zagłębie Lubin. Koncentruję się na naszej drużynie, na tym, jak chcemy grać - zapewnił szkoleniowiec. 

Mecz Zagłębie Lubin - Wisła Płock odbędzie się w niedzielę 21 października o 15:30. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.