Reklama

Reklama

Żyjemy w państwie policyjno-urzędniczym?

Opublikowano: 5 czerwca 2014 09:19
Autor:

Żyjemy w państwie policyjno-urzędniczym? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Rolę "Okrągłego Stołu" w płockim teatrze pełniły wczoraj aż cztery okrągłe stoły. Zasiedli przy nich głównie aktorzy i jego pracownicy oraz jeden przedsiębiorca podzieleni na grupy jak sprzed 25 lat. Dyskusja nad minionym ćwierćwieczem była zacięta, a wnioski mało optymistyczne...

Reklama

Rolę "Okrągłego Stołu" w płockim teatrze pełniły wczoraj aż cztery okrągłe stoły. Zasiedli przy nich głównie aktorzy i jego pracownicy oraz jeden przedsiębiorca podzieleni na grupy jak sprzed 25 lat. Dyskusja nad minionym ćwierćwieczem była zacięta, a wnioski mało optymistyczne... 

Z okazji wczorajszego Święta Wolności płocki teatr zaprosił wszystkich do dyskusji o minionych latach. Niestety frekwencja, delikatnie mówiąc, nie dopisała, gdyż całej rozmowie przysłuchiwała się zaledwie jedna kobieta, a po salce kręciły się osoby z ekipy technicznej.

O ile z początku zasady gry w Okrągły Stół z podziałem na stronę rządowo-koalicyjną oraz opozycyjną jeszcze funkcjonowały po wcześniejszym losowym przydziale, to z czasem kompletnie się rozsypały. W dodatku zabawa zamieniła się w męskie spotkanie przy kilku butelkach wody mineralnej.

Gdzie się zaczaił kret?

Moderator, którego rolę przejął dyrektor Marek Mokrowiecki, już na wstępie spotkał się z zarzutem błędu merytorycznego w założonej segmentacji wśród uczestników.

- Strona opozycyjna nie reprezentowała do końca opozycji, rząd miał tam swoich zauszników – zaparł się pan Tomasz, na co dzień pracujący jako przedsiębiorca. Po chwili stał się reprezentantem „czerwonej strony” zaglądając na rewers dotąd zakrytej karteczki, którą przed nim położył Mokrowiecki.

- Przy Okrągłym Stole trzeba się zachowywać – przestrzegł jeden z uczestników pozostałych. – A kraj był wówczas w stanie permanentnego wrzenia – no i takimi słowami rozpoczęła się dyskusja w teatralnym "Piekiełku" o naszym polskim piekiełku.

Kręgosłup patriotyczny. Gdzie się podział?

Hasło wywoławcze do debaty to - a jakże - kultura. Pierwszy zarzut dotyczył jej umasowienia. - Mówimy o kręgosłupie patriotycznym w starych filmach, ale to przecież była pozytywna propaganda – zżymał się Piotr Bała. - Zespalała nas ze wschodnim bratem – dokończył, wczuwając się w pełni w rolę przedstawiciela strony rządowej.

Odpowiedział mu Szymon Cempura. - Mieliśmy przynajmniej jakąś wizję artystyczną, jak chociażby w „Czerwonej jarzębinie”. W dodatku były na to fundusze.

- Taką realizowano politykę kulturalną – ocenił wieloletni dyrektor teatru. - Chodziło o udostępnienie kultury jak najszerszym kręgom społecznym. Tymczasem Solidarność miała zakusy na prywatyzowanie. Pozbawienie kultury jej parasola ochronnego, jakie dawało państwo.

Na te słowa zareagowała strona opozycyjna. - Dzięki rezygnacji z tego parasola można mówić o rzeczach drażliwych – uznał Szymon Cempura. - Liczy się swoboda krytyki i umożliwienie wypowiedzenia własnego zdania, a nie utkwienie w okopach systemu, jaki nam zafundowano. Panie dyrektorze, kiedy było lepiej?

- To jest pół na pół – ocenił Mokrowiecki. - Pomimo cenzury na karku, którą się kiwało, istniały jednak nisze do swobodnej wypowiedzi. Nie przesadzajmy, że było tak źle.

- No tak, koniunktura robi cuda – dodał z przekąsem Cempura.

- O to właśnie chodziło. O upowszechnienie kultury dla mas – znowu odezwał się moderator.

Zgodził się z nim jego pracownik. – Pamiętam jeszcze wojsko w teatrze. Kupowali sporą ilość biletów...

Ekonomia postawiona na głowie

Głos w dyskusji postanowił zabrać Jacek Mąka. - Opozycja chciała zdjąć cenzurę, ale wcale nie chciała sprywatyzowania kultury. W tamtych latach nasz teatr było stać na plakaty autorstwa uznanych artystów, choćby Starowieyskiego. W teatrze zarabiało się lepiej niż w Mazowieckich. Pamiętam, jak to było z moim ojcem, który należał do partii. Pracował jako księgowy. Na początku lat 70. był nawet zadowolony. Kupiliśmy malucha, ale po roku 1975 przestał wszystko rozumieć. Nagle dwa plus dwa nie dawało czterech. Musiał zacząć kombinować. Ekonomia była postawiona na głowie.

- Ludzie zbuntowali się wskutek ekonomicznego rozwarstwienia – mówił kolejny pracownik płockiego teatru. - Jedni wyjeżdżali na wczasy do Bułgarii, drudzy nad polski Bałtyk. Sklepy za żółtymi firankami funkcjonowały tylko dla wybranych. Trzeba iść do przodu poprzez jakąś zmianę i stąd ten Okrągły Stół. Teraz to możemy sobie co najwyżej opowiedzieć tamte wydarzenia, ale ich sobie nie wyobrażamy. W końcu co to za meble, których nam do domu nie przywiozą.

Pan Tomasz przypomniał wszystkim, że jeśli nawet teatr nie narzekał na brak funduszy, oznacza to jedynie uszczuplenie dotacji w jakiejś innej dziedzinie. - Pieniądze przesuwano – skomentował rzeczowo.

Jak żyć? – pyta się aktor

Piotr Bała pozwolił sobie na szczerość i osobiste wyznanie. - Z teatralnych pieniędzy starcza tak naprawdę na skromne życie. Polakom w dużej mierze brakuje operatywności. Wciąż w nich pokutuje stare powiedzenie, że czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy. Takie czasy się skończyły. Sam muszę szukać dodatkowych źródeł dochodu, mając rodzinę na utrzymaniu.

Cenzor zwiewa do Szwecji

W ocenie Mokrowieckiego państwo przestało prowadzić politykę kulturalną. Powrócił do tematu cenzury, przytaczając krótką anegdotę. - W trakcie prac nad sztuką pewien cenzor z Bielska Białej kazał skreślić nam zdanie „wieje wiatr ze wschodu”, po czym zaledwie po miesiącu uciekł do Szwecji z opowieścią, jak to cenzura gnębi artystów – w tym momencie roześmiali się wszyscy.

- No tak, pani cenzor zakazała śpiewać „Jeszcze w zielone gramy” Wojciecha Młynarskiego – Piotr Bała pozwolił sobie tu na małą przyśpiewkę.

Ile liberalizmu w kulturze

- Kultura obroni się sama, a rolą państwa jest stworzyć do tego niezbędne ramy – powiało liberalistycznymi poglądami od pana Tomasza, co nie spodobało się pozostałym. Ostatecznie niemalże wszyscy zgodzili się co do tego, że żyjemy teraz w państwie policyjno-urzędniczym.

Fot. Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.