Reklama

Reklama

Zostanie wszczęte dochodzenie w sprawie byłego biskupa diecezji płockiej?

Opublikowano: wt, 2 lip 2019 12:58
Autor:

Zostanie wszczęte dochodzenie w sprawie byłego biskupa diecezji płockiej? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Paulina Piechna-Więckiewicz w drugiej połowie maja złożyła zawiadomienie dotyczące uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa przez abp Stanisława Wielgusa w okresie, kiedy był jeszcze biskupem diecezji płockiej. Chodziło o "czyn zabroniony, polegający na tym, że mając wiarygodną wiadomość o karalnym dokonaniu czynu zabronionego z art. 200 par 1, czyli obcowania płciowego z osobą małoletnią lub doprowadzeniu jej do poddania się czynnościom seksualnym, nie zawiadomił organu powołanego do ścigania przestępstw, co wypełnia znamiona przestępstwa z art. 240 par. 1 Kodeksu karnego".

Reklama

Paulina Piechna-Więckiewicz w drugiej połowie maja złożyła zawiadomienie dotyczące uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa przez abp Stanisława Wielgusa w okresie, kiedy był jeszcze biskupem diecezji płockiej. Chodziło o "czyn zabroniony, polegający na tym, że mając wiarygodną wiadomość o karalnym dokonaniu czynu zabronionego z art. 200 par 1, czyli obcowania płciowego z osobą małoletnią lub doprowadzeniu jej do poddania się czynnościom seksualnym, nie zawiadomił organu powołanego do ścigania przestępstw, co wypełnia znamiona przestępstwa z art. 240 par. 1 Kodeksu karnego".

Innymi słowy sprawa dotyczy tego czy ówczesny biskup płocki wiedział, że na terenie diecezji dochodzi do czynów, które są przestępstwem, a także czasu zgłoszenia. Podczas konferencji prasowej, kiedy Paulina Piechna-Więckiewicz z partii Wiosna poinformowała o zamiarze zgłoszenia zawiadomienia do płockiej prokuratury, dodała iż ze strony władz kościelnych zawiadomienie do organów ścigania o danej sprawie wpłynęło "po bardzo długim czasie".

- Uważamy, że abp Stanisław Wielgus, kiedy powziął wiedzę, miał nie tylko moralny, ale prawny obowiązek skorzystać z tego paragrafu, na który się powołujemy i po prostu zawiadomić organy ścigania - cytuje jej słowa Polska Agencja Prasowa.

Przypomnijmy, że abp Stanisław Wielgus był biskupem płockim od 1999 r. do 2006 r. Dwóch duchownych, w tym ówczesny rektor płockiego Wyższego Seminarium Duchownego, do których dotarła informacja o prawdopodobnych przypadkach molestowania, złożyli zawiadomienia do organów ścigania. Wszczęte postępowanie objęło okres od 1992 do 2005 r. Ustalono 10 potencjalnie pokrzywdzonych, którzy w tym czasie byli ministrantami bądź klerykami, mieli powyżej 15 lat, ale nie przekroczyli 18 roku życia. Z grona 10 osób jedynie 3 nie złożyły wniosku o ściganie w sprawie molestowania.

Byli też wskazani potencjalni sprawcy - chodziło o 5 księży. Wobec trzech księży wymienianych w kontekście sprawy ówczesny administrator diecezji płockiej biskup pomocniczy Roman Marcinkowski (obecnie biskup senior, administrował diecezją do czasu objęcia urzędu w maju 2007 r. przez biskupa Piotra Liberę) nałożył kary suspensy i pozbawił ich wszelkich sprawowanych przez nich wcześniej funkcji kościelnych.

W 2008 r. Prokuratura Okręgowa w Płocku umorzyła prowadzone od marca 2007 r. śledztwo w sprawie podejrzenia molestowania seksualnego przez księży na terenie diecezji. Jak informowała wtedy rzeczniczka prokuratury Iwona Śmigielska-Kowalska, "były zachowania oraz sytuacje, które nie powinny mieć miejsca, ale mogą one podlegać ocenie moralnej, a nie karnej". Według danych podanych we wrześniu 2018 r. przez płockiego biskupa pomocniczego Mirosława Milewskiego w okresie od 31 maja 2007 r. do 17 września 2018 r., a więc już za biskupa Piotra Libery, zbadane sprawy, w wyniku których 9 duchownych oskarżonych zostało o nadużycia seksualne względem nieletnich. Jednocześnie podkreślono, iż kuria diecezjalna "nie ma jasnych informacji i danych", co działo się przed 31 maja 2007 r. Znana jest natomiast informacja "o dwóch przypadkach duchownych sprzed tej daty".

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, Prokuratura Rejonowa w Płocku odmówiła wszczęcia dochodzenia po zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez abpa Stanisława Wielgusa, które miałoby polegać na tym, że nie powiadomił on organów ścigania o sprawie pedofilii w diecezji płockiej. Dlaczego? Z uwagi na przedawnienie karalności czynu. A skoro czyn miał być popełniony w okresie sprawowania urzędu przez wskazaną w zawiadomieniu osobę, czyli do grudnia 2006 r., zatem okres przedawnienia upłynął w grudniu 2011 r.

Zawiadomienie dotyczyło art. 240 par. 1 Kodeksu karnego, czyli czynu, który przedawnia się z upływem 5 lat od jego popełnienia. Wspomniany artykuł odnosi się do tego, że kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego, w tym np. o charakterze pedofilskim, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Prokurator rejonowy, Norbert Pęcherzewski zaznaczył, że skoro autorka zawiadomienia nie jest pokrzywdzoną w sprawie, nie przysługuje jej zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia.

[ZT]22424[/ZT]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.