Reklama

Reklama

Ruszył festiwal na Podolszycach. Trwał niecałe dwie godziny

Opublikowano: 25 sierpnia 2016 06:07
Autor:

Ruszył festiwal na Podolszycach. Trwał niecałe dwie godziny - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Niecałe dwie godziny trwał koncert w parku na Podolszycach, który rozpoczął piątą po reaktywacji edycję Vistula Folk Festival. Na scenie zaprezentowały się zespoły z Indonezji, Hiszpanii, Ukrainy, Słowacji oraz z Płocka.

Reklama

Niecałe dwie godziny trwał koncert w parku na Podolszycach, który rozpoczął piątą po reaktywacji edycję Vistula Folk Festival. Na scenie zaprezentowały się zespoły z Indonezji, Hiszpanii, Ukrainy, Słowacji oraz z Płocka.

W środę wieczorem oficjalnie rozpoczął się już kolejny po latach przerwy festiwal folklorystyczny. Do sięgającej kilkudziesięciu lat wstecz nawiązał prezydent Płocka.

- Płock słynie z festiwali, ale ten jest szczególny, bo jego historia sięga nie pięciu lat wstecz, ale kilkudziesięciu lat wstecz. To w naszym amfiteatrze, jeszcze wówczas pod gołym niebem tańczyły zespoły nie tylko z Polski, ale z całego świata - mówił Andrzej Nowakowski, który razem z dyrektorem POKiS Radosławem Malinowskim i Piotrem Onyszko otworzyli festiwal. - Cieszę się też, że znów otwieramy ten festiwal tu, bo to jedyny festiwal, który rozpoczyna się nie na plaży, nad Wisłą czy na lotnisku, ale na Podolszycach, gdzie ma swoją wierną publiczność. 

A publiczność dopisała - przez większą część koncertu wszystkie krzesła były zajęte, wiele osób stało obok. Przed taką publiką właśnie swoje tradycyjne tańce w ludowych strojach prezentowali zaproszeni goście z różnych krajów, a także - jak zawsze - gospodarze, czyli - działający przy POKiS-ie Zespół Pieśni i Tańca "Wisła" oraz Zespół Tańca Ludowego "Mazovia", który w drugiej połowie lat 70. powstał przy płockiej filii Politechniki Warszawskiej. Wszyscy weszli na scenę w korowodzie z flagami narodowymi

Podobnie jak w ubiegłym roku koncert trwał naprawdę krótko - ok. 19.45 było już po wszystkim. I tym razem nie obyło się bez zdziwienia mających w pamięci poprzednie edycje płocczan, głównie mieszkańców Podolszyc, którzy zwabieni wesołymi i żwawymi odgłosami dochodzącymi z parku przyszli popatrzeć na kolorowe wirujące spódnice i zsynchronizowane przytupy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.