reklama

Nafciarze dobrze zaczęli, ale to było za mało w Krakowie. Porażka z Wieczystą, teraz wszystkie siły na Radomiaka

Opublikowano:
Autor: mars

Nafciarze dobrze zaczęli, ale to było za mało w Krakowie. Porażka z Wieczystą, teraz wszystkie siły na Radomiaka - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Miecznik | Opis: Nafciarze we wcześniejszym meczu z Cracovią / zdjęcie poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportW 10. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy Wisła Płock walczyła w Krakowie z Wieczystą, ale zdecydowanie skuteczniejsi byli gospodarze, którzy wygrali 3:0.
reklama

To był bardzo ważny mecz dla obu ekip. Zespół z Płocka, po dwóch zwycięstwach z rzędu,  zajmował 11. miejsce w tabeli z dorobkiem 11 punktów, mając bardzo niewielką przewagę nad strefą spadkową. Wisła ma przed sobą jeszcze zaległy mecz w Płocku z Lechem.

Kraków. Mecz o bardzo ważne punkty

Z kolei beniaminek z Krakowa, który jest fenomenem polskiej piłki (w sezonie 20/21 grał okręgówce), z zaledwie 5. punktami był 17., czyli przedostatni. U siebie jeszcze w tym sezonie nie wygrał, presja była więc ogromna.

W piątkowe popołudnie Wisła po raz pierwszy w lidze zagrała z Wieczystą. Mecz rozpoczął się chyba zgodnie z oczekiwaniami, Wieczysta próbowała atakować, a goście byli bardzo czujni w obronie. Nie było jednak mowy o dominacji gospodarzy, przez pół godziny nie oddali żadnego celnego strzału, a Nafciarze - 1.

reklama

Niestety, w 34. minucie po kontrataku Wieczysta wyszła na prowadzenie. Jose de la Rosy Garrido podał do Lucasa Piazona, a ten skierował piłkę do siatki. Zespół z Płocka musiał ruszyć do ataku, by zdobyć punkt czy punkty. Ale w pierwszej połowie podopieczni trenera Adam Majewskiego nie byli w stanie nic wskórać. Strzelał m.in. Samuel Akere, ale bardzo niecelnie. Sędzia Bartosz Frankowski z Torunia doliczył 2 minuty do regulaminowego czasu gry, ale więcej goli kibice nie zobaczyli.

Ekstraklasa. Wieczysta - Wisła Płock

Na początku drugiej połowy jednak "więcej z gry" mieli gospodarze, co nie oznaczało bramki, ale czas pracował na ich korzyść. Trener Wisły nie zamierzał czekać zbyt długo, po kwadransie dokonał trzech zmian. Boisko opuścili Olaf Kobacki, Łukasz Sekulski i Jurica Prsir, a na placu boju pojawili się Said Hamulic, Fabian Hiszpański i Dion Gallapeni.

reklama

Niewiele pomogło, w 68. minucie zrobiło się 2:0. Lisandro Semedo wbiegł w pole karne, ograł Marcusa Haglinda-Sangre i nie dał szans bramkarzowi Wisły! Nafciarze nie mieli argumentów, a na dodatek w doliczonym czasie gry gospodarze zdobyli trzecią bramkę. Jej autorem po błędzie Rafała Leszczyńskiego był ponownie Lisandro Semedo.

Wysoka porażka Płocczan w Krakowie sprawia, że w kolejnym meczu Wisła musi walczyć o 3 punkty, by uciekać od strefy spadkowej. Tym razem rywalem będzie Radomiak Radom, mecz 18:10 0 godz. 19:00.

Wieczysta Kraków – Wisła Płock 3:0 (1:0)

Bramki: 34. Lucas Piazón, 68. 96. Lisandro Semedo

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo