Reklama

Reklama

Czerwony Syprzak. Wisła wyeliminowana

Opublikowano: 29 marca 2014 13:33
Autor:

Czerwony Syprzak. Wisła wyeliminowana - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Nafciarze nie zagrają w ćwerćfinale Ligi Mistrzów. Katem Wisły okazał się bramkarz Mirko Alilović, broniący ze skutecznością przekraczającą 50 procent.

Reklama

Nafciarze nie zagrają w ćwerćfinale Ligi Mistrzów. Katem Wisły okazał się bramkarz Mirko Alilović, broniący ze skutecznością przekraczającą 50 procent.

Pierwszy kwadrans meczu był niezwykle wyrównany. Doskonale spisywała się płocka defensywa, paraliżując poczynania gospodarzy w ataku. Niestety, już w piątej minucie dwie dwuminutowe kary miał na swoim koncie Kamil Syprzak, który w 19. minucie po raz trzeci powędrował na ławkę kar, co było jednoznaczne z zakończeniem jego udziału w tym meczu.

Nafciarze nie zamierzali wprawdzie rezygnować z walki o korzystny dla siebie rezultat, jednak miejscowi bezwzględnie wykorzystali lukę, jaka powstała w płockiej obronie. Tymczasem w bramce MKB nieprawdopodobnie wręcz spisywał się Mirko Alilović. Podopieczni trenera Manolo Cadenasa potrafili wypracowywać sobie doskonałe sytuacje rzutowe, ale na ich drodze wielokrotnie stawał bramkarz reprezentacji Serbii. Pokonanie go, nawet z rzutu karnego czy w sytuacji sam na sam wiele razy okazywało się dla płockich zawodników „Mission Impossible”.

Po pierwszych 30 minutach Węgrzy prowadzili różnicą pięciu bramek. Cała druga połowa wyglądała niemal dokładnie tak, jak pierwszy kwadrans pierwszej odsłony spotkania. Wisła nie pozwalała miejscowym na powiększenie przewagi. Sama, niestety, nie potrafiła zmniejszyć bramkowej różnicy. O ile bowiem trener Manolo Cadenas doskonale ustawił swój zespół pod kątem taktycznym, to jego podopieczni mieli jeden, potężny problem. Podobnie jak w pierwszej połowie, problem ten nazywał się Mirko Alilović.

Ekipa MKB Veszprem, celująca w tym sezonie w Final Four Ligi Mistrzów, wygrała w pełni zasłużenie. Porażka na Węgrzech różnicą pięciu bramek wstydu jednak Wiśle nie przynosi. Wręcz przeciwnie – dowodzi, że nafciarze niedawny kryzys mają już zdecydowanie za sobą. A to oznacza, że w Final Four Pucharu Polski na pewno nie będą stali z góry na straconej pozycji w konfrontacji z Vive Targami Kielce.

MKB Veszprem – Orlen Wisła Płock 31:26 (16:11)

MKB: Alilović – Gulyas 3, Ilić 7, Nagy 3, Ugalde 1, Rodriguez 3, Terzić, Sulić 6, Jamali 4, Vilovski 1, Ruesga 1, T. Ivancsik 1. G. Ivancsik 1, Schuch

Orlen Wisła: Wichary – Nenadić 5, Ghionea 3, Jurkiewicz 2, Toromanović 4, Syprzak, Lijewski 4, Nikcević 1, Montoro 2, Eklemović 2, Wiśniewski 3, Zrnić





Fot. Paweł Jakubowski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.