Reklama

Reklama

Cudu nie było. Wisła po raz siódmy z rzędu przegrała mistrzostwo

Opublikowano: 3 czerwca 2018 17:50
Autor:

Cudu nie było. Wisła po raz siódmy z rzędu przegrała mistrzostwo  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport PKKo porażce w Orlen Arenie Nafciarze mieli iluzoryczne szanse na wywalczenie tytułu mistrzowskiego. Cudu w Kielcach jednak nie było. Wisła Płock po raz siódmy z rzędu przegrała z Vive w finale.

Reklama

Po porażce w Orlen Arenie Nafciarze mieli iluzoryczne szanse na wywalczenie tytułu mistrzowskiego. Cudu w Kielcach jednak nie było. Wisła Płock po raz siódmy z rzędu przegrała z Vive w finale. 

Zwycięstwo Wisły w Kielcach już samo w sobie byłoby niespodzianką. Płocczanie po raz ostatni triumfowali w Kielcach w 2011 roku, kiedy po raz ostatni świętowali zdobycie tytułu mistrzowskiego. Żeby powtórzyć ten sukces, podopieczni Krzysztofa Kisiela musieli wygrać sześcioma bramkami. 

Zadanie z kategorii niemożliwych, ale Wiślacy się go podjęli, przynajmniej w pierwszej połowie. Osłabieni kadrowo Nafciarze walczyli w hali gospodarzy i z początku wyglądało to dobrze. Płocczanie grali twardo w obronie, a gospodarze odpowiadali tym samym. Sypały się wykluczenia, ale to Wisła była z przodu. Kiedy w 12. minucie spotkania Gilberto Duarte rzucił do pustej bramki na 7:4 kibice mogli mieć cień nadziei. 

Vive szybko się jednak pozbierało i po 23 minutach był remis. Chwilę później Manuel Strlek wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie, a na ławkę kar powędrował Lovro Mihić. Jeszcze przed przerwą na ławkę kar po raz trzeci powędrował też Igor Żabić. Nafciarze całą drugą połowę musieli sobie radzić bez kołowego. Do przerwy prowadzili jedną bramką. 

Na początek drugiej połowy wyszła jednak tylko jedna drużyna. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa błyskawicznie wyszli na bezpieczne dla nich trzybramkowe prowadzenie. Kwestia mistrzostwa została rozstrzygnięta. 

Wicemistrzowie Polski walczyli do końca i mieli nawet kilka okazji do doprowadzenia do remisu, ale o odrobieniu strat ze środowego pojedynku nie mogło być mowy. Krzysztof Kisiel wobec osłabień kadrowych pozwolił zagrać młodym wychowankom - Damianowi Woźniakowi i Pawłowi Kowalskiemu. Wynik i tak był nie do uratowania.Wynik na 33:29 ustalił Karol Bielecki, dla którego był to ostatni mecz w karierze.

Kibice Orlen Wisły marzenia o zdobyciu mistrzostwa Polski muszą odłożyć przynajmniej na przyszły sezon. 

PGE Vive Kielce - Orlen Wisła Płock 33:29 (13:14)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (13)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.