Reklama

Reklama

Bezbarwny mecz Wisły. Kibice liczyli na więcej [FOTO]

Opublikowano: sob, 13 maj 2017 22:12
Autor:

Bezbarwny mecz Wisły. Kibice liczyli na więcej [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Po bardzo przeciętnym spotkaniu Wisła Płock zremisowała na własnym boisku z Cracovią 1:1. Bramki zdobyli Piotr Wlazło oraz Sebastian Steblecki.

Reklama

Po bardzo przeciętnym spotkaniu Wisła Płock zremisowała na własnym boisku z Cracovią 1:1. Bramki zdobyli Piotr Wlazło oraz Sebastian Steblecki.

Poprzedni mecz z Cracovią był jednym z najlepszych, jakie podopieczni Marcina Kaczmarka rozegrali w Lotto Ekstraklasie. Efektowna wygrana 4:1 z pewnością dawała pewną przewagę psychologiczną Nafciarzom. Tym bardziej, że Wisła zwyciężyła w ostatniej kolejce wywiozła komplet punktów z Lublina i jest na ostatniej prostej w walce o utrzymanie. 

Dzisiejszy mecz zaczął się jednak zupełnie inaczej. W pierwszych pięciu minutach do gospodarze co prawda ruszyli do ataku, ale nie udało się stworzyć żadnej sytuacji. W 6. minucie Mateusza Kryczkę sprawdził za to Paweł Jaroszyński, który mocno uderzył z rzutu wolnego. Bramkarz wypluł piłkę przed siebie, ale tym razem uniknął jeszcze konsekwencji. 

Konkretniejsi w swoich poczynaniach byli goście, ale trudno było mówić o realnym zagrożeniu bramki Wisły. Szczęścia próbowali Piotr Malarczyk i Erich Jendrisek, ale za każdym razem, choć niepewnie, interweniował Kryczka. 

Sytuacja zmieniła się, kiedy w 31. minucie Krzysztof Jakubik podyktował "jedenastkę" dla Wisły. W polu karnym przedzierał się Piotr Wlazło, a sędzia dopatrzył się faulu Grzegorza Sandomierskiego i bez wahania wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł sam poszkodowany i wyprowadził płocczan na prowadzenie. 

Nafciarze nie cieszyli się jednak zbyt długo z przewagi. Zaledwie sześć minut później wyrównał Sebastian Steblecki, dla którego była to druga bramka w sezonie i druga strzelona w Płocku. W tej sytuacji błąd popełnił Kryczka, który po raz kolejny interweniował niepewnie. Tym razem wybił piłkę wprost pod nogi pomocnika gości, a ten nie miał problemów w umieszczeniu piłki w siatce. Po drodze futbolówka odbiła się jeszcze od nogi Wlazły. Żadna z drużyn nie stworzyła już dogodnych sytuacji i do przerwy był remis 1:1. 

[ZT]15368[/ZT]

Po zmianie stron powtórzył się scenariusz z pierwszej części spotkania. Z początku przycisnęli podopieczni Kaczmarka - na bramkę Sandomierskiego uderzali Merebaszwili i Wlazło, ale bramkarz gości był na posterunku. Po kilku minutach tempo siadło. Co prawda to Wisła miała optyczną przewagę, ale w polu karnym przyjezdnych niewiele się działo. Drużyna Jacka Zielińskiego z kolei wyglądała, jakby była zadowolona z wywiezienia punktu z Płocka. Najgroźniej było w 70. minucie, kiedy to po wrzutce Przemysława Szymińskiego główkował Kante. Napastnik niewiele się pomylił. Chwilę później opuścił boisko, a w jego miejsce na placu gry zameldował się Mateusz Piątkowski. 

Do końca spotkania optyczną przewagę mieli Wiślacy, ale nie potrafili jej udokumentować zwycięskim trafieniem. Mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Po 33 kolejkach Wisła Płock z 25 punktami na koncie zajmuje pierwszej miejsce w grupie spadkowej. Tylko prawdziwy kataklizm mógłby odebrać Nafciarzom utrzymanie w Ekstraklasie.

Najbliższy mecz podopieczni Marcina Kaczmarka rozegrają już we wtorek w Gdyni, a ich przeciwnikiem będzie miejscowa Arka.

Wisła Płock - Cracovia 1:1 (1:1)

Bramki:
31' 1:0 Piotr Wlazło (karny)
37' 1:1 Sebastian Steblecki 

Wisła Płock: 1. Mateusz Kryczka, 20. Cezary Stefańczyk, 17. Damian Byrtek, 25. Przemysław Szymiński, 2. Kamil Sylwestrzak, 21. Maksymilian Rogalski, 8. Dominik Furman, 10. Giorgi Merebaszwili, 22. Dominik Kun (90, 95. Patryk Stępiński), 18. Piotr Wlazło, 29. Jose Kante (75, 27. Mateusz Piątkowski)

Cracovia: 29. Grzegorz Sandomierski - 87. Diego Ferraresso (81, 24. Piotr Polczak), 22. Piotr Malarczyk, 21. Hubert Wołąkiewicz, 44. Paweł Jaroszyński - 27. Marcin Budziński, 14. Damian Dąbrowski - 17. Sebastian Steblecki, 10. Mateusz Cetnarski (73, 9. Tomas Vestenicky), 62. Erik Jendrisek - 20. Mateusz Szczepaniak.

Żółte kartki: Kun - Budziński, Dąbrowski 

Widzów: 4001 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.