Zamknij
REKLAMA

Rafał Wolski w Wiśle Płock. Wisła wzmacnia środek pola

21:42, 06.03.2020 | M.W
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Wisła Płock

Kiedy w 2013 roku Rafał Wolski opuszczał Legię Warszawa typowano go na przyszłość reprezentacji. Siedem lat później, po kilkunastu kontuzjach, zawodnik rozwiązał kontrakt z Lechią Gdańsk i podpisał umowę z Wisłą Płock. Klub i zawodnik nie ujawniają, jak długą. 

Na początku drugiej dekady XXI wieku Rafał Wolski był jednym z objawień polskiej piłki. Kreatywny, nieszablonowy, posługujący się obiema nogami - młodziutki Wolski czarował publiczność na Łazienkowskiej, a w 2013 roku przeniósł się do Włoch. Działacze Fiorentiny zapłacili za niego blisko 3 miliony euro, ale kariery na Zachodzie Wolski, wówczas już reprezentant Polski, nie zrobił. 

W 2016 roku wrócił do Polski i tu zaczęły się jego prawdziwe problemy. W Wiśle Kraków zagrał niezły sezon, ale po przenosinach do Lechii Gdańsk zaczęły się poważne problemy zdrowotne. W lutym 2018 roku zerwał więzadła krzyżowe. Wrócił do gry w rundzie jesiennej sezonu 2018/19, ale już w styczniu 2019 roku na treningu znów zerwał więzadła w kolanie. 

W trwającym sezonie w barwach Lechii rozegrał 16 meczów, w których strzelił bramkę, notabene Wiśle Płock, i dołożył 2 asysty. Wobec nieotrzymywania pensji, Wolski złożył do swojego pracodawcy wezwanie do zapłaty. Kontrakt z Lechią został rozwiązany z winy klubu, więc gdańszczanie będą teraz dopłacać różnicę pomiędzy wynagrodzeniem otrzymywanym w Płocku, a tym które dostawałby za grę dla Lechii. 

Czy Rafał Wolski okaże się wzmocnieniem środka pola? W ostatnich latach to nie był już ten sam zawodnik, który czarował, choćby w zespole Białej Gwiazdy. Dwie poważne kontuzje zrobiły swoje, choć potencjał w 27-latku na pewno drzemie. Środkowy pomocnik na pewno przyda się Nafciarzom, bo wobec kontuzji Macieja Ambrosiewicza w meczu z Rakowem na ławce nie było żadnego zawodnika kojarzonego z tą pozycją. W Płocku Wolski będzie pracował pod okiem Radosława Sobolewskiego, a spotka też dobrych znajomych z Legii Warszawa (Dominika Furmana i Jakuba Rzeźniczaka), z którymi kilka lat temu świętował zdobycie Pucharu Polski. Nazwisko robi wrażenie, a jeśli za tym pójdzie gra, środek pola Wisły na pewno zyska na kreatywności. 

(M.W)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (5)

Kibic84Kibic84

9 3

Fajnie, ze wybrał Wisle, miał kilka innych propozycji, przyda się na początek na końcówki, da trochę jakości z przodu, może furman niech odpocznie Sobie 22:21, 06.03.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

9292

6 1

Chyba lepsza opcja niż Peszko. Chociaż może i on przyjdzie. Oby nie 23:16, 06.03.2020


ZKSZKS

8 0

To nie jest pozycja Furmana, a Szwocha. Więc w końcu jest konkurencja na pozycję numer 10, a mi się marzy taki skład na następny mecz: Dahne / Kamiński (Thomas ostatnio daje rade) - Cabezali, Uryga, Rzezniczak, Michalski / Stefanczyk (z naciskiem na drugiego) - Furman, Ambrosiewicz, Wolski - Merebashvili, Sheridan (w końcu musi coś strzelić, moze wtedy sie odblokuje) Gjertsen. Na papierze Wiselka ma sklad na miejsca 1-6. Oby z Arka do przodu! 09:26, 07.03.2020


ArhaciksArhaciks

4 7

Więzadła krzyżowe zerwane! Więc i chłopaczyna będzie i pewnie ma problem z grą :( ale tego nie okazuje Podsumowując : Osobiście sam mam tego typu problem i wiem, że gra nie sprawia mi tyle radości co kiedyś. Nie powiem bo byłem dooobrym bramkarzem :D hehe ale nie da się grać w 100% z tego rodzaju kontuzją :( Przykro mi mordka ale chociaż kilka groszy zarobisz. 07:02, 07.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Po Po

7 2

Jaki... się mądrzycie jak i tak na mecze nie chodzicie ? 13:49, 07.03.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© portalplock.pl | Prawa zastrzeżone